Kilkanaście dni temu doszło do dużego pożaru tartaku w Bystrej Podhalańskiej. Dziś w ogniu stanął kolejny zakład drzewny. Tym razem w Makowie Podhalańskim.
Już teraz wiadomo, że straty znowu będą ogromne (w Bystrej Podhalańskiej sięgnęły 10 mln zł), gdyż ogień wydostał się na zewnątrz budynku, obejmując go w całości. Do działań dysponowano strażaków z JRG Sucha Beskidzka, a także zastępy ochotnicze z gmin Maków (OSP Maków Centrum, OSP Maków Dolny, OSP Grzechynia, OSP Żarnówka, OSP Białka) Zawoja (OSP Zawoja Centrum, OSP Skawica), Stryszawa (OSP Stryszawa) i Sucha Beskidzka (OSP Sucha Beskidzka - Miasto).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przed 22 ktoś tam naparzał fajerwerkami, nie od tego?
Kuzwa masakra… fajerwerki byly za woda w grzechyni i to daleko od tego miejscs masakra
No też właśnie widziałem w nocy rzędu północą fajerwerki a po godzinie gdzieś tam właśnie jechali strażacy dziewne
Chyba nie ..podhalanka?
Pali się stolarnia p.Rusina, w dawnej Podhalance.
Ostatnio paliło sie w Bystrej a dziś pali się w Makowie! Zarówno tam i jak i tu jest to działalność w której głównym surowcem jest drewno. Trochę to podejrzane. Mogę sie mylić oczywiście i poprostu jest to nieszczęśliwy zbieg okoliczności.
Tylko że to nie pierwsza ani nie druga taka sytuacja jak się nie mylę bo zakłady stolarskie w tym roku na całym terenie się palą chyba w juszczynie też się paliło. Nie wiem ale dla mnie to też podejrzane
Na pewno były dobrze ubezpieczone, i znowu zapłacimy wszyscy!!!
Hmmm... czyli Twoim zdaniem za wypłatę odszkodowania zapłaci społeczeństwo... ciekawe.
P.s. Chwała Bogu, że były dobrze ubezpieczone. Pożar to spora strata.
Składki na prywatne ubezpieczenia płaci przedsiębiorca z własnej kieszeni. Jak niby wszyscy mielibyśmy za to zapłacić? Proszę skończyć z tymi herezjami.
glupity nie pisz. ubezpiecz dom i go podpal
Co ty cipo masz płacić jak to ubezpieczalnia oddaje weź się zastanów co piszesz
Zgadzam się z Tobą. Pracuję w ubezpieczeniach i region pd.Małopolski jest mi dobrze znany. Tam, jeżeli jakaś Storlarnia, Tartak lub inny zakład drzewny ma polisę, to ma lipę, a nie realną ochronę - wielu z nich w OWU ma wyłączoną działalność drzewną (co jest normą w RP) bez stosownych zapisów w polisie znoszących to wyłączenie . Kupują badziewne polisy aby jak najtańsze i dające zerową ochronę na pożar albo budynki ubezpieczają na wartości rzeczywiste a nie odtworzeniowe (co ma szczególne znaczenie dla budynków nie nowych). To też wina agentów lokalnych, którzy sprzedają coś aby mieć 5000zł składki niż nie mieć nic i widzieć jak szef tartaku pójdzie do innego agenta po taką sama lipną polisę. Zakłady, które mają realną ochronę ubezpieczeniową płacą kwoty 50-80tys zł rocznie za ok. 5mln zl sumy ubezpieczenia, do tego z dosyć wysokimi franszyzami na pożar (nawet 100.000zł). Wysokie ryzyko kosztuje. Tak jest w całej Polsce, branża drzewna to pewna strata dla ubezpieczycieli i szczerze - to nawet rodzaj zabezpieczeń nie ma znaczenia. Poza tym tartaki czy stolarnie nawet nie starają się, dostają lipne protokoły na sprawność hydrantów, a ja sam byłem w jednym zakładzie drzewnym w Jordanowie, w którym nawet nie było hydrantów opisanych na szkicu sytuacyjnym i do których były protokoły. Dlatego TAK - za odszkodowanie zapłacą podatnicy, bo zakłady drzewne to stan myślenia z XIX wieku, zabezpieczenia ppoż takie same, agenci ubezpieczeniowi cieszący się każdym 5tys zł i mamy ubezpieczeniową patologię.
Dziwny zbieg okoliczności że słychać bardzo blisko fajerwerki i to te wielkie a było ich bardzo dużo bo ktoś chyba przez 40 minut puszczał, a za godzinę przyjeżdżają całe zastępy straży pożarnej no dziwny zbieg okoliczności i to w tym samym obszarze...
Tak się składa że fajerwerki były na moście w Grzechyni a zakład jest na podhalance czyli około 500 metrów w linii prostej. Chyba że jakiś gołąb w trakcie lotu złapał race i przeniósł nad zakład. Ludzie takie herezje i plotki wypisujcie że aż strach. Dodatkowo kiedyś pracowałem w firmie która współpracowała z P. Rusinem i bywałem na tym warsztacie. Z całym szacunkiem bo każdego szkoda ale z takim porządkiem jaki tam panował i ludźmi jacy tam pracowali w tamtym czasie to cud że ten zakład przetrwał tyle lat. Najważniejsze w tym wszystkim żeby nikt nie ucierpiał. A jak czytam że to kolejny pożar stolarni to mnie aż trzęsie. A co kamieniołom w Osielcu się powinien prędzej zapalić. Ludzka ignorancja jest na takim poziomie że już chyba jest na orbicie!!!!!
Do czytelnik, nie wiem w jakim wieku jesteś, ale troszkę logiki, twierdzisz ze wystrzelona petarda leci pionowo w górę i spada w tym samym miejscu, czy nie widziałeś ze zawsze spada jakaś jej część na ziemię, i to kilka set metrów dalej, To wiedza z podstawówki, wielokrotnie płonęły budynki od petardy, teraz trzeba ustalić kto strzelał i też dobrać się do dupy, bo pożar wybuchł godzina 23:15, a 22 mamy cisze nocną. Nic mnie tak nie wk... jak moje dzieci budzą się przez zabawy wypitej hołoty która ma się za nie wiadomo kogo i urządza pokazy fajerwerków po nocy.
Fajerwerki bylu 21.40 tak ze o h… chodzi
Jestem grubo po 30 ale nie wiem co to ma wspólnego z Twoją logiką. Jeśli mówisz że petarda wybuchająca ok 50 m nad ziemią leci jeszcze tak jak mówiłem minimum 500 metrów to pozdrawiam Ciebie i ludzi odpowiedzialnych za Twoje wykształcenie. Bo gdyby spaliła się buda za mostem w Grzechyni gdzie produkują stelaże drewniane do łóżek to bym się słowem nie odezwał że to mogłoby być od tego.
Serdeczne współczucie dla właścicieli zakładu.Stolarnie są narażone na tego typu szkody.Nikt nie jest w stanie dopilnować czy czasem gdzieś w odciągach tli się jakiś żar powstały przy obróbce drewna. Wiem o czym mówię bo tego typu zdarzenie było w moim zakładzie
Podobno mają 10 milionów dostać odszkodowania Dzieci wne ,bo to mały zakład i stary.Najważniejsze,że ludziom nic się nie stało .Pieniądze to tylko kasa.
10 milionów odszkodowania Jezus kochany.Za co ?Stary zakład i jeszcze w takim dołku.Nigdy w życiu bym tam zakładu nie kupiła.Toż ,ani 500 tys to warte nie było.
Podejrzane faktycznie ,że ciągle te stolarnię się palą.Kogoś stać na stolarnię ,a na pachołka do pilnowania już nie.????????
Przed 22 ktoś tam naparzał fajerwerkami, nie od tego?
Kuzwa masakra… fajerwerki byly za woda w grzechyni i to daleko od tego miejscs masakra
No też właśnie widziałem w nocy rzędu północą fajerwerki a po godzinie gdzieś tam właśnie jechali strażacy dziewne