Reklama


Monter wywalczył mistrzostwo ligi po zwycięstwie z Relaxem

06/11/2023 19:30

Niedzielnymi meczami zaległymi z pierwszej serii gier zakończono zmagania w Amatorskiej Lidze Powiatu Suskiego. Emocji było wiele, bo walka o miejsca na podium trwała do samego końca, a o ich podziale zdecydowała mała tabela.

Monter nie wypuścił okazji z ręki

Przed meczem z Relaxem kurowski Monter był kowalem własnego losu. Do wywalczenia mistrzostwa potrzebował remisu z białczanami.

- Granie na remis jest bardzo niebezpieczne – mówił przed meczem Tadeusz Copija, kapitan Montera. No i jego zespół nie kalkulował i od początku walczył o pełną pulę. Niezawodny Adrian Brytan ustrzelił dublet, a w jego ślady poszedł Paweł Gach, zaś po golu dołożyli Damian Gracjasz, Paweł Pluta, Przemysław Wolany i Maciej Świerkosz.

- Wygraliśmy mecz dość gładko, choć spodziewaliśmy się ciężkiej przeprawy. I w sumie trochę kłopotów było, bo nie strzeliliśmy karnego, rywale wyszli z akcją i objęli prowadzenie. Niemniej potem poukładaliśmy grę i wysoka wygrana nie pozostawiła złudzeń, że w tym sezonie byliśmy najlepszą drużyną. Sukces cieszy tym bardziej, że stawka była bardzo wyrównana. Dla nas to już ósmy tytuł, więc udowadniamy, że liczymy się w stawce – mówi Tadeusz Copija. Dziękując rywalom za sezon wspomina, że w 2005 roku, gdy Monter debiutował w ALPS również mała tabela decydowała o drugim i trzecim miejscu.

Reklama

Tak po meczu, jak i całym sezonie mocno rozczarowana jest drużyna Relaxu. - Ten sezon nie potoczył się po naszej myśli. Po drugim miejscu na wiosnę, apetyty były duże na jesień. Niestety cała runda wyglądała podobnie jak ostatni mecz. Niby graliśmy dobrze, niby stwarzaliśmy sobie okazje, ale jednak coś nie wychodziło. Brak skuteczności, szczęścia czy głupie błędy przez które traciliśmy bramki, powodowały utratę punktów. Trudno, wracamy na wiosnę z nadzieją na lepsze rezultaty – mówi Michał Bargiel, kapitan Relaxu Białka.

Monter Kurów – Relax Białka 8:2
Bramki: Brytan (2), Gach (2), Pluta, Wolany, Gracjasz, Świerkosz – Dyrcz, Kaczmarczyk

Reklama

* * * * *

Los Asfaltos wyszarpali wicemistrzostwo

Po ubiegłotygodniowej, niespodziewanej porażce z Golden Street, suscy Los Asfaltos aby myśleć o wicemistrzostwie ligi musieli pokonać Woodicę. Zadanie wydawało się bardzo trudne…

Mająca jeszcze teoretyczne szanse na podium Woodica była na dobrej drodze do realizacji celu, czyli wygranej z Los Asfaltos, obejmując prowadzenie po strzale Arkadiusz Piątka. Jednak suszanie wyrównali jeszcze przed przerwą. Krótkie rozegranie rogu ładnie zamknął Piotr Stawowy.

Reklama

Po około 10 minutach drugiej połowy sprytnie wrzutkę w pole karne przeciwnika wykorzystał Krystian Krzeszowiak, wyprowadzając Asfaltosów na zasłużone prowadzenie. Kilka minut później Piotr Stawowy skompletował dublet po uderzeniu głową, które zmyliło bramkarza rywali, a mecz zamknął bardzo ładnym lobem Karol Głuc, dobijając przeciwnika.

Dzięki wygranej Los Asfaltos sięgnęli po wicemistrzostwo ligi, wyprzedzając Luz Blues i Mucharz Team w tzw. małej tabeli (wygrali 4:3 z Luz Blues i zremisowali 4:4 z Mucharz Team). W suskim zespole czuć było jednak niedosyt. - Sam mecz, do czego już zdążyliśmy się przyzwyczaić, dość zacięty. Wyciągnęliśmy wnioski z wysokiej porażki z poprzedniego tygodnia i lepiej zorganizowaliśmy obronę gdzie Karol Głuc i Janusz Rak nie pozwalali przeciwnikom na zbyt wiele, a pomoc starała się rozbijać ich ataki. Strata pierwszej bramki nas nie załamała. Remis do przerwy i parę mocnych słów w przerwie mobilizująco podziałało na drużynę. W bramce dobrze spisywał się tego dnia Michał Jurowaty, a sytuacje były z obu stron.. Podsumowując sezon drugie miejsce należy uznać za sukces. Niedosytem pozostają dwa przegrane mecze i remis po bramce straconej w ostatnich sekundach w meczu z Mucharzem – mówi Piotr Stawowy z Los Asfaltos.

Reklama

Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Woodica Juszczyn 4:1
Bramki: Stawowy (2), Głuc, Krzeszowiak – Piątek

* * * * *

Luz Blues utrzymali miejsce na podium

Zawojscy Luz Blues długi szli na mistrza, ale dwa potknięcia z rzędu sprawiły, że z obranego kursu solidnie zboczyli i na koniec pozostała im już walka o najniższy stopień podium.

Po zwycięstwie Los Asfaltos z Woodicą zawojanie wiedzieli, że aby zachować miejsce na podium muszą pokonać w derbowym meczu Black Shadows. I zadanie w pełni zrealizowali.

Dublet ustrzelił Dariusz Giertuga, a po raz trafili Grzegorz Bartyzel i z wolnego Jarosław Franczak. Honorowego gola dla Blach Shadows zdobył Maciej Baca. - Cytując kapitana zespołu Black Shadows po meczu z jednym ze słabszych rywali. „Co tu komentować. Mecz do zaliczenia". Kolejny mecz gdzie piłka nie chciała wpadać do bramki. Zrobiliśmy bohatera z bramkarza i poobijaliśmy słupki. Mimo tego pewnie wygrywamy 4:1. Cały sezon dobry. Strzeliliśmy ponad 50 bramek, Co daje świetną średnią, a i straciliśmy mało bramek i drugi raz Dawid Bartyzel został najlepszym bramkarzem. Darek Giertuga mimo 22 trafień nie mógł odebrać statuetki, gdyż w ostatniej kolejce jego rywal (Paweł Wajdzik – przyp. woc) nastrzelał bramek w opór. Jesteśmy szczęśliwi po kolejnym dobrym sezonie i będziemy się przygotowywać na kolejny sezon – mówi Michał Ficek, rzecznik Luz Blues.

Reklama

- Chciałbym pogratulować Monterowi za zwycięstwo w lidze. Nas dopadły kontuzje i końcówka sezonu kiepska. Ale planujemy ostry trening w zimie i na wiosnę jakieś lepsze miejsce niż ósme – podsumowuje sezon Łukasz Dudziak, kapitan Black Shadows.

Luz Blues Zawoja – Black Shadows Zawoja 4:1
Bramki: Giertuga (2), G. Bartyzel, Franczak – Baca

* * * * *

Mucharz Team powalczył o indywidualne trofeum

Przed kończącym kolejkę i sezon spotkaniem z Betonem2 piłkarze Mucharz Team wiedzieli już, że nie dla nich miejsce na podium. Zdecydowali zatem zawalczyć o indywidualne trofeum dla swojego snajpera – Pawła Wajdzika.

Reklama

Przed ostatnią kolejką Paweł Wajdzik miał na koncie 19 bramek, a licznik Dariusza Giertugi z Luz Blues zatrzymał się na 22. A to oznaczało, że napastnik Mucharz Team do wywalczenia statuetki dla najlepszego strzelca potrzebuje czterech goli, gdyż przy remisie ta trafiłaby do Giertugi z uwagi na fakt, że jego drużyna zajęła wyższe miejsce w tabeli. No i z pomocą partnerów Wajdzik dokonał rzeczy niebywałej. Wpisał się na listę strzelców aż 9 razy. Po bramce dołożyli jeszcze Piotr Bargiel, Jarosław Basiura, Dominik Gajda i Sławomir Tłok. W tej sytuacji hat-trick Marcina Plewy został przyćmiony (dla Beton2 bramki zdobyli jeszcze: Jakub Lupa i Bartłomiej Mika). - Podobnie jak przez cały sezon, w meczu z Mucharzem mieliśmy dziurawą defensywę, co widać po ilości straconych bramek. Nie da się wygrywać meczów bez szczelnej defensywy. Co do samego sezonu, to prawdopodobnie jest to najgorsza edycja w naszym wykonaniu. Bez spięcia się, mobilizacji i transferów przyszły sezon będzie podobny. Dlatego jest nad czym pracować i na wiosnę będziemy chcieli się odkuć oraz odbić od dna – mówi Mateusz Fronczak, kapitan Beton2.

Mucharz Team – Beton2 Sucha Beskidzka 13:5
Bramki: Wajdzik (9), Bargiel, Basiura, D. Gajda, Sł. Tłok – Plewa (3), Mika, Lupa

Reklama

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Monter 9 22 57 27
2 Los Asfaltos 9 19 35 28
3 Luz Blues 9 19 52 22
4 Mucharz Team 9 19 63 34
5 Woodica 9 16 38 27
6 Golden Street 9 13 40 25
7 A.K.P RELAX 9 12 44 36
8 Black Shadows 9 6 27 39
9 Thunder Team 9 3 20 93
10 Beton 2 9 3 26 71


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama