Po srebrnym medalu mistrzostw świata przyszedł czas na kolejny krążek w kolekcji Piotra Słapy w Trójboju Siłowym. W Pabianicach pochodzący ze Stryszawy zawodnik zdobył mistrzostwo Starego Kontynentu w klasach 140 kg i open. - Jechałem do Pabianic z nastawieniem, żeby powalczyć o zwycięstwo w klasie open - przyznał Słapa.
Podczas MŚ na Słowacji, Piotr Słapa zaliczył 270 kg, a przy 290 kg "spalił swoją próbę" (Więcej o tych zawodach można przeczytać TUTAJ). Teraz w Pabianicach uzyskał 280 kilogramów. - Na szczęście była przy mnie pomoc medyczna i zużyli na mnie cały zamrażacz (śmiech). Na szczęście udało się utrzymać sztangę - powiedział Słapa.
Próba ataku 300 kilogramów już się nie powiodła. - Mało wymagam od świata, a wiele od siebie. Jak już dosłownie sztanga wbiła się w dłoń, to było w porządku. Zabrakło docisku, trochę go opuściłem. Nie przygotowałem organizmu na duże przeciążenia. Półtora roku temu potrafiłem dociążać ręce do 350 kg - wyjaśnia Słapa.
- Trudno powiedzieć czy brałbym w ciemno mistrzostwo Europy i wicemistrzostwo świata... Medale te bardziej by smakowały, gdybym osiągnął w nich wynik 290 kg lub 300 kg. Niestety nie bylem lepszy od siebie z poprzedniego roku. Gandhi powiedział swego czasu, że :" Nie jest najważniejsze, byś był lepszy od innych.Najważniejsze jest, byś był lepszy od samego siebie z dnia wczorajszego" - przyznał Piotr Słapa.
- Cieszy choć trochę wygrana open, czyli wśród wszystkich zawodników w formule EQ (wyciskanie w specjalistycznym sprzęcie). Mało przepracowałem jednak w tym sezonie na specjalistycznym sprzęcie, co odbiło się trochę na technice - dodał.
Medal mistrzostw Europy, Piotr Słapa zadedykował swojemu synowi. - To mój najwierniejszy kibic, którego kocham ponad życie - dodał na zakończenie.
WYNIKI - TRÓJBÓJ SIŁOWY - MISTRZOSTWA EUROPY 2019 - PABIANICE
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze