Reklama


Piotr Słapa: Forma idzie do góry, celem są mistrzostwa świata w Polsce w 2021 roku

31/10/2019 21:54

Po półtorarocznej przerwie od startów w zawodach, Piotr Słapa wrócił na pomost. W zakończonych kilka dni temu mistrzostwach świata na Słowacji zdobył medal w konkurencji wyciskania sztangi leżąc w kategorii wagowej do 140 kilogramów. - Nie liczyłem na medal, to miały być zawody na przetarcie po dłuższej nieobecności na pomoście. Nie jestem zadowolony ze swojego wyniku, ale wystarczył on do zdobycia wicemistrzostwa świata - mówi Piotr Słapa.

270 kilogramów - taki wynik dał Piotrowi Słapie wicemistrzostwo świata. Pochodzący ze Stryszawy Słapa podejmował też próby podźwignięcia większych ciężarów, ale nie powiodły się one. - Przy 285 kilogramach popełniłem błąd techniczny, przy 290 z powodu skurczu w łydce podniosłem stopę i próba została zaliczona jako spalona. Sądziłem, że jeżeli uda mi się wycisnąć 290 kilogramów, to może znajdę się w okolicach strefy medalowej. Tymczasem 270 kilogramów wystarczyło do zdobycia srebrnego medalu - mówi Słapa.

- Sądziłem, że na Słowacji uda mi się osiągnąć 290 kilogramów. Było blisko. To byłby niezły dla mnie wynik patrząc na przerwę, jaką miałem od poprzedniego startu. Okres przygotowawczy do zawodów miałem krótki, w jego trakcie odnowiła mi się kontuzja łokcia.  Ktoś może powiedzieć, że wolałby postawić na mistrzostwa świata, a nie mistrzostwa Europy (24 listopada, Pabianice). Dla mnie liczył się i będzie się liczył tylko wynik. Wiedziałem, że wracam na pomost i chciałem się dobrze przygotować do ME. Miesiąc wcześniej były MŚ, to wziąłem w nich udział - uznałem, że to już najwyższa pora, by sprawdzić się na pomoście wiedząc jednocześnie, że nie będzie to stu procentowo udany start - dodaje Piotr Słapa.

Reklama

- Wyciskanie w sprzęcie dla wielu ludzi może wydawać się dziwne. To jest sport niszowy, ale gdyby nie wsparcie, które otrzymuję, nie mógłbym trenować i startować. Jeżeli chodzi o odżywianie, to ogromne ukłony kieruję do Food Fit Catering w Jordanowie. Bardzo pomocni byli również chłopaki z grupy MASTAZ - Muzyka, Sport, Adrenalina, szczególnie mam na myśli Daniela, który jest ze mną od 2015 roku i mistrzostw Europy w Pradze. Pomaga mi w przygotowaniach do każdych zawodów, to dla mnie ogromne wsparcie. Podczas samych mistrzostw świata mogłem liczyć na wsparcie chłopaków z grupy Ahletic Team Rzepin. Mój sukces ma wielu ojców  - wylicza Słapa.

Jaki cel stawia sobie Piotr Słapa przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy? - Chciałbym osiągnąć wynik ok 300 kilogramów. Nie chcę jednak z tego powodu się "zajechać". Wiem, że zdrowie jest najważniejsze, a i przerwa od startów zrobiła też swoje. Wynik 300 kilogramów pokazałby jednak, że wszystko idzie w dobrą stronę. Wierzę, że jestem w stanie to zrobić. A jeżeli nie teraz, to za dwa lata bo w naszym kraju w 2021 roku mają się odbyć mistrzostwa świata w Polsce. Do tego czasu mam nadzieję, że kłopoty zdrowotne odejdą w niepamięć, będę miał lepszy sprzęt do wyciskania, specjalną koszulkę - przyznaje Słapa.

Reklama

- Pociesza sam fakt, że fajnie znowu było czuć tą ekscytacje walki na pomoście po tak długiej przerwie. Brakowało mi tego i to bardzo. Liczę, że podczas mistrzostw Europy poprawię wynik z mistrzostw świata - dodaje na zakończenie Piotr Słapa.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama