Reklama


Nowa opłata reprograficzna budzi sprzeciw. Poseł z regionu suskiego ostro krytykuje decyzję rządu

Podpisana pod koniec kwietnia nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej wywołała polityczną burzę. Wśród najgłośniejszych krytyków znalazł się poseł z okręgu suskiego Mariusz Krystian, który nie pozostawia na nowych regulacjach suchej nitki.

30 kwietnia ministra kultury Marta Cienkowska podpisała nowelizację rozporządzenia dotyczącego opłat od urządzeń i nośników służących do utrwalania utworów. To pierwsza taka zmiana od 15 lat. Nowe przepisy mają wejść w życie po sześciu miesiącach od publikacji w Dzienniku Ustaw.

Rząd: dostosowanie do współczesności i wsparcie dla twórców

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekonuje, że zmiany są konieczne. Dotychczasowe przepisy obejmowały przestarzałe nośniki, takie jak kasety VHS czy faksy, a nie uwzględniały nowoczesnych urządzeń cyfrowych.

Reklama

Nowelizacja ma uporządkować system i zwiększyć wpływy dla twórców, które – jak wskazuje resort – w Polsce należą do najniższych w Unii Europejskiej. Opłata reprograficzna funkcjonuje od 1994 roku i stanowi formę rekompensaty za możliwość kopiowania utworów na użytek prywatny.

Poseł Mariusz Krystian: „to bezprawny podatek i uderzenie w Polaków”

Zdecydowanie inne stanowisko prezentują politycy Prawa i Sprawiedliwości. Szczególnie mocno wybrzmiewa głos posła z naszego regionu – Mariusza Krystiana, który podczas konferencji prasowej nie krył oburzenia.

Mamy do czynienia z podatkiem, który absolutnie nie mieści się w ramach prawnych i konstytucyjnych. To jest po prostu prawny skandal – podkreślał parlamentarzysta.

Reklama

Poseł zwraca uwagę przede wszystkim na tryb wprowadzenia zmian. Jego zdaniem tak istotne obciążenia finansowe powinny być regulowane ustawą, a nie rozporządzeniem.

Wszelkie nowe podatki i daniny publiczne powinny być wprowadzane ustawowo. Tymczasem mamy rozporządzenie podpisane nagle, bez odpowiednich zapowiedzi i konsultacji – mówił.

Obawy o wzrost cen sprzętu

Mariusz Krystian wskazuje również na konsekwencje, jakie nowe przepisy mogą przynieść mieszkańcom.

Około 200 milionów złotych rocznie zostanie wyjęte z kieszeni Polaków. To oznacza jedno – ceny sprzętu elektronicznego po prostu wzrosną – zaznaczył.

Reklama

Jak dodaje, problemem jest także założenie, że każde urządzenie objęte opłatą służy do kopiowania treści.

Nie każdy smartfon, komputer czy drukarka jest wykorzystywana do powielania utworów. Tymczasem wszyscy użytkownicy zostaną obciążeni dodatkowymi kosztami – argumentował poseł.

Zapowiedź dalszych działań

Parlamentarzysta zapowiada, że sprawa nie zakończy się na krytyce medialnej. Politycy PiS rozważają skierowanie sprawy do Rzecznika Praw Obywatelskich, a następnie do Trybunału Konstytucyjnego.

Będziemy protestować i podejmować kroki prawne, ponieważ uważamy, że to rozporządzenie wykracza poza obowiązującą ustawę – zapowiedział Mariusz Krystian.

Reklama

Spór, który dopiero się rozpoczyna

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej ma wejść w życie za pół roku, jednak już teraz wywołuje silne emocje – zarówno wśród polityków, jak i obywateli.

Z jednej strony rząd argumentuje, że zmiany są konieczne, by wesprzeć twórców i dostosować prawo do cyfrowej rzeczywistości. Z drugiej – pojawiają się głosy, że nowe regulacje oznaczają realne obciążenie dla konsumentów.

Jedno jest pewne – temat opłaty reprograficznej będzie jeszcze wielokrotnie wracał w debacie publicznej, także na poziomie lokalnym. A jakie jest Wasze zdanie? Czekamy na komentarze.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Materiały własne - sucha24.pl Aktualizacja: 05/05/2026 11:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama