W ostatnich dniach los jest wyjątkowo okrutny i zabiera kolejne ludzkie życia. Dziś w nocy zmarł niezwykle lubiany 37-letni zawojanin Jacek Trybała.
O dramacie Jacka Trybały i jego najbliższych pisaliśmy równo dwa tygodnie temu. Na początku tego roku zawojanin dowiedział się, że jego organizm zaatakował rak płuc – gruczolakorak, który jest w stadium rozsiewu. 37-latek przeszedł chemioterapię i radioterapię, ale te nie przyniosły oczekiwanych efektów. Lekarze w Polsce nie dawali mu żadnych szans na leczenie. Pojawiła się jednak szansa podjęcia go w klinice w Norymberdze. - Pracowity, prowadził własną firmę turystyczną. Sam niejednokrotnie dawał szansę innym. Pomagał rozwiązywać problemy tym, którzy go o to poprosili. Nikomu nie odmówił, a teraz sam potrzebuje pomocy – prosiła Marta Trybała, żona 37-latka o pomoc finansową na pokrycie ogromnych kosztów leczenia.
Odzew lokalnej społeczności był ogromny. W ciągu kilkunastu dni udało się uzbierać ponad 137,2 tys. zł. Jeszcze kilka dni temu zawojanin miał konsultacje. Niestety, nie doczekał leczenia. Dziś w nocy Jacek Trybała przegrał nierówną walkę z chorobą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze