Wielu właścicieli psów skarży się na nieposłuszeństwo swoich pupili np. podczas spaceru. Nie działają prośby, nakazy i zakazy. Nie należy jednak obarczać winą czworonoga i wymierzać mu kary. Nie przyniesie to pożądanych efektów, a może pogorszyć z nim relację. Sposobem, aby skutecznie egzekwować od psa posłuszeństwo jest trening obedience, któremu poświęciliśmy ten artykuł.
Obedience jest jedną z kynologicznych dyscyplin sportowych. Wszystko, do czego się sprowadza, to właściwe reagowanie na komendy. W trakcie zawodów, bo jak wcześniej wspomnieliśmy, jest to dyscyplina sportowa, sędziowie oceniają stopień perfekcji, z jakim dany uczestnik wykonuje polecenia, które mu wydano. Tego typu dyscyplinę może uprawiać każdy pies. Tutaj nie ma specjalnych wymagań. Jedyne, od czego tak naprawdę zależy sukces w tej dyscyplinie, to cierpliwość i systematyczne treningi.
Na pytanie, kiedy zacząć trening obedience, odpowiadamy – najlepiej zaraz, po wprowadzeniu się do naszego domu czworonoga. Oczywiście najpierw powinniśmy być nieco wyrozumiali i pozwolić nowemu członkowi rodziny zaaklimatyzować się w nowym otoczeniu. Kiedy jednak nabierze do nas zaufania i poczuje się pewniej, możemy stopniowo wprowadzać do planu dnia naukę komend. Wydaje się to oczywiste i niemal każdy właściciel czworonoga to robi, jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że może być to traktowane jako dyscyplina sportowa.
Każdy właściciel psa wie dobrze, że nauka komend to długotrwały proces, który często może przyprawić o przysłowiowy zawrót głowy. Należy jednak mieć na względzie fakt, że podstawą sukcesu jest cierpliwość i konsekwencja. Co zatem zrobić, kiedy nam ich brakuje i entuzjazm zaczyna przeradzać się we frustrację? Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że nie wyszkolimy naszego czworonoga od razu. Kiedy podejdziemy z takim nastawieniem do tematu treningów, nie będziemy mieć wygórowanych oczekiwań, co do rezultatów. Nie należy również robić niczego na siłę. Jeżeli pies nie ma nastroju na zabawy, to go po prostu do tego nie zmuszajmy. Podstawy obedience, a właściwie ich główne założenie, to czerpanie radości ze wspólnego trenowania. Może dziwić również fakt, że w przypadku obedience nie ma miejsca na kary. Stosujemy jedynie pozytywną motywację w postaci nagród. Wynika to z faktu, że założeniem tej dyscypliny sportowej jest budowanie relacji na wzajemnych zaufaniu, a nie na uległości czy strachu.
Jeżeli interesuje nas uzyskanie fachowego wsparcia w zakresie treningu obedience w Warszawie, to niewątpliwie powinniśmy udać się do szkoły dla czworonogów, która specjalizuje się w zagadnieniach z nim związanych. Godnym polecenia miejscem jest Hauvard, którego oferta dostępna jest tu hauvard.pl/obedience. Wykwalifikowana kadra trenerów pozwoli na efektywne wyszkolenie naszego pupila, co niewątpliwie ułatwi sprawowanie nad nim codziennej kontroli i, kto wie, może pozwoli uczynić gwiazdę tego sportu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze