Reklama


Mistrz i wicemistrz wyłonieni! Kto będzie tym trzecim na podium?

18/06/2025 16:17

W ósmej, a zatem przedostatniej kolejce Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego definitywnie poznaliśmy mistrza i wicemistrza jesiennej edycji. Za to maksymalnie skomplikowała się sytuacja jeżeli chodzi o batalię o najniższy stopień podium.

Michał Bargiel show

Przedostatnią serię gier otworzyło starcie BVB Budzów z rozpędzonym Relaxem. Zakończyło się zgodnie z przewidywaniami, a bohaterem zawodów został kapitan białczan – Michał Bargiel.

Zanim budzowianie na chwilę doszli do głosu, to przegrywali już 0:12! Podczas kanonady dubletami popisali się Tomasz Kaczmarczyk i Andrzej Malczewski. Jednak to Michał Bargiel grał pierwsze skrzypce, trafiając jak natchniony. Jego licznik zatrzymał się na ośmiu golach.

Na bramkę Krystiana Nowaka odpowiedział Mieczysław Targosz. Zaś na koniec, zmniejszając rozmiary przegranej rezultat ustalił Wiktor Warchoł.

Reklama

Relax Białka – BVB Budzów 13:2
Bramki: Bargiel (8), Kaczmarczyk (2), Malczewski (2), Targosz – Nowak, Warchoł

* * * * * * 

Woodica nic nie musiała robić!

Po efektownej wygranej z Mucharz Team drużyna Woodici potrzebowała nawet skromnego zwycięstwa nad Twardymi Mecenasami, aby postawić kropkę nad „i”. I cel osiągnęła bez najmniejszego wysiłku.

Juszczynianie nawet nie musieli przyjeżdżać do Suchej Beskidzkiej i wychodzić na orlika. Na kilkanaście godzin przed meczem ekipa Twardych Mecenasów oznajmiła, że oddaje spotkanie walkowerem, gdyż nie zdoła zebrać składu.

Reklama

Juszczynianie mają zatem na kolejkę przed końcem sezonu 3 punkty przewagi nad Mucharz Team. I nawet gdyby, co mało prawdopodobne, powinęła im się noga, to drużyna z powiatu wadowickiego już ich nie może wyprzedzić wskutek porażki w meczu bezpośrednim.

Z powodu walkowera niepocieszony może być Arkadiusz Piątek, który stracił szansę na powiększenie swojego dorobku strzeleckiego. A miało to być pod tym względem istotne spotkanie, gdyż snajper Woodici na przysłowiowe żyletki rywalizuje z Pawłem Wajdzikiem z Mucharz Team.

Reklama

Woodica Juszczyn – Twarde Mecenasy 5:0 (walkower)

* * * * * *

Mucharz Team odkuł się kosztem Los Asfaltos

W trzecim niedzielnym spotkaniu, które było niezwykle istotne dla układu tabeli, Mucharz Team starł się z suskimi Los Asfaltos.

- Kolejny mecz z powodu kontuzji musieliśmy radzić sobie bez nominalnego bramkarza i to znalazło odzwierciedlenie w wyniku – mówi Tomasz Bielarz, napastnik Los Asfaltos, którzy wskutek porażki z Mucharz Team stracili już nawet matematyczne szanse na wywalczenie miejsca na podium.

Reklama

Mucharz Team – Los Asfaltos Sucha Beskidzka 3:0
Bramki: Wajdzik (2), Basiura

* * * * * * 

Black Shadows potknęły się przed finiszem

Do sporego kalibru niespodzianki doszło w przedostatnim spotkaniu kolejki. Faworyzowani Black Shadows nieoczekiwanie zaledwie zremisowali z Nadwagassporem.

Mecz z lachowiczanami od początku nie układał się po myśli zawojan, którzy przez całe spotkanie musieli gonić wynik. Rezultat otworzył Michał Szewczyk, a wyrównał Mariusz Głuszek. Drugie prowadzenie Nadwagassporowi dał Kacper Staszel, ale z ripostą pospieszył Grzegorz Bartyzel. Zaś na gola Grzegorza Bogdanika zdołał w porę odpowiedzieć Mateusz Bienias. - Mecz z nowym zespołem, w teorii miało być to proste zadanie. Przyjechać, wygrać, cieszyć się z kolejnych 3 punktów. Niestety, okazał się zupełnie inny niż się spodziewaliśmy. Pierwszą bramkę w tej batalii zdobył zespół Nadwagassporu, co wprowadziło trochę chaosu w naszych szeregach. Na szczęście nie długo trzeba było czekać na wyrównanie, ale nasi przeciwnicy postawili poprzeczkę wysoko, a mecz nie szedł zupełnie po naszej myśli. Słupki minimalne pudła i ogólna niemoc w budowaniu akcji sprawiła, że koniec końców musimy się podzielić punktami. Nie pozostało nam nic innego jak zrobić wszystko aby w naszym ostatnim meczu zdobyć 3 punkty. Niedosyt jest, ale cytując Rafała Ulatowskiego: lepszy remis niż w…nie powiem gdzie nie powiem co – komentuje Dawid Bartyzel, bramkarz Black Shadows.

Reklama

Jak słusznie zauważył golkiper Czarnych Cieni strata dwóch punktów jest bolesna. Gdyby ego ekipa wygrała z lachowiczanami, to w kończącym sezon spotkaniu z Los Asfaltos do pełni szczęścia wystarczyłby zawojanom remis. A teraz, aby nie musieć oglądać się na rywali potrzebują wygranej.

Black Shadows Zawoja – Nadwagasspor Lachowice 3:3
Bramki: M. Głuszek, G. Bartyzel, Bienias – Szewczyk, Staszel, Bogdanik.

* * * * * *

Monter wrócił do gry o podium

No i przewidzieliśmy, że Monter Kurów jeszcze w tym sezonie zamiesza. Po serii słabszych spotkań rozegrał wreszcie idealne i pokonując suską Golden Street solidnie namieszał w czubie tabeli, a zarazem sam włączył się do walki o pudło.

Reklama

Wynik otworzył Szymon Barzycki, a prowadzenie Montera podwyższył Maciej Świerkosz i takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Po zmianie stron na 3:0 trafił Adrian Brytan i kurowianie byli już w ogródku, już witali się z gąską, czyli 3 punktami. Z tyłu głowy mieli jednak to, że już nieraz w takich sytuacjach zawodzili. Obawy mogła przy tym spotęgować bramka Łukasza Gołuszki.

Tym razem kurowianie dramatu jednak nie przeżyli, bo to Szymon Barzycki, kompletując dublet, ustalił rezultat. – W końcu zagraliśmy dobry mecz i prowadziliśmy grę od początku do końca. Dwie bramki zdobyte w pierwszej połowie i trzecia na początku drugiej dawały spokój. Niemniej rywale mieli swoje sytuacje i kto wie co by się wydarzyło, gdyby wykorzystali rzut karny. Tutaj słowa uznania dla Mariusza Klimasary za znakomitą interwencję. Wygrywamy i nieoczekiwanie wracamy do walki o podium – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera Kurów.

Reklama

- Po tym meczu zostaje rozłożyć ręce i powiedzieć dlaczego? Tyle zmarnowanych okazji w naszym wykonaniu nigdy nie widziałem. Trudno cokolwiek powiedzieć, skomentować. Nic nie chciało wejść. Już do przerwy wynik mógł być ustawiony dla nas. Niestety udało się tylko jedną bramkę zdobyć, a rywal skutecznie nas kontrował przez co zdobyli swoje bramki. Po tym meczu zostaje złość i żal, że nie udało się wygrać takiego spotkania – komentuje Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street, którzy nie wykorzystali wpadki Black Shadows. A przed nimi wcale nie łatwe spotkanie z Relaxem.

Monter Kurów – Golden Street Sucha Beskidzka 4:1
Bramki: Barzycki (2), Świerkosz, Brytan – Ł. Gołuszka

Reklama

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Woodica 9 27 78 16
2 Mucharz Team 9 24 61 28
3 Black Shadows 9 17 59 25
4 Golden Street 9 16 46 25
5 Monter 9 13 38 42
6 A.K.P RELAX 9 12 46 39
7 Los Asfaltos 9 10 44 33
8 BVB Budzów 9 6 27 104
9 Nadwagasspor 9 4 28 70
10 Twarde Mecenasy 9 3 19 64


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama