Koreańskie miasto Gwangju było we wrześniu areną zmagań najlepszych łuczników świata. Wśród reprezentantek Polski znalazła się Natalia Leśniak ze Stryszawy, od lat należąca do czołówki krajowego łucznictwa. Choć wynik nie przyniósł medalu, zawodniczka podkreśla, że w Korei dała z siebie wszystko i uzyskała najlepszy rezultat w tym sezonie na zawodach międzynarodowych.
– Chciałoby się lepiej, ale wiem, że dałam z siebie wszystko i zostawiłam na torach całe serducho – napisała Natalia w mediach społecznościowych, podsumowując swój występ.
W rywalizacji indywidualnej Leśniak zajęła 33. miejsce spośród 123 zawodniczek. W turnieju drużynowym Polki uplasowały się na 17. pozycji, natomiast w mikście Natalia z partnerem zajęli 34. miejsce. W kwalifikacjach uzyskała 637 punktów - najwyższy wynik w całym obecnym sezonie międzynarodowym.
W fazie pucharowej Polka odpadła w 1/24 finału po starciu z reprezentantką Chin. Mimo porażki, sam wynik kwalifikacyjny i zdobyte doświadczenie dają nadzieję na kolejne starty.
- Wnioski zostały wyciągnięte. Teraz małymi krokami idę dalej w stronę celu - podkreśla zawodniczka.
Jej refleksja pokazuje dojrzałość sportową i konsekwencję, z jaką od lat buduje swoją karierę. Stryszawianka ma na koncie występy olimpijskie, medale mistrzostw Europy oraz sukcesy w turniejach halowych.
Dla mieszkańców Stryszawy i całego powiatu suskiego obecność Natalii Leśniak na Mistrzostwach Świata to powód do dumy i inspiracja dla młodych sportowców. Choć rywalizacja z najlepszymi na świecie jest niezwykle wymagająca, zawodniczka udowadnia, że dzięki pracy i wytrwałości można utrzymywać się w międzynarodowej stawce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze