Nieparzysta ilość drużyn, a przez to nierówna ilość meczów rozegranych przez poszczególne ekipy, a do tego układ terminarze sprawiają, że po 7. kolejce spotkań sporo już wiadomo, ale tak naprawdę jeszcze możliwych jest wiele scenariuszy.
Zaczęło się trzęsieniem ziemi
Alfred Hitchcock mówił, że dobry thriller powinien zacząć się od trzęsienia ziemi. No i nie inaczej było w siódmej serii gier w Suskiej Lidze Futsalu. Nie mogło być inaczej. Wszak na otwarcie doszło do starcia niedawnego lidera – Woodici z FC MTS.
Derby jak to derby. Rządzą się swoimi prawami. A, gdy jeszcze naprzeciw siebie stają zespoły z jedne gminy, to emocje są gwarantowane, a wynik więcej niż nieprzewidywalny. Od mocnego uderzenia zaczynają juszczynianie. Trafia Arkadiusz Piątek i robi się 1:0. Co prawda wyrównuje Michał Groń, ale Kamil Lenik daje ponowne prowadzenie Woodice, a to podwyższa Arkadiusz Piątek.
Za sprawą Grzegorza Antosiaka FC MTS złapał kontakt, ale Kamil Lenik spowodował, że przewaga Woodici ponownie urosła do dwóch bramek. Nikt jednak nie miał złudzeń, że jest to koniec emocji, a tym bardziej, że losy rywalizacji zostały rozstrzygnięte. A już na pewno takiego przeświadczenia nie mieli zawodnicy FC MTS. Dawid Groń zdobywa kontaktowego gola, a Andrzej Malczewski notuje trafienie na wagę jednego punktu. – 4:4. Sprawiedliwy remis. Wynik oddający to, co się działo na boisku. Mecz fajny dla kibiców. Szybkie tempo przez całe spotkanie i dużo jakości piłkarskiej. Woodica zagrała lepiej pierwszą połowie, my natomiast moim zdaniem mieliśmy przewagę w drugiej. Powodzenie dla kolegów z Woodici w dalszej części sezonu. My natomiast czekamy na kolejne starcie z liderem! – komentuje Michał Groń, kapitan FC MTS. I trudno się z nim nie zgodzić. Jednak kto wie, jak potoczyłoby się to spotkanie gdyby w szeregach Woodici nie zabrakło Eryka Wróblewkiego, który jest niekwestionowanym liderem klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników ligi.
Woodica – FC MTS 4:4
Bramki: Piątek (2), Lenik (2) – M. Groń, Antosiak, D. Groń, Malczewski
* * * * * *
Nadwagasspor odgryzał się, ale tylko do czasu
Dotychczasowe rezultaty Bystrzanki i Nadwagassporu sugerowały, że bezpośredni mecz tych ekip będzie jednostronnym widowiskiem. No i ostatecznie Bystrzanka wygrała i to wysoko, ale Nadwagasspor miał momenty i przez chwilę napędził rywalom nieco strachu.
Drugie spotkanie sobotniej kolejki zaczęło się „zgodnie z planem”. Po golu Patryka Jurczaka oraz dublecie Jakuba Kaczmarczyka Bystrzanka prowadziła 3:0. I gdy wydawało się, że mecz ma już pod kontrolą Jakub Śpiewla i Dominik Kachel sprawiali, że w szeregach faworyta zasiane zostało ziarno niepewności. O to, by nie wydało ono owocu zadbali Kaczmarczyk i Jurczyk, którzy wspólnymi siłami ponownie dali Bystrzance trzybramkowe prowadzenie.
Potem jeszcze przez moment Kamil Ponikwia próbował zakłócić spokój w szeregach rywali, ale ci mając w swoich szeregach Jurczyka i Kaczmarczyka mogli czuć się już spokojnie. Tym bardziej, że w drugiej części zawodów dubletami popisali się Szymon Sroka i Patryk Bala.
Bystrzanka – Nagwagasspor 11:5
Bramki: Kaczmarczyk (4), Jurczyk (3), Bala (2), Sroka (2) - Kachel (2), Ponikwia (2), Śpiewla
* * * * * *
Beskid poszedł za ciosem
W spotkaniu 6. kolejki Beskid zrobił psikusa Peaky Blinder, pokonując ich 6:5. Teraz poszedł za ciosem i sięgnął po drugą wygraną z rzędu. Zadanie miał łatwiejsze, gdyż jego rywalem był Thunder Team.
Zawojanie, jak mają w zwyczaju tanio skóry nie sprzedali i dopóki starczyło im sił, to walczyli jak równi z równym. Na bramkę Konrada Dragosza odpowiedzieli golem Dawida Smyrka, a gdy piłkę w siatce umieścił Jakub Burtan, to zrewanżował się jemu i Beskidowi Patryk Smyrak.
No i właśnie. Od tego momentu zawojanom zaczęło brakować już prochu. Niby strzelali, ale już nie tak często, a Beskid czynił to z dużo większą regularnością. Wystarczy powiedzieć, że na salwę oddaną przez Maurycego Szuplewskiego, Dawida Kędziorę i Jakuba Burtana odpowiedział tylko Patryk Smyrak i to raz. Tymczasem Beskid odpalił jeszcze trzy razy. - Wbrew pozorom nie był to łatwy mecz dla naszego zespołu. Po pierwszej połowie remisowaliśmy 2:2. W drugiej udało się odskoczyć na kilka bramek, gra się uspokoiła i zakończyliśmy mecz zwycięstwem. Czekają nas teraz dwa trudne i jednocześnie ciekawe mecze. Będziemy się starać zaprezentować z dobrej strony – podsumowuje mecz z Thunder Team Jakub Burtan, kapitan Beskidu i zarazem strzelec czterech bramek.
Beskid – Thunder Team 8:3
Bramki: Burtan (4), Dragosz, Szuplewski, Kędziora, Pajka – P. Smyrak (2), D. Smyrak,
* * * * * *
Wolni Strzelcy na chwilę się pogubili
Celujący w medalową pozycję Wolni Strzelcy byli faworytami konfrontacji ze Skomielną Czarną. I z zadania się wywiązali, ale 3 punkty przyszły im nader ciężko.
I owszem, wynik otworzył Bartłomiej Bielarczyk, a tym samym Wolni Strzelcy cieszyli się z prowadzenia, ale za sprawą Adriana Wojtasika to ich rywale byli bliżsi wygranej. Wtedy jednak także dubletem popisał się Patryk Rapacz i sytuacja wróciła to stanu po golu Bartłomieja Bielarczyka.
Po golu Michała Bielarczyka Wolni Strzelcy byli już o krok od wygranej i zarazem fotela lidera (w drugim przypadku wirtualnie, bo po nich swój mecz rozgrywał Luksus Team). I korzystny wynik dowieźli do końcowego gwizdka arbitra, ale nie bez nerwów. Bo Przemysław Wojtasik pokusił się jeszcze o gola kontaktowego. - Bardzo dobry mecz w wykonaniu naszego przeciwnika. Dobrze spisujący się bramkarz uchronił drużynę przeciwną od wysokiej porażki. My niestety dalej musimy popracować nad skutecznością, bo czeka nas poważny sprawdzian w sobotę – dzieli się pomeczowymi refleksjami Mateusz Chorąży, zawodnik Wolnych Strzelców.
Wolni Strzelcy – Skomielna Czarna 4:3
Bramki: Rapacz (2), B. Bielaczyk, M. Bielarczyk – A. Wojtasik (2), P. Wojtasik
* * * * * *
Peaky Blinders odpadli z walki o pudło
W ostatnim meczu kolejki Peaky Blinders zmierzyli się z Luksus Teamem i było to dla nich dla nich spotkanie ostatniej szansy. Porażka nie tylko praktycznie rozwiała marzenia o miejscu na podium, ale i sprawiła, że liga na dobre została podzielona na dwie części.
Peaky Blinders trzymały się dzielnie tylko na początku zawodów, gdy na gola niezawodnego Tomasza Łątki odpowiedział jeszcze Kacper Nieckula. Potem wszystko się posypało. Dwie bramki Damiana Kuspera przedzielone trafieniem Tomasza Jagielskiego pozwoliły Luksus Teamowi objąć trzybramkowe prowadzenie. A gdy po strzale z rzutu wolnego Kuspera i lekkiej ocierce do własnej bramki piłkę skierował Kacper Nieckula stało się jasne, że lider meczu nie przegra.
Peaky Blinders jednak wierzyły, że jeszcze nie wszystko stracone i nagroda była blisko. Wojciech Kordyl nieznacznie zmniejszył straty, ale po samobójczym golu Tomasza Łątki (napastnik przy swojej bramce to zawsze duże zagrożenie) zaczęło pachnieć wielkimi emocjami. A gdy Jakub Moskalski przymierzył na 4:5, zrobiło się wręcz gorąco.
Lukus Team miał jednak dość wrażeń jak na jeden wieczór i zdecydował się, że pora ostudzić atmosferę. Tomasz Łątka - raz, Daniel Gromczak – dwa, Szymon Urban – trzy. Na koniec jeszcze rozmiary porażki zmniejszył Kacper Nieckula, ale na więcej Peaky Blinders nie było stać.
Ktoś może powiedzieć, że piłkarze Luksus Teamu mogą już mrozić szampany. Ale hola, hola. Znaczy mrozić mogą… Ale, pomimo sporej przewagi, do zdobycia majstra jeszcze daleka droga. Wszak przed nimi potyczka z FC MTS, a już tydzień później z Bystrzanką. Co prawda potem lider zagra z Thunder Teamem. Jednak na koniec czeka go jeszcze starcie z Wolnymi Strzelcami. Zatem przed Luksus Teamem jeszcze trzy realne okazje do zgubienia punktów. A już na pewno na taki scenariusz liczą ich najgroźniejsi rywale.
Luksus Team - Peaky Blinders 8:5
Bramki:Kusper (3), Łątka (2), , Gromczak, Jagielski, Urban – Nieckula (2), Kordyl, Łątka (samobójcza), Moskalski
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Luksus Team | 10 | 27 | 97 | 49 |
| 2 | Wolni Strzelcy | 10 | 25 | 60 | 40 |
| 3 | Woodica | 10 | 22 | 82 | 36 |
| 4 | FC MTS | 10 | 20 | 86 | 53 |
| 5 | Bystrzanka | 10 | 18 | 65 | 44 |
| 6 | Zmarnowane Talenty | 10 | 16 | 72 | 67 |
| 7 | Beskid | 10 | 12 | 56 | 67 |
| 8 | Peaky Blinders | 10 | 11 | 58 | 64 |
| 9 | Skomielna Czarna | 10 | 5 | 29 | 59 |
| 10 | Nadwagasspor | 10 | 4 | 68 | 119 |
| 11 | Thunder Team | 10 | 38 | 113 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze