Ponad 700 zawodników pojawiło się na starcie biegu Mozart 100 by UTMB. Wśród nich był Roman Ficek.
Ultrabiegacz ze Skawicy, Roman Ficek ukończył bieg na siedemnastej pozycji ze stratą prawie dwóch godzin do zwycięzcy, Niemca Janoscha Kowalczyka. Ficek nie był zadowolony z osiągniętego rezultatu, a w osiągnięciu lepszej lokaty przeszkodziły mu powracające od dłuższego czasu przy okazji startów w zawodach problemy zdrowotne.
- Nie wiem, co się dzieje, że po 5-6 godzinach w połowie trasy zaczynają mnie boleć nogi. Nie miałem wcześniej takich problemów. Na treningach wszystko jest w porządku, osiągam dobre czasy, a potem przychodzą zawody... Z tego powodu nie mogę rozwijać swoich prędkości. Muszę doprowadzić zdrowie i krew do porządku. Zapewne poziom żelaza był na minimum lub poniżej minimum. Sytuacja się powtarza. Jest to strasznie głupia sytuacja - rozkłada ręce Roman Ficek.Reklama
Podczas austriackiego biegu, Ficek dał jednak z siebie wszystko.
- Uwierzcie mi, że nie mogłem nic więcej od siebie dołożyć. Pierwsza część trasy była fajna, a druga, mimo że o wiele łatwiejsza, to jednak została przebiegnięta w wolniejszym tempie. Pojawia się pewna bariera, kiedy nogi zostają zahamowane przez ciało. Bez sensu jest jechać na zawody, gdy pojawia się perspektywa biegu w bólach, albo tego, że będzie się musiało zejść z trasy. Mam przecież w perspektywie 160-kilometrowy Val D' Aran... - kończy Ficek.Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Weź zimny browar na trasę i będzie wygrana????????
Proszę zwiększyć dawkę magnezu
Weź zimny browar na trasę i będzie wygrana????????
Więcej odpoczynku i regeneracji