Czytelnicy portalu sucha24.pl interweniują w sprawie pasących się dniami i nocami krów na jednym z pastwisk. Według niektórych zwierzęta są męczone. Służby jednak nie potwierdzają ich obaw.
- Przy ulicy Nad Skawą przez od wielu dni i nocy stoją przywiązane krowy – interweniował w redakcji portalu sucha24.pl jeden z Czytelników. - Stoją one w błocie, pada bez przerwy na nie deszcz, a trawa dookoła nich jest wygryziona. Według mnie to nieludzkie traktowanie zwierząt i proszę o szybkie zajęcie się tą sprawą.
Jak się okazuje, problem jest znany suskiej straży miejskiej, z tym, że … nie ma problemu.
- Sprawdzaliśmy to, w jakich warunkach ten gospodarz, o którym mowa, hoduje krowy – mówi Jacek Bogacki, komendant Straży Miejskiej w Suchej Beskidzkiej. – Jeśli chodzi o przepisy, to wszystko jest w porządku.
Jak dowiadujemy się w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii w Wadowicach, stojące wiele dni na pastwisku krowy, to nic nadzwyczajnego. Zwierzęta stadne bowiem muszą mieć jedynie zadaszone miejsce, lub np. zagajnik, gdzie mogą się schronić np. przed wiatrem. Według służb na terenie Suchej Beskidzkiej w ostatnim czasie nie stwierdzono w żadnym gospodarstwie żadnych uchybień dotyczących hodowli krów.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze