Gdyby wyniki Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego można było obstawiać w zakładach bukmacherskich, to zapewne po szóstej serii spotkań właściciel takiej firmy zacierałby ręce. Wyniki jakie w niej padły są tak zaskakujące, że chyba nikt nie wytypował poprawnie wszystkich. Choć nie chwaląc się, zapowiadając kolejkę, nieco czuliśmy pismo nosem.
Los Asfaltos na łopatkach
Przed spotkaniem Los Asfaltos z Luz Blues było jasne, że dla obu zespołów mecz będzie miał duży ciężar gatunkowy. Po cichu, biorąc pod uwagę kłopoty kadrowe suszan, część kibiców spodziewała się, że ci mogą sobie nie poradzić. Jednak tego, co w niedzielny poranek wydarzyło się na orliku w Suchej Beskidzkiej chyba nikt nie przewidział.
- Skład mieliśmy opłakany, ale trudno myśleć o korzystnym wyniku, gdy rywalowi praktycznie wszystko wpada – powiedział po spotkaniu jeden z zawodników Los Asfaltos, którzy doznali najdotkliwszej porażki w historii swoich występów w ALPS.
- Mecz na szczycie, mecz o wszystko. O ile tydzień temu, stosując kolejowe porównania, zagraliśmy jak francuskie TGV, rozjeżdżając Golden Street, to w tą niedzielę rozpędziliśmy się jeszcze bardziej i niczym japoński Shinkansen wjechaliśmy w bezradnych "Asfaltosów" Ułożyliśmy wszystko jak należy. Nasz bramkarz Dawid Bartyzel zachował czyste konto drugi raz z rzędu, co na orlikach jest mega wyczynem. Dzielnie wspomagali go, nie dając pograć suskim graczom, Jarosław Franczak i Mirosław Bartyzel. Łukasz Stopka rozdzielał piłki i ustawiał nasz zespół jak trzeba wspierając raz atak raz obronę. A na ataku niezawodni Darek Giertuga i Grzegorz Bartyzel. Na ławce usiedli Jakub Nosal Michał Ficek i "Bartek" Arkadiusz Smyrak – mówi Michał Ficek, kapitan Luz Blues.
O ile przy pierwszym golu jeszcze suszanie byli spokojni, to przy kolejnych bramkach już wiedzieli, że czeka ich ciężka batalia. Niezwykle efektowne bramki. – Pokazujemy, że technicznie jesteśmy w stanie zmierzyć się ze wszystkimi. Cztery bramki ustrzelił Darek Giertuga i były to naprawdę piękne bramki z akcji, z kontry . Do tego dwie naprawdę piękne bramki dołożył Grzegorz Bartyzel, a przy tym jeszcze jedną bramkę ukłuł Franek z dystansu – raduje się kapitan Luz Blues. Dodaje, że ławka "kontuzjowanych" rezerwowych była tylko po to, by w razie konieczności dać zmianę i oddech, ale robotę swoją zrobili. Zwłaszcza Kuba Nosal który mimo bólu szyi trzy razy w meczu rozejrzał się na tyle dokładnie iż został właścicielem trzech asyst. – Podsumowując, zagraliśmy bezbłędnie z tyłu i skutecznie z przodu. Wygrywamy 7:0 i walczymy dalej o najwyższe cele - cieszy się Michał Ficek.
Luz Blues Skawica/Zawoja – Los Asfaltos Sucha Beskidzka 7:0
Bramki: Giertuga (3), Franczak (2), G. Bartyzel (2)
* * * * * *
Relax zgłosił aspiracje
Zapowiadając tę kolejkę zwracaliśmy uwagę, że w tabeli na razie wyżej jest drużyna z Mucharza, ale to nie oznacza, że z konfrontacji z Relaxem wyjdzie zwycięsko. Życie pokazało, że nasze przypuszczenia były trafne.
Pierwszy kwadrans meczu, który podobnie jak otwierające kolejkę starcie Los Asfaltos z Luz Blues, miało ogromne znacznie nie tylko dla aktualnego układu tabeli, ale przede wszystkim dla losów batalii o mistrzostwo ligi i końcowego podziału miejsc na podium. Dla białczan było to spotkanie praktycznie o wszystko.
Pierwszy kwadrans nie przyniósł bramek, choć powinien, ale o tym mówi w komentarzu Michał Bargiel, kapitan Relaxu. Za to chwilę później Dawid Dyrcz otworzył wynik, wyprowadzając białczan na prowadzenie. Tyle, że nie zdołali go utrzymać do przerwy, gdyż gola do szatni zdobył Michał Drwal i zawody zaczęły się jakby od nowa. Jednak krótko po zmianie stron przymierzył Tomasz Kaczmarczyk i jak się okazało było to trafienie, którym nie tylko ustalił rezultat, ale przede wszystkim dał Relaxowi trzy punkty. - Mucharz zdecydowanie lepiej zaczął mecz. Nie wykorzystał jednak karnego oraz źle wykonali rzut wolny, na co my odpowiedzieliśmy bramką i zamiast przegrywać 0:2, prowadziliśmy 1:0. Później już gra się trochę wyrównała, było dużo walki. Przed przerwą pechowo straciliśmy gola samobójczego, jednak tuż po rozpoczęciu 2 połowy, po ładnej akcji wyszliśmy na prowadzenie, którego nie oddaliśmy do końca meczu. Ważne 3 punkty, które utrzymują nas w walce o najwyższe lokaty – mówi Michał Bargiel, kapitan Relaxu.
Relax Białka – Mucharz Team 2:1
Bramki: Dyrcz, Kaczmarczyk – Drwal
* * * * *
Grzegorz Głuszek i Paweł Gach show! Monter nakryty przez Czarne Cienie
Miłe, złego początki. Tak jednym zdaniem można opisać jak spotkanie z Black Shadows będą wspominać piłkarze kurowskiego Montera, którzy byli faworytem tego meczu. Tyle, że nie zdołali się z niej wywiązać.
Co prawda przed starciem Czarnych Cieni z Monterem różnica dzieląca obie drużyny w ligowej tabeli nie była zbyt duża. Jednak należało pamiętać, że kurowianie rywalizowali dotychczas z bardziej wymagającymi rywalami niż zawojanie. Stąd właśnie to im dawano dużo większe szanse na wywalczenie wygranej.
Gdy w 2 min. Paweł Gach wyprowadził kurowanian na prowadzenie wydawało się, że przedmeczowy scenariusz zaczął się właśnie realizować. Tyle, że już nie raz i nie dwa Monter udowodnił, że bywa zespołem chimerycznym. No i stało się. Grzegorz Głuszek potrzebował czterech minut, aby ustrzelić dublet i przechylić tym samym szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny.
Co prawda błyskawicznie odpowiedział mu ten, który pierwszy posłał piłkę do siatki, lecz Gluszek nie pozostał mu dłużny i kompletując hat-tricka sprawił, że w 17 min. to Black Shadows prowadzili 3:2
W drugiej połowie Paweł Gach także po raz trzeci wpisał się na listę strzelców. Kopiując wyczyn zawojskiego snajpera odrobił zarazem straty. I na chwilę emocje opadły, ale tylko na chwilę. Bo Rafał Polak postanowił znowu postawić Montera pod ścianą. I co prawda kurowanie spod niej uciekli, ale tylko połowicznie. Błyskawiczna odpowiedź Pawła Pluty była wszystkim, na co było ich stać w niedzielne przedpołudnie, choć mieli jeszcze 12 minut na powalczenie o pełną pulę. Podział punktów sprawił, że szanse Montera na miejsce na podium zmalały do minimum, bo liga jest wyrównana, a dystans dzielący go od zespołów zajmujących lokaty na pudle jest już spory.
Monter Kurów – Black Shadows Zawoja 4:4
Bramki: Gach (3), Pluta – Głuszek (3), Polak
* * * * *
Przerwa dobrze zrobiła Woodice
Po dwóch porażkach z rzędu przełamała się juszczyńska Woodica, która przed tygodniem pauzowała. Odpoczynek okazał się pomocny i juszczynianie pewnie pokonali Golden Street.
Obrońcy tytułu zaczęli sezon od wygranej 6:3 z Los Asfaltos, a potem pokonali 7:1 Beton2 i wówczas na ich drodze stanęli Luz Blues, sięgając po zwycięstwo 4:3. Trzy bramki juszczynianie strzelili także Monterowi, który jednak okazał się jeszcze skuteczniejszy niż skawicki/zawojski team i zaaplikowali Woodice pięć goli. To sprawiło, że jeden z faworytów nie tylko do miejsca na podium, ale i ponownego zdobycia najcenniejszego trofeum znalazł się daleko w tyle. Tym bardziej, że przed tygodniem pauzował.
W zaistniałej sytuacji konfrontacja z Golden Street była dla juszczynian ostatnim dzwonkiem. I nie zawiedli. Co prawda, może nie od razu ruszyli z frontalnym atakiem, ale jak już się rozstrzelali to na dobre. Sygnał do ataku dał Arkadiusz Piątek, a po krótkiej pauzie w krótki odstępie przemierzyli Maciej Job i Marcin Mięso i do przerwy Woodica prowadziła już 3:0.
Gdy po zmianie stron Dominik Chorąży podwyższył prowadzenie stało się jasne, że w niedzielę juszczynianom krzywda nie może się stać. Wprawdzie ukłuł ich Andrzej Wróbel, ale jak się okazało, jego gol był bramką honorową. A tym, który ustalił rezultat spotkania został Maciej Job.
- To nie był zły mecz w naszym wykonaniu, ale ewidentnie piłka nie chciała wpaść do sieci. Liczba niewykorzystanych sytuacji była zatrważająca i za każdym razem kiedy byliśmy pewni, że padnie bramka, futbolówka przelatywała obok słupka. Zdaję sobie sprawę, że patrząc na wynik zabrzmi to absurdalnie, ale biorąc pod uwagę przebieg gry, stać nas było na zwycięstwo w tym meczu - komentuje Piotr Bargieł.
Woodica Juszczyn – Golden Street Sucha Beskidzka 5:1
Bramki: Job (2), Piątek, Masło, Chorąży – Wróbel
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Luz Blues | 8 | 21 | 45 | 23 |
| 2 | A.K.P RELAX | 8 | 15 | 56 | 40 |
| 3 | Los Asfaltos | 8 | 13 | 29 | 32 |
| 4 | Mucharz Team | 8 | 13 | 33 | 26 |
| 5 | Woodica | 8 | 12 | 43 | 30 |
| 6 | Monter | 8 | 10 | 38 | 40 |
| 7 | Golden Street | 8 | 8 | 22 | 34 |
| 8 | Black Shadows | 8 | 7 | 29 | 44 |
| 9 | Beton 2 | 8 | 3 | 22 | 48 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze