Reklama


Ostre strzelenie w trzeciej kolejce Suskiej Lidze Futsalu

26/12/2024 21:53

W trzeciej kolejce Suskiej Ligi Futsalu zespoły postawiły na atak. I to niekiedy frontalny. W efekcie w pięciu spotkaniach padło aż 75 goli. Jak zatem łatwo policzyć, średnio w jednym meczu kibice oglądali aż 15 zdobytych bramek!

Bystrzanka wciąż niepokonana

Trzecia seria gier rozpoczęła się iście ważnym dla układu tabeli starciem Bystrzanki z Wolnymi Strzelcami, dla których był to kolejny sprawdzian możliwości.

Marzący o wysokiej lokacie Wolni Strzelcy na inaugurację sezonu pokonali Beskid, ale potem zremisowali 5:5 z FC MTS. Nie chcieli sobie zatem pozwolić na kolejną stratę punktów. Bystrzanka miała jednak swój plan na ten mecz. A tym była trzecia wygrana i utrzymanie prowadzenia. W dużej mierze zadbał o to Michał Bisaga, który aż pięciokrtonie wpisał się na listę strzelców. I to właśnie jego skuteczność była kluczowa, choć nie można powiedzieć, że jego koledzy leniuchowali. W tej sytuacji wysiłek Wolnych Strzelców okazał się daremny.

Reklama

Bystrzanka – Wolni Strzelcy 9:5
Bramki: Bisaga (5), Suwaj (2), Kaczmarczyk, Zembol – Pluta (2), M. Bielarczyk, Wójcik, Teper

* * * * * *

FC MTS nie dał szans Beskidowi

Drużyna FC MTS nie miała w tym sezonie jeszcze okazji zbytnio pokazać się kibicom, gdyż rozegrała tylko jedno spotkanie, remisując 5:5 z Wolnymi Strzelcami. W trzeciej kolejce, a swoim drugim meczu dała popis skuteczności.

Ostre strzelanie rozpoczął Michał Groń, popisując się czterema trafieniami, a piąte dorzucił Dawid Groń. Ale był to dopiero początek futbolowych fajerwerków. Kanonadę kontynuował Bartłomiej Iciek, a potem przymierzył ponownie Michał Groń.

Reklama

Po dublecie Andrzeja Malczewskiego po raz piąty na listę strzelców wpisał się Michał Groń, a po bramce Marcina Koziny stało się jasne, że Beskid nie uniknie dwucyfrówki. FC MTS nie zatrzymywał się. Na 11:0 strzelił Dawid Groń, a po nim jeszcze Bartłomiej Iciek i Michał Groń. Honor Beskidu uratował Maurycy Szuplewski - Zagraliśmy dzisiaj bardzo dobry mecz wysoko zwyciężając. Mam nadzieję, że dzisiejsze bramki dadzą nam dużo pewności siebie w dalszej części sezonu. Czekamy już na po świąteczne granie za tydzień – komentował na gorąco wysoką wygraną Michał Groń, kapitan FC MTS.

FC MTS – Beskid 13:1
Bramki: M. Groń (6), D. Groń (2), Iciek (2), Malczewski (2), Kozina – Szuplewski

Reklama

* * * * * *

Woodica poszła po swoje

Podobnie jak FC MTS nie miał litości dla Beskidu, tak Woodica nie dała najmniejszych szans Zmarnowanym Talentom.

Woodica jesienią dokazywała na Orliku w Suchej Beskidzkiej, a teraz równie znakomicie radzi sobie w Bystrej Podhalańskiej i Zawoi. A jak wielką siłą rażenia dysponują juszczynianie przekonały się Zmarnowane Talenty, które napoczął Grzegorz Ferek, a potem to już poszło. Ze zdobytych bramek kolejno cieszyli się: Jarosław Madziała, Eryk Wróblewski, Bartłomiej Fice oraz Arkadiusz Piątek i z 1:0 zrobiło się 5:0.

Reklama

Wysokie prowadzenie nie tylko nie uśpiło czujności piłkarzy Woodici, ani też nie pozbawiło ich apetytu na kolejne gole. A, że ze skutecznością nie mieli problemów, to te sypały się niczym z rogu obfitości. Drugą piątkę otworzył Bartłomiej Ficek, a po nim zdobyte gole fetowali Eryk Wróblewski, Arkadiusz Piątek i ponownie, ale już dwukrotnie Eryk Wróblewski i tym sposobem mistrz Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego złamał barierę 10 bramek.

Przy stanie 10:0 dla Woodici swoją obecność na boisku udokumentowały Zmarnowane Talenty, a przynajmniej Szymon Sułocha, który zdobył dla nich -jak się potem okazało- honorowego gola. Jednak tym, który ustalił rezultat spotkania był Eryk Wróblewski.

Reklama

Woodica – Zmarnowane Talenty 11:1
Bramki: Wróblewski (5),  Ficek (2), Piątek (2), Ferek, Madziała – Sułocha

* * * * * *

Nadwagasspor trzymał się do czasu

Nadwagasspor nie był faworytem w starciu z Luksus Team, a wręcz był skazany na pożarcie. I choć ostatecznie przegrał i to wysoko, to długo trzymał nie tylko fason, ale wręcz mocno nastraszył rywali.

O tym, że Luksus Team nie będzie miał łatwo dało się wyczuć po tym, gdy Kamil Ponikwia wyprowadził zespół Nadwagasspor na prowadzenie. I kto wie co stałoby się dalej gdyby Hubert Hulbój nie skierował piłki do własnej bramki, doprowadzając w ten sposób do remisu, bo mecz zaczął się wówczas jakby od nowa. Tym samym po trafieniu Jakuba Śpiewli było „tylko” 2:1 dla Nadwagasspor.

Reklama

Ale to nie był koniec emocji, a wręcz początek. Wyrównał Tomasz Jagielski, co nie zrobiło żadnego wrażenia na Turkach z powiatu suskiego, bo Grzegorz Bogdanik sprawił, że ponownie objęli prowadzenie. Mało? No to na 3:3 trafia Tomasz Łątka, a na 4:3 dla Nadwaggasporu Szymon Bania. Sensacja wisiała w powietrzu, ale właśnie do tego momentu.

Kolejne straty Luksus Team wyrównał Damian Kusper, a po raz pierwszy na prowadzenie wyprowadził swoją drużynę Tomasz Łątka, który następnie je podwyższył, a siódmego gola dorzucił Mateusz Stopka. Co prawda Dominik Kachel dał jeszcze sygnał do zrywu, ale to Szymon Urban i Damian Kusper fetrowali kolejne gole i było już 9:5 dla Luksus Team.

Reklama

I już do końca meczu trwała ostra kanonada, która przyniosła łącznie 27 bramek. Tyle, że dwie trzecie z nich zdobyli zawodnicy Luksus Team. - Od początku meczu przeciwnik postawił się nam dość solidnie. Gol za gol aż do momentu kiedy posypało się tych goli bardzo dużo. Mecz w pierwszej połowie bardzo wyrównany. Druga połowa, mogę śmiało powiedzieć, że należała już do nas i pokazaliśmy, że Luksus Team cieszy się grą do samego końca. Mecz bardzo widowiskowy dla kibica z racji dużej ilości goli, które padły w tym starciu. W najbliższą sobotę podejmiemy drużynę ze Skomielnej i również chcemy się pokazać z doskonałej strony – mówi Dominik Blańda, kapitan Luksus Team

Luksus Team – Nadwagasspor 18:9
Bramki: Łątka (3), Kusper (3), Urban (3), Szczerba (3),  Stopka (2), Hulbój (samobójcza), D. Kachel (samobójcza), Jagielski, Szymusiak  – Ponikwia (3), Bania (2), D. Kachel (2), Śpiewla, G. Bogdanik,

Reklama

* * * * * *

Skomielna Czarna odwróciła mecz

Na zakończenie kolejki doszło do spotkania drużyn, które jeszcze nie poznały tej zimy smaku zwycięstwa. Thunder Team mierzyło się ze Skomielną Czarną, która co prawda wygrać jeszcze nie wygrała, ale miała już na koncie jeden punkt.

I właśnie ten punkcik wywalczony przy tym kosztem Peaky Blinder kazał upatrywać faworyta w drużynie ze Skomielnej Czarnej. Tymczasem za sprawą Marcina Pasierbka to zawojanie objęli dwubramowe prowadzenie. Ich radość nie trwała jednak długo.

Reklama

Okazało się, że było to spotkanie, które upłynęło pod znakiem dubletów. Po Pasierbku popisał się nim Jan Mrozik, który tym samym najpierw zmniejszył stratę, a następnie ją zniwelował. Jako trzeci dublet ustrzelił Sylwester Świątecki i to Skomielna Czarna była już na dwubramkowym prowadzeniu. A, gdy jeszcze podwyższył je Filip Szmalcel stało się jasne, że tego dnia to właśnie jego drużyna będzie cieszyła się z wygranej. Co prawda potem dla zawojan trafił jeszcze Mateusz Pudalik, ale był to już tylko gol na otarcie łez.

Skomielna Czarna – Thunder Team 5:3
Bramki: Mrozik (2), Świątecki (2), Szmalcel – Pasierbek, Pudalik

Reklama

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Luksus Team 10 27 97 49
2 Wolni Strzelcy 10 25 60 40
3 Woodica 10 22 82 36
4 FC MTS 10 20 86 53
5 Bystrzanka 10 18 65 44
6 Zmarnowane Talenty 10 16 72 67
7 Beskid 10 12 56 67
8 Peaky Blinders 10 11 58 64
9 Skomielna Czarna 10 5 29 59
10 Nadwagasspor 10 4 68 119
11 Thunder Team 10 38 113


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama