Reklama


Przetestowali nowicjusza. Lider idzie jak burza…

Za zespołami z ALPS sześć kolejnych spotkań. Udało im się przy tym częściowo odrobić zaległości. Za to Gamba Furiosa wykorzystała limit bumelek…

Zaległości z niespodzianką

Z uwagi na fakt, że żywiecki Legion dołączył do rozgrywek już po ich inauguracji do rozegrania miał zaległe spotkanie z 1. kolejki. Patrząc na formę debiutantów, to w starciu z Woodicą był faworytem.

Rozegrane w środowy wieczór spotkanie ponownie pokazało, że w ALPS niczego nie można być pewnym. Skazywana przez wielu na pożarcie Woodica pokazała kawał wielkiej piłki i w pełni zasłużenie sięgnęła po komplet punktów. Zapewniły ją bramki Krystiana Kwaśniewskiego i Łukasza Marka.

Reklama

Woodica Juszczyn – Legion Żywiec 2:0
Bramki:
Kwaśniewski, Marek
Woodica: Barcik, Job, Kwaśniewski, Marek, Piątek, Rusin, Sałapatek, M. Surmiak, Ł. Surmiak
Legion: Bąk, Białek, Charysz, Górny, Howianiec, Kobza, M. Kopka, Kruczyński, Oślak, Pochopień, Sobkowicz, Tatara

* * * * *

Było szybko i dobrze, ale tylko w jedną stronę

Spotkanie Montera Kurów z Betonem2 Sucha miało być jednym z najciekawszych w tej serii gier. I rzeczywiście kibice obejrzeli dobre widowisko, którego wynik nie odzwierciedla wydarzeń na sztucznej murawie.

Reklama

- Mogę przyznać, że jestem trochę zaskoczony jak dobrze nam się układa ten sezon. W zasadzie szkielet drużyny nie uległ zmianie w porównaniu z poprzednim sezonem, a gramy zdecydowanie lepiej. Po prostu zatrybiło – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera, który z powodu kontuzji poczynania partnerów śledzi obecnie z pozycji ławki rezerwowych. Nie ukrywa, że przed meczem z suszanami spodziewał się twardej walki, gdyż Beton2 w tej edycji ligi również spisuje się wyśmienicie.

I przedmeczowe przypuszczenia Tadeusza Copiji sprawdziły się. Od pierwszych minut obie drużyny postawiły na wymianę ciosów. W efekcie mecz był toczony w bardzo szybkim tempie. Tyle tylko, że przynajmniej początkowo Monterowi wychodziło dosłownie wszystko. – Byliśmy potwornie skutecznie. Chyba wykorzystaliśmy wszystkie sytuacje jakie sobie stworzyliśmy. Do przerwy było 4:0 – mówi Tadeusz Copija.

Reklama

Druga połowa zakończyła się remisem 1:1, a tym samym wysoka porażką Betonu2. - No nie wiem co się działo, ale jakąś blokadę mieliśmy w tę niedzielę To nie był nasz dzień. Nie umieliśmy na połowie rywala dokładnie podać, zrobić jakiejś składnej akcji. Monter wykorzystał błędy w obronie, a sam był dobrze ustawiony z tyłu. Zasłużona przegrana.

Był moment przy 1:4 gdzie chwilę przeważaliśmy, ale nic nie wpadło. Może przy 2:4 inaczej by to wyglądało – rozważa Mateusz Fronczak, kapitan Beton2.  

Pomimo efektownej wygranej kapitan lidera nie popada w huraoptymizm. – Teraz przed nami mecze prawdy. Gramy kolejno z Legionem, Los Asfaltos, Relaxem. Dopiero te spotkania będą dla nas weryfikacją i zdecydują czy będziemy liczyli się w walce o mistrzostwo – zauważa Tadeusz Copija.

Reklama

Monter Kurów – Beton2 Sucha Beskidzka 5:1
Bramki: Spyrka (2), Szwed, Karcz, Pluta – Czaicki
Monter: Barzycki, Folęga, Spyrka, Knapczyk, Karcz, Szwed, Pluta, Klimek, Kachel
Beton2: M. Fronczak, S. Fronczak, Semik, Czaicki, Wrona, Plewa, Śladewski, Mika, Lupa

* * * * *

Mało nas, mało nas do… zagrania meczu

W drugim niedzielnym meczu Gamba Furiosa miała zmierzyć się z Golden Street. Miała, ale do meczu nie doszło…

Już kilkukrotnie zembrzyczanie z trudem zbierali kadrę, która pozwalała im rozegrać spotkanie. Bywało, że wychodzili na boisko w niepełnym składzie. W niedzielę było jeszcze gorzej. Na orliku stawiło się tylko trzech zawodników Maciej Świerkosz, Kordian Klimasara i Jakub Nosal. To było za mało aby sędzia mógł rozpocząć zawody i Szalone Krewetki oddały punkty Golden Street walkowerem. To jeden skutek kadrowych kłopotów. Drugi jest taki, że jeśli jeszcze raz taka sytuacja się powtórzy zembrzyczanie zostaną relegowani z ligi.

Reklama

Golden Street Sucha Beskidzka – Gamba Furiosa Zembrzyce 5:0 (walkower)

* * * * * *

Jedna bramka zdecydowała

Po trudnej do zrozumienia porażce z Relaxem Białka suscy Los Asfaltos chcieli szybko się odegrać. Trafiło na Mucharz Team, ale niewiele brakowało, a demony przeszłości powróciłyby.

Przed tygodniem suszanie prowadzili z białczanami 3:0 i 4:1, a mimo to nie dowieźli wygranej do końcowego gwizdka. Tym razem także zaczęli z wysokiego C i po brakach Rafała Pietrusy i Pawła Józefiaka prowadzili już 2:0. Na kontaktowego gola Pawła Steczka odpowiedział Marcin Pęczek i wydawało się, że suszanie mają sytuację po kontrolą. Nic bardziej mylnego. Ponownie wypuścili ją z rąk. W efekcie Adrian Brytan zmniejszył straty, a Paweł Steczek zniwelował je do zera… I gdy niespodzianka wisiała w powietrzu przypomniał o sobie Rafał Pietrusa, którego trafienie było golem na wagę trzech punktów i realnego przydłużenia szans na mistrzostwo ligi. Z tak nierówną grą o sukces będzie jednak bardzo ciężko i suszanie doskonale zdają sobie z tego sprawę. Niemniej wiedzą, że potentaci jeszcze będą toczyli bezpośrednie boje, a, że mecz, meczowi nierówny, to wszystko może się zdarzyć.

Reklama

Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Mucharz Team 4:3
Bramki: Pietrusa (2), Józefiak, Pęczek – Steczek (2), Brytan
Los Asfaltos: Jurowaty, B. Knatt, Kuczek, Krzeszowiak, Pietrusa, Lichosyt,  D. Knatt, Rak, Polak, Cichy, Cieślewicz, Józefiak, Karlak, Pęczek
Mucharz Team: D. Gajda, B. Gajda, Polak, Wolski, Bargiel, Tłok, Steczek, Małysa, Bryatan

* * * * *

Remis na -i to jest pytanie- szczycie

Potyczka Legionu z Relaxem niewątpliwie była wydarzeniem kolejki i jeszcze tydzień temu byłaby bez dwóch zdań meczem na szczycie. Tyle, że po wpadce żywczan z Woodicą już nie do końca tak było. Niemniej ekipa z sąsiedniego powiatu pokazała, że nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i w wyrównanej stawce może jeszcze sporo namieszać.

Reklama

W niedzielnym spotkaniu długo utrzymywał się bezbramkowy remis, choć obie drużyny wypracowały sobie po kilka sytuacji, po których ten stan mógł ulec zmianie. Wynik otworzył dopiero Piotr Górny, wyprowadzając Legion na prowadzenie. Straty odrobił Michał Bargiel i taki wynik utrzymał się już do końcowego gwizdka. - Myślę, że mecz stał na fajnym poziomie. Zabrakło nam trochę szczęścia w drugiej połowie, bo po trzech naszych strzałach piłka leciała już do bramki, ale za każdym razem obrońca przeciwników gdzieś wstawił nogę lub głowę i zablokował ją. Jakby nie patrzeć wynik sprawiedliwy. Legion okazał się naprawdę mocnym przeciwnikiem, więc cieszy nas to, że tle takiego rywala wyglądaliśmy naprawdę przyzwoicie. Nasze cele się nie zmieniają i nadal gramy o mistrza. Wyciągamy wnioski i skupiamy się na Woodice – podzielił się po meczu odczuciami Mateusz Fidelus z Relaxu.

Legion Żywiec – Relax Białka 1:1
Bramki:
P. Górny – Bargiel
Legion: Sobkowicz,Tatara, Kobza, Kruczyński, Pochopień, Kopka, P. Górny, D. Górny, R. Górny
Relax: Bargiel, Dyrcz, Białończyk, Kaczmarczyk, Migas, Polak, Pacyga, Ceremuga

Reklama

* * * * *

Luz uleciał, a Woodica się rozpędza

Po sensacyjnej wygranej z Legionem za ciosem poszła Juszczyńska Woodica, której kolejną ofiarą padł Luz Blues, I trzeba przyznać, że skawiczanie w nim nie przypominają ekipy, która wiosną szła przez ligę niczym zbójnik Józef Baczyński i nie brała jeńców.

- Mecz miał bardzo podobny przebieg jak z Betonami. W pierwszej połowie przeważaliśmy. Mieliśmy dużo sytuacji, jednak skuteczność była na dość niskim poziomie, która skutkowała tylko dwoma bramkami – mówi Marcin Pająk, kapitan Luz Blues. A tym, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców był nie kto inny jak Jarosław Franczak.

Reklama

Prowadzenie nie tyle uśpiło czujność skawiczan, co sprawiło, że za bardzo ich „nakręciło”. Zapomniali przy tym o słynnym już powiedzeniu, że 2:0 to bardzo niebezpieczny wynik. - Nadal graliśmy do przodu, zamiast dłużej rozgrywać piłkę z tyłu na zasadzie „ja do ciebie, ty do mnie".  Efektem tego było rozluźnienie naszych szyków obronnych i gubienie krycia. A Woodica po dwóch bramkach pozbierała się i zaczęła groźnie wyprowadzać akcje do przodu, co skutkowało coraz groźniejszymi sytuacjami – zauważa kapitan wciąż aktualnych mistrzów ligi, choć już wiadomo, że skawiczanie tytułu nie obronią.

Początkowo Luz Blues miał jeszcze trochę szczęścia, ale to nie trwało wiecznie. Ich katem okazał się Krystian Kwaśniewski, który na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry zdobył trzeciego gola, kompletując w ten sposób klasycznego hat-tricka. Wynik ustalił Mateusz Surmiak, choć skawiczanie uważają, że bramka nie powinna zostać uznana, gdyż jak twierdzą strzelec faulował ich obrońcę i dzięki temu zdołał znaleźć się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. - Dobre, wyrównane spotkanie z licznymi sytuacjami. Gratulacje dla Woodici. Wytrzymali presję i odwrócili wynik meczu. A my mamy nauczkę, że bez treningów i dobrego przygotowania fizycznego to tylko w jednym sezonie może się uśmiechnąć do nas szczęście – skomentował Marcin Pająk nie tylko niedzielny mecz, ale także postawę Luz Blues w rundzie jesiennej.

Reklama

Woodica Juszczyn – Luz Blues Skawica 4:2
Bramki: Kwaśniewski (3), M. Surmiak – Franczak (2)
Woodica: Kwaśniewski, Piątek, M. Surmiak, Marek, Rusin, Śpiewla, Job, Sałapatek
Luz Blues: Spyrka, Stopka, T. Smyrak, P. Smyrak, Franczak, Pająk, Domżał, Janik, Ficek

* * * * *

Granda bez zmian

Nie było niespodzianki w kończącym kolejkę spotkaniu Grandy z Black Shadows. Zawojanie wygrali bardzo, ale to bardzo wysoko. Niemniej po meczu pozostał im… niedosyt i sportowa złość.

Dostająca cięgi od każdego Granda Kojszówka przystąpiła do meczu w niepełnym składzie, więc już na starcie przekreśliła jakiekolwiek swoje szanse na korzystny wynik. Pomimo tego przy stanie 12:0 dla Black Shadows zdołała zdobyć bramkę. Jej autorem był lis pola karnego czyli Andrzej Szafraniec. I właśnie ten fakt sprawił, że w szeregach zawojan doszło do ostrej wymiany zdań. Gdyż stracić bramkę z Grandą i to jeszcze w sytuacji gdy ta ma na boisku o jednego zawodnika mniej, to swego rodzaju plama na honorze…

Black Shadows Zawoja – Granda Kojszówka 18:1
Bramki:
Ł.Dudziak (4), Bienias (4), Giertuga (4), Baca (2), Sikora, Kołata, nr 2 i nr 17 – Szafraniec

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Monter 11 28 68 21
2 Los Asfaltos 11 27 53 31
3 Woodica 11 23 54 28
4 KSG Legion 11 22 82 33
5 A.K.P RELAX 11 19 51 36
6 Mucharz Team 11 18 53 44
7 Beton 2 11 18 58 34
8 Luz Blues 11 13 34 37
9 Golden Street 11 10 43 64
10 Black Shadows 11 10 58 57
11 Granda 11 6 31 127
12 Gamba Furiosa 11 0 11 79


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama