O szczęściu w nieszczęściu może mówić kierowca ciężarowej scanii z przyczepą, który około 18.30 przejeżdżał zestawem przez Białkę.
Gdy pojazd znajdował się na granicy Makowa Podhalańskiego i Białki doszło do pęknięcia w nim jednej z opon. Doprowadziło to do pojawienia się ognia. Mężczyzna zachował jednak zimną krew. Zjechał na parking przed zakładem wulkanizacyjnym i wezwał na pomoc strażaków. Ci szybko opanowali sytuację.
Trzeba jednak zauważyć, że całe zdarzenie mogło mieć znacznie poważniejsze konsekwencje. Zarówno na ciężarówce, jak i ciągniętej przez nią przyczepie znajdowały się bale drewna. Gdyby te zajęły się, to prawdopodobnie cały pojazd uległby zniszczeniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Opona strzeliła bo zapewne był przeładowany. Nikt tego nie kontroluje, bo i po co.
Na pewno..a kierowca był murzyn..chłopie puknij się..koło ma wytrzymać na bliżniaku ok 4 ton .na osi masz 4 koła to jedna oś żeby nominalnie ją przeładować musiałaby ważyć 16 ton czyli taka ciężarówa musiałaby ważyć 40 ton żeby koła były na granicy nominalnej wytrzymałości a przecież zawsze masz bufor bezpieczeństwa jeszcze..
Popatrzcie na drogi ! Przez Maków ,Białkę i Juszczyn nowy dywanik był zrobiony .Chyba roku nie ma i jak wygląda !!! Tragedia
Widocznie był zrobiony ze słabej masy.. :)
Tyle co tych zestawów z drzewem jeżdzi to takie ciężary że droga musiała by być chyba z żelbetu..
Drzewo chyba suche lub spruchniale jak się tak chwyciło, bo ja mam problem takie zapalić na grilla:)
Będzie premia od szefa . Bohater
Opona strzeliła bo zapewne był przeładowany. Nikt tego nie kontroluje, bo i po co.
Na pewno..a kierowca był murzyn..chłopie puknij się..koło ma wytrzymać na bliżniaku ok 4 ton .na osi masz 4 koła to jedna oś żeby nominalnie ją przeładować musiałaby ważyć 16 ton czyli taka ciężarówa musiałaby ważyć 40 ton żeby koła były na granicy nominalnej wytrzymałości a przecież zawsze masz bufor bezpieczeństwa jeszcze..