Reklama


Radny sprzeciwa się porannym kontrolom trzeźwości!

07/04/2023 11:03

Zapewne niejeden mieszkaniec powiatu suskiego, który regularnie dojeżdża do pracy samochodem na poranną zmianę miał okazję trafić na policjantów, którzy nie wyrywkowo, ale od linijki wszystkich kierowców poddają badaniu na trzeźwość. Takie praktyki zostały ostatnio mocno skrytykowane podczas obrad makowskiej Rady Miejskiej.

Co jakiś czas policjanci ogłaszają, oczywiście już po fakcie, że w tym, a tym dniu na danym terenie przeprowadzali zakrojoną na szeroką skalę akcję „Trzeźwość”, „Trzeźwy poniedziałek” lub inaczej się nazywającą. Jednak i bez nich nie tylko rutynowo, lecz na masową skalę testują kierowców. Wówczas przez około kwadrans w wybranym punkcie większa ilość mundurowych sprawdza każdego kierowcę, która mija taki lotny punkt kontroli. A na takie można natknąć się na obwodnicy Zembrzyc, przy wjeździe do Suchej Beskidzkiej od strony Wadowic, Stryszawy, ale i Makowa Podhalańskiego.

Kilkanaście dni temu rano kontrola trzeźwości przeprowadzana była w Suchej Beskidzkiej w rejonie tzw. kamieniołomu. Spowodowało to, że sznurek pojazdów sięgnął położonego kilka kilometrów wcześniej makowskiego rynku. I właśnie ten fakt zbulwersował nie tylko stojących w korku, ale i radnego Rady Miejskiej w Makowie Podhalańskim Kazimierza Polaka, który swoje niezadowolenie wyraził podczas sesji. – Chciałbym prosić o przekazanie wyżej, bo to nie jest sprawa posterunku w Makowie Podhalańskim. W ubiegły wtorek policjanci wymyślili sobie w Makowie Dolnym na terenie byłego kamieniołomu kontrolę trzeźwości. Korek, który zrobili liczył dwa kilometry. Ja zjechałem z pierwszego pagórka na to wypłaszczenie i potem stałem, a potem pięć metrów do przodu i stoimy. Była to godzina siódma. Godzina, o której w Suchej Beskidzkiej zaczyna robotę szpital, następuje zmiana. W szpitalu pracuje około 700 osób. W starostwie około 100 osób pracuje, między innymi koleżanka tutaj stała. Szkoły w Suchej mają ponad 3 tys. uczniów plus nauczyciele, inne urzędy. Siódma godzina i wszyscy się spóźniali. Gdy przychodzili ludzie, to każdy albo klął, albo złorzeczył na głupotę policji. Bardzo proszę o przekazanie, aby nie utrudniać życia ludziom. Są pociągi, które jadą z Suchej do Krakowa, ktoś ma wykupiony bilet i nie dojedzie – mówił bez ogródek i gryzienia się w język radny Kazimierz Polak do obecnej na sesji komendant Komisariatu Policji w Makowie Podhalańskim Anny Gąsiorek-Rezler.  

Reklama

Kazimierz Polak zaznaczył, że nie neguje idei kontroli, ale w jego ocenie te powinny być przeprowadzane w inny sposób. – Jest na Zbóju taki parking. Jeżeli ktoś jest podejrzany można go tam zatrzymać, a nie setki, a może i tysiące samochodów gdy ludzie jadą rano. Podejrzewam, że nikogo nie złapali. Nikt nie stał na boku, że kogoś złapali. We wtorek jest jeszcze jarmark, a drogę całkowicie zamknęli. Ludzie szli na nogach szybciej – kontynuował radny Polak, apelując, aby jeżeli takie akcje się odbywają, to „żeby to miało ręce i nogi, a nie utrudniało ludziom życie”.

Anna Gąsiorek-Rezler poinformowała, że przekaże sugestię do Wydziału Ruchu Drogowego. Zapytała jednak retorycznie „a kiedy mają robić te badania?” Dodała, że policjanci mają do tego celu sprzęt alcoblue do szybkiego badania, który nie wskazuje ewentualnej ilości alkoholu w organizmie, lecz jedynie czy ten się w nim znajduje lub nie. Jeżeli urządzenie wskaże obecność alkoholu przeprowadzany jest test innym urządzeniem. – Takie badanie trwa kilka sekund. Jeżeli jest zielona lampka to się przepuszcza. Policjanci nie stoją dwie godziny. To jest okres 15 minut i może się zebrać więcej samochodów, bo ludzie jadą do swoich prac. Zrozumcie, że osoby nietrzeźwe jadą do pracy. Jeżeli chcemy wyłapać pijanych kierujących, to jest dobry czas – tłumaczyła Anna Gąsiorek-Rezler, dodając, że może i owszem korki powstają, ale takie kontrole nie odbywają się często.

Reklama

- Ja rozumiem, ale efektem są masowe spóźnienia. Wyjechałem za pięć siódma z Grzechyni. Miałem być 7.20 w Suchej, a przyjechał już po wpół do ósmej. To, że nietrzeźwi jeżdżą do pracy to nie jest prawda. Do szpitala na pewno do pracy nie jadą ludzie nietrzeźwi, do szkół nie jadą ludzie nietrzeźwi, do urzędów też, koleżanka na pewno nie jeździ nietrzeźwa  – ripostował Kazimierz Polak.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wieslaw Walag 2023-04-07 12:18:19

    BRAWO PANIE KAZIMIERZU , BRAWO !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Jozek 2023-04-07 17:29:23

    Pewnie sam pan K jechał wczorajszy????????

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ORMO - niezalogowany 2023-04-08 15:17:28

    Trzeba jeździć bocznymi.Na bocznych nie stoją.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama