Kasia Nowak jest młodą i utalentowaną wokalistką. Razem ze swoim zespołem, Paka Band, śpiewa na weselach i eventach już od kilku lat a od niedawna dzieli się swoją pasją z młodym pokoleniem ucząc śpiewu w Rabce Zdrój i Kalwarii.
Anna Bednarz/Sucha24.pl: Skąd i kiedy narodziła się w tobie pasja do muzyki?
Katarzyna Nowak: - Ciężko określić, jak do tego doszło. Muzyka towarzyszyła mi od dziecka. Na początku urządzałam jakieś małe występy domowe przed rodziną, następnie zaczęłam występować także w szkole. Myślę, że głównym motorem napędowym byli moi rodzice, którzy od samego początku mnie wspierali. Oni sami są bardzo bliscy muzyce, a moja mama od zawsze bardzo lubiła śpiewać. Jakiś czas później wysłali mnie na pierwsze ognisko muzyczne a później pojawiałam się na różnego rodzaju występy. Jesteśmy z małej miejscowości, więc na ile mogłam, na tyle z tej swojej pasji korzystałam i robiłam użytek. Natomiast takie świadome podejście do muzyki pojawiło się w liceum. Właśnie wtedy pojawiła się myśl, że chciałabym związać swoją przyszłość z muzyką na poważnie. Zaraz po liceum poszłam na studia do Krakowa i tam spotkałam ludzi, którzy dali mi możliwość rozwoju w tej dziedzinie. I tak wylądowałam w Instytucie Wokalno-Aktorskim. To był dla mnie jeden z najbardziej przełomowych momentów. Spotkałam wtedy między innymi Sonię Lachowolską i Kasię Godzisz, pod których skrzydłami rozwinęłam się muzycznie. Natomiast moje studia nie były stricte wokalne, bo zakończyłam teatrologie na UJ, a teraz uczęszczam na jeszcze inny kierunek. Równocześnie robię kolejny kurs wokalny, aby zostać certyfikowanym nauczycielem śpiewu.
Aktualnie jesteś wokalistką w zespole Paka Band. Jak powstał wasz zespół?
- Wszystko zaczęło się od zespołu weselnego, do którego składu zostałam zaproszona. Po jakimś czasie narodził się pomysł, aby wspólnie z innymi dwoma członkami składu stworzyć własną kapelę, która nie byłaby związana stricte z muzyką weselną. Razem więc założyliśmy nowy zespół, do którego składu po jakimś czasie dołączyły dwie kolejne osoby. To właśnie jedna z nich, gitarzysta Robert stoi za nazwą naszego zespołu. Paka Band wzięła się po prostu z tego, że jesteśmy właśnie paczką przyjaciół, którzy lubią z sobą spędzać czas.
Skład Paka Band liczy obecnie sześć osób (Katarzyna Nowak- wokal, konferansjerka, Michał Ciężadlik- wokal, gitara, konferansjerka, Robert Nowiński- gitary, Wojciech Nitoń- gitara basowa, Jakub Zając- instrumenty klawiszowe, Szymon Dziwisz- perkusja, instrumenty perkusyjne), więc pytanie nasuwa się samo. Czy wszyscy macie taki sam gust muzyczny, czy też wasze gusta się różnią?
- Na pewno nie jesteśmy muzycznie jednolici (śmiech). Jeżeli miałabym wybierać, to najbliżej mi do gustu muzycznego naszego gitarzysty. Robert się na tym zna i potrafimy się wzajemnie inspirować. Natomiast każdy z nas w jakiś sposób wnosi coś swojego do stylu Paka Band.
Śpiewacie przede wszystkim covery. Czy macie też swoje oryginalne teksty? Jeśli tak to jakie, a jeśli nie to, czy pojawią się kiedyś jakieś autorskie utwory?
- Na początku nasz zespół był właśnie nastawiony na eventy takie jak wesela. Od jakiegoś czasu zauważyliśmy, że dużo frajdy przynosi nam nagrywanie klipów, które gdzieś tam zostają jako ślad na zawsze. Pojawiły się również rozmowy dotyczące właśnie stworzenia czegoś swojego, czegoś autorskiego. Myślę, że jest na to duża szansa, bo w naszym zespole drzemie jeszcze nieuwolniony potencjał. Pewnie każdy z nas ma wiele pomysłów, ale najprawdopodobniej byłoby to utwory bliskie muzyce rockowej lub ballady.
W którym kierunku pójdzie Paka Band?
- Na pewno dużą frajdę sprawiają koncerty. Już w lipcu będzie można nas zobaczyć na półtoragodzinnym występie w Zakopanem. Na pewno moim marzeniem, podejrzewam, że reszty zespołu również, są występy na żywo.
Skąd się wziął pomysł na covery? Czemu nie gracie np. muzyki ludowej?
- Gramy taki, a nie inny repertuar, ponieważ zaczynaliśmy od muzyki rozrywkowej i taki jej rodzaj najbardziej nas interesuje. Jeżeli chodzi o muzykę ludową, to trzeba mieć do tego odpowiednie umiejętności. Dla przykładu przyznam, że nie potrafię grać na skrzypcach, a wiem, że na naszym terenie są osoby, którym to wychodzi świetnie i mogą tworzyć muzykę folkową. Paka Band pozostaje przy tym, co umie robić najlepiej.
Poza występowaniem i próbami macie czas spotykać się prywatnie? Co robi też reszta zespołu poza graniem?
- Każdy z nas ma różne wykształcenia i pracuje w swoim zawodzie. Kiedy już się spotykamy, to najczęściej są to właśnie próby.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!