Po północy w Zawoi na drodze wojewódzkiej łączącej powiat suski z Orawą doszło do pożaru porsche cayenne. To skutek dużej empatii właściciela pojazdu!
Było po północy gdy jadącemu porsche mężczyźnie przed maskę wybiegło zwierzę. Mężczyzna, aby uniknąć jego potrącenia, odbił gwałtownie kierownicą. Stracił kontrolę nad samochodem, a ten uderzył w drzewo stając w płomieniach. Ogień rozprzestrzenił się błyskawicznie. Właściciel pojazdu mógł tylko patrzeć jak ten krok po kroku trawi jego porsche. Wezwani strażacy nic już nie mogli zrobić. Wcześniej z żywiołem bezskutecznie próbował walczyć kierujący. Gaśnice jakie posiadał okazały się niewystarczające do zdławienia ognia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A świstak siedzi i zawija je w te sreberka
słowak jakiś, przyjechał popajacowac na polskich drogach bo słyszał że tu się zapier...la no to ma, mandat i odstawić do Jabłonki
A świstak siedzi i zawija je w te sreberka
słowak jakiś, przyjechał popajacowac na polskich drogach bo słyszał że tu się zapier...la no to ma, mandat i odstawić do Jabłonki