Smutna wiadomość napłynęła z Przysłopia w Zawoi. Wczoraj (19 sierpnia) w wieku 82 lat zmarła mieszkająca na tym zawojskim przysiółku Hermina Spyrka. Była niezwykle ciepłą, pogodną osobą, a przede wszystkim jedną z najstarszych zielarek w Zawoi i regionie.
Hermina Spyrka miała ogromną wiedzę na temat zielarstwa. Posiadała zioła na różne dolegliwości, ale także na… miłość. Jak mówiła na tę ostatnią najlepszy jest lubczyk. Trzeba ugotować zupę pomidorową z jego dużą ilością i poczęstować upatrzonego kawalera. A jak nie będzie głodny, to poczęstować go herbatą, dodając niej właśnie naparu z lubczyka.
Ogromna wiedza Herminy Spyrki szła w parze z otwartością. Zielarka chętnie opowiadała o swoim zajęciu, a czyniła to w sposób tak interesujący, że można jej było słuchać godzinami. Wspominała, że ziołami leczono od wieków. W Polsce początkowo przeważnie księża, zakonnicy, a zielarki nazywano czarownicami bo zbierały zioła po zachodzie słońca. Ale takie wtedy były czasy. Lekarze i to nieliczni przyjmowali wyłącznie w miastach, więc zbierało się zioła rosnące w ogródkach i na łąkach. Jedne były przeciwgorączkowe, a inne przeciwbólowe. Jak zauważała zawojanka teraz nasze organizmy są inne. To co nas kiedyś leczyło, dziś może nam zaszkodzić. Jej wiedzy i opowiadań będzie nam brakowało.
Msza żałobna odbędzie się we wtorek 22 sierpnia o godz. 14.00 w kościele św. Józefa robotnika, Karmel w Zawoi. Po niej zmarła zostanie odprowadzona na miejsce wiecznego spoczynku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze