Reklama


Pierwsza kolejka ALPS w czerwonej strefie, czyli Orlikowa zapowiedź (11 października)

09/10/2020 22:25

Siódma kolejka ALPS będzie pierwszą, która zostanie przeprowadzona w nowym reżimie sanitarnym, gdyż powiat suski znalazł się w czerwonej strefie. To oznacza wiele obostrzeń i przede wszystkim brak kibiców na trybunach. A szkoda, bo zapowiada się kilka ciekawych konfrontacji.

 

Brak kibiców to jedno, ale piłkarze muszą zastosować się do kilku nakazów. Przed wejściem na orlika każdy musi poddać się mierzeniu temperatury. Ponadto zespoły będą mogły wejść na obiekt dopiero po tym jak opuszczą go uczestnicy wcześniej rozgrywanego spotkania. Może to spowodować, że kolejne spotkania będą rozpoczynały się później niż wynika to z terminarza, a poślizg z meczu na mecz będzie coraz większy.

Zostawmy już jednak co złe i skupmy się na sportowym aspekcie niedzielnej serii gier. Na początek suski Zawojski.pl będzie robił, co w jego mocy, by wydostać się ze strefy spadkowej. I choć dowodzona przez Marcina Pająka drużyna zaczyna wchodzić na właściwe tory, a wręcz w jej poczynaniach widać zalążki czegoś naprawdę dobrego, to o punkty w niedzielę suszanom będzie bardzo trudno. Przeciwko nim wybiegną bowiem jeszcze przez wszystkich doceniani Black Shadows, którzy przed kilkoma dniami wysoko zawiesili poprzeczkę Los Asfltos, a trzy wygrane i 9 punktów na ich koncie nie są dziełem przypadku. Zatem już na początek niedzielnego maratonu futbolowego zapowiada się nam interesujące widowisko.

Reklama

Kolejne spotkanie także nie będzie meczem o czapkę gruszek, lecz starciem o przysłowiowe sześć punktów i zostanie w gronie ekip liczących się w boju o pudło. Owszem przegrany jeszcze nie straci definitywnie szans na zajęcie medalowej lokaty, ale znacznie zmniejszy sobie na to szanse. A bohaterami tej konfrontacji będą zawodnicy Woodici Juszczyn i Mucharz Team. Obie ekipy mają obecnie 10 punktów, będące efektem niekiedy spektakularnych, zaskakujących zwycięstw, ale i równie wstydliwych porażek, których być nie powinno. Czyżby zatem w niedzielę miała decydować tzw. dyspozycja dnia, a może presja będzie tak duża, że nikt nie podejmie ryzyka i zobaczymy (najwyższej zza płotu) piłkarskie szachy zakończone podziałem punktów.

Jeśli Zawojski.pl w pojedynku z Black Shadows wyszarpie przynajmniej punkt, to w strefie spadkowej wyląduje prawdopodobnie… wicemistrz poprzedniej edycji, czyli Beton2. Suszanie są wyraźnie pod formą, a RKS Huwdu ma w swoich szeregach Macieja Joba, który zmienił się w goalmachine. Mało tego ma wsparcie partnerów, którzy nie tylko potrafią obsłużyć go wybornym podaniem, ale i gdy trzeba również huknąć na bramkę. I to właśnie zespół z Bieńkówki ma chyba największe szanse zostać trzecią siłą w lidze, a kto wie, czy nie pomyśleć jeszcze o walce o wicemistrzostwo, ale o tym za chwilę. Taką samą szansę wciąż ma również Gamba Furiosa, ale jej forma faluje, a kłopoty ze skutecznością przytrafiają się zbyt często. Na miernie ostatnio spisujące się Lachy obecna dyspozycja powinna wystarczyć, choć w dużej mierze dlatego, że z dolegliwościami zmaga się Mirosław Kachel i nawet jak pojawia się na boisku, to nie jest już tak groźny jak do niedawna.

Reklama

I teraz wracamy do RKS Huwdu i zarazem Gamby Furiosy. Obecnie tracą one aż 5 punktów do drugiego w tabeli Relaxu Białka i 6 do suskich Los Asfaltos. W niedzielę rewelacyjny beniaminek, który imponuje znakomitym przygotowaniem kondycyjnym zmierzy się właśnie z Los Asfaltos. I nie można wykluczyć, że będzie to starcie nie tylko o trzy punkty, ale i o tytuł mistrzowski. Tak jedni, jak i drudzy spisują się obecnie wybornie i w kolejnych meczach już żaden z rywali nie wydaje się być takim, jakiego nie można pokonać. Ba, to właśnie rywale muszą się bać zarówno suszan, jak i białczan. Tyle, że gracze RKS Huwdu i Gamby Furiosy mogą uwierzyć, że pokonanego w hicie kolejki, a kto wie czy nie całego sezonu będzie można jeszcze przeskoczyć. Remis w konfrontacji susko-białczańkiej obu drużynom da pory spokój, ale jednak w wyścigu do mistrzostwa będzie premiował Asfaltosów. Stawiamy zatem, że jeśli taki wynik będzie realny, to w końcówce beniaminek rzuci wszystko na jedną szalę, a sił do gryzienia trawy zawodnikom Relaxu na pewno nie zabraknie. - Czeka nas arcyważny mecz, który da na tym etapie już wiele odpowiedzi. Myślę, że śmiało możemy otwarcie mówić o walce o najwyższe cele, bo jeszcze nie pokazaliśmy wszystkiego na co nas stać – zapowiada Mateusz Fidelus, kapitan Relaxu. – Są młodzi, wybiegani. Na pewno nieprzypadkowo są w tym miejscu – komplementuje rywali Krystian Krzeszowiak, kapitan Los Asfaltos.                   

Na koniec złą passę będzie próbował przełamać kurowski Monter, który zmierzy się z pozostającą bez punktów Grandą. – Z szacunkiem podchodzimy do rywali, ale skoro każdy z nimi wygrał i strzelił im po kilka, a niekiedy kilkanaście bramek, to i my chcemy zainkasować ich kosztem trzy punkty – mówi Tadeusz Copija, kapitan Gamby Furiosy. Dodaje, że jego drużyna musi uporać się z kojszowianami, by nie narobić sobie problemów. Za tydzień kurowian czeka mecz z Gambą Furiosą, za dwa z Los Asfltos, za trzy z Relaxem, a na koniec derbowa potyczka z Lachami. – Trzy mecze z wyżej notowanymi rywalami i derby, których nigdy w lidze nie przegraliśmy, ale rywale zawsze się na nas mobilizują. Musimy wygrać, bo potem będzie już mocno pod górkę – mówi Tadeusz Copija.                      

Reklama

Terminarz:
8.00 Zawojski.pl Sucha Beskidzka - Black Shadows Zawoja
9.00 Woodica Juszczyn - Mucharz Team
10.00 RKS Huwdu Bieńkówka - Beton 2 Sucha Beskidzka
11.00 Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Relax Białka
12.00 Gamba Furiosa Zembrzyce – Lachy Lachowice
13.00 Granda  Kojszówka – Monter Kurów

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama