Po półtorarocznej przerwie od startów w zawodach, Piotr Słapa wrócił na pomost. W zakończonych kilka dni temu mistrzostwach świata na Słowacji zdobył medal w konkurencji wyciskania sztangi leżąc w kategorii wagowej do 140 kilogramów. - Nie liczyłem na medal, to miały być zawody na przetarcie po dłuższej nieobecności na pomoście. Nie jestem zadowolony ze swojego wyniku, ale wystarczył on do zdobycia wicemistrzostwa świata - mówi Piotr Słapa.
270 kilogramów - taki wynik dał Piotrowi Słapie wicemistrzostwo świata. Pochodzący ze Stryszawy Słapa podejmował też próby podźwignięcia większych ciężarów, ale nie powiodły się one. - Przy 285 kilogramach popełniłem błąd techniczny, przy 290 z powodu skurczu w łydce podniosłem stopę i próba została zaliczona jako spalona. Sądziłem, że jeżeli uda mi się wycisnąć 290 kilogramów, to może znajdę się w okolicach strefy medalowej. Tymczasem 270 kilogramów wystarczyło do zdobycia srebrnego medalu - mówi Słapa.
- Sądziłem, że na Słowacji uda mi się osiągnąć 290 kilogramów. Było blisko. To byłby niezły dla mnie wynik patrząc na przerwę, jaką miałem od poprzedniego startu. Okres przygotowawczy do zawodów miałem krótki, w jego trakcie odnowiła mi się kontuzja łokcia. Ktoś może powiedzieć, że wolałby postawić na mistrzostwa świata, a nie mistrzostwa Europy (24 listopada, Pabianice). Dla mnie liczył się i będzie się liczył tylko wynik. Wiedziałem, że wracam na pomost i chciałem się dobrze przygotować do ME. Miesiąc wcześniej były MŚ, to wziąłem w nich udział - uznałem, że to już najwyższa pora, by sprawdzić się na pomoście wiedząc jednocześnie, że nie będzie to stu procentowo udany start - dodaje Piotr Słapa.
- Wyciskanie w sprzęcie dla wielu ludzi może wydawać się dziwne. To jest sport niszowy, ale gdyby nie wsparcie, które otrzymuję, nie mógłbym trenować i startować. Jeżeli chodzi o odżywianie, to ogromne ukłony kieruję do Food Fit Catering w Jordanowie. Bardzo pomocni byli również chłopaki z grupy MASTAZ - Muzyka, Sport, Adrenalina, szczególnie mam na myśli Daniela, który jest ze mną od 2015 roku i mistrzostw Europy w Pradze. Pomaga mi w przygotowaniach do każdych zawodów, to dla mnie ogromne wsparcie. Podczas samych mistrzostw świata mogłem liczyć na wsparcie chłopaków z grupy Ahletic Team Rzepin. Mój sukces ma wielu ojców - wylicza Słapa.
Jaki cel stawia sobie Piotr Słapa przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy? - Chciałbym osiągnąć wynik ok 300 kilogramów. Nie chcę jednak z tego powodu się "zajechać". Wiem, że zdrowie jest najważniejsze, a i przerwa od startów zrobiła też swoje. Wynik 300 kilogramów pokazałby jednak, że wszystko idzie w dobrą stronę. Wierzę, że jestem w stanie to zrobić. A jeżeli nie teraz, to za dwa lata bo w naszym kraju w 2021 roku mają się odbyć mistrzostwa świata w Polsce. Do tego czasu mam nadzieję, że kłopoty zdrowotne odejdą w niepamięć, będę miał lepszy sprzęt do wyciskania, specjalną koszulkę - przyznaje Słapa.
- Pociesza sam fakt, że fajnie znowu było czuć tą ekscytacje walki na pomoście po tak długiej przerwie. Brakowało mi tego i to bardzo. Liczę, że podczas mistrzostw Europy poprawię wynik z mistrzostw świata - dodaje na zakończenie Piotr Słapa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze