Hubert Tabak - Junior Sous Chef w hotelu Hilton Garden Inn Kraków Airport. Uczestnik 5 edycji Top Chef.
Pochodzę z niewielkiej miejscowości osadzonej u podnóża Babiej Góry – Zubrzycy Górnej. Góral orawski z krwi i kości można by powiedzieć. Od najmłodszych lat, chłopak niezwyczajny - zamiast na podwórku (u nas - na polu), wolny czas spędzałem w kuchni, gotując gdy nikt nie patrzył. Druga pasja – las. W sumie nic w tym dziwnego, gdy połowa rodziny to leśnicy. Nie podtrzymałem jednak rodzinnej tradycji i zamiast leśniczym, zostałem kucharzem. Mimo, że zdecydowałem się na gotowanie, to do lasu często wracam…
W wieku 16 lat opuściłem dom rodzinny i wyjechałem do Suchej Beskidzkiej, gdzie rozpocząłem swoją przygodę z gotowaniem. Technikum Gastronomiczne im. W. Witosa miało być pierwszym krokiem do wielkiego świata gastronomii. Tam 4 lata minęły jak z bicza strzelił. Nie u wszystkich dało się zauważyć błysk w oku i pasję do gotowania, ja jednak wiedziałem z jakiego powodu tam się znajduję i do czego dążę.
Po ukończeniu technikum przyszedł czas na studia. Wyjechałem do Krakowa gdzie rozpocząłem studia na Uniwersytecie Rolniczym na wydziale Technologii Żywności. W tym samym czasie pracowałem w kilku krakowskich restauracjach i hotelach. Początki były trudne, ale dla chcącego nic trudnego. Ciągle próbowałem doskonalić sztukę kulinarną, toteż kilkukrotnie zmieniałem miejsca pracy. Obecnie pełnię stanowisko Junior Sous Chefa w Hotelu Hilton Garden Inn w podkrakowskich Balicach.
Do wzięcia udziału w 5 edycji Top Chef namówiła mnie Aga, kumpela po fachu. Zresztą chyba sam chciałem wziąć udział w programie, tylko potrzebowałem kogoś kto mnie popchnie do podjęcia jedynej słusznej decyzji. Cóż mogę powiedzieć o samym programie… Stres jest ogromny, kamery i światła robią swoje, trzeba było jednak zebrać w sobie siłę. Wiedząc, że będą mnie oglądać miliony, musiałem się pokazać z jak najlepszej strony, dać z siebie maksymalnie wszystko, w końcu stało obok mnie 11 innych, genialnych kucharzy i szefów kuchni. Osobiście jestem bardzo zadowolony, że wziąłem udział w programie. Poznałem tam świetnych ludzi i sporo się od nich nauczyłem. W tym zawodzie uczymy się codziennie. Przygoda z Top Chefem to coś co warto przeżyć;)
Chcesz zostać kucharzem? Pamiętaj, że to nie praca od poniedziałku do piątku po 8 h, a wolny weekend raczej dostaniesz w tygodniu. To często kilkanaście godzin dzień w dzień z tymi samymi osobami. Często masz dość i chce Ci się płakać, ale wiesz, że musisz skończyć serwis, gdyż nikt nie może wyjść głodny.. Zazwyczaj to Ty wychodzisz głodny z pracy i jesz coś szybkiego na mieście, lub robisz zakupy po północy i gotujesz w domu. Rodzinę widujesz w nocy lub w dniu wolnym o który też czasami ciężko. Niejednokrotnie dochodzi do spadku formy, sprzeczek, kłótni i pomimo zmęczenia kilkunastoma godzinami ciężkiej pracy potraficie wyjść wszyscy na piwo, by spokojnie porozmawiać o… jedzeniu, bo gotowanie to Wasza pasja.
Relacja Hubert Tabak
Dziennikarz Mateusz Szklarczyk
foto: P. Tarasewicz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze