Nadal nie udało się ustalić kto wczoraj około 3.00 włamał się do banku w Zembrzycach. Na światło dzienne wychodzą za to szczegóły związane z przygotowaniami rabusiów oraz krokami jakie podjęli gdy zostali spłoszeni
Jak informowaliśmy wczoraj, złodzieje dostali się do placówki bankowej poprzez sforsowanie drzwi wejściowych. - Osoby te zostały prawdopodobnie spłoszone i oddaliły się – informuje Wojciech Copija, rzecznik suskiej policji.
Okazuje się, że włamywacze przyjechali pod bank hyundaiem galloperem, którego nieco wcześniej ukradli z parkingu przy jednym z suskich warsztatów samochodowych. Uszkodzili przy tym stojącą na tym samym parkingu toyotę. Po nieudanym skoku na bank, porzucili hyundaia w masywie leśnym na granicy Zembrzyc i Dąbrówki. Tyle tylko, że prawdopodobnie w celu zatarcia po sobie śladów, auto doszczętnie spalili. - Trwają czynności mające na celu ustalenie sprawców – mówi Wojciech Copija.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze