Rok 2022 to dla pilota rajdowego ze Śleszowic, Michała Kuśnierza kontynuacja wspólnej jazdy z jednym z najbardziej utalentowanych kierowców młodego pokolenia w Europie, Hubertem Laskowskim.
Maciej Krzyśków: Z Hubertem Laskowskim startowałeś już w poprzednich latach na Łotwie. W tym roku obraliście kurs na południe Europy.
Michał Kuśnierz: - Główny wpływ na to, że wystartowaliśmy w Quattro River Rally Karlovac 2022 w Chorwacji miało to, że chcieliśmy, żeby Hubert zaczął jeździć nie tylko po szutrze. Hubert skończył 16 lat i otrzymał zgodę na jazdę po asfalcie. Bardzo polubił ten rodzaj nawierzchni, kiedy startował jeszcze w gokartach. Duży wpływ miał na to fakt, że tamtejsze trasy są ciekawe, trudne, a w przypadku wspomnianego rajdu, są one również częścią Rajdu Chorwacji w ramach Rajdowych Mistrzostwach Świata (WRC).
Wasz start odbił się szerokim echem, bo wygraliście ten rajd pokonując m.in. Kajetana Kajetanowicza, który zresztą pogratulował wam zajęcia pierwszego miejsca
- Największym zaskoczeniem było to, że Hubert pokonał lokalnych kierowców, którzy od lat biorą udział w tym rajdzie. Był lepszy także od Jana Černego, który wygrał w tym roku w Rajdzie Monte Carlo w RC3. Kajetan potraktował rajd treningowo. Obawiałem się przed startem opisu trasy. Na odcinkach było wiele szczytów, zacieśniających się zakrętów i cięć, które sprawiały, że na drodze pojawiało się sporo brudu. Przyczepność potrafiła wielokrotnie się zmieniać na jednym odcinku. To było bardzo trudne do wychwycenia. Najważniejsze jest dla nas, że cały rajd przejechaliśmy czysto i dobrym tempem. Dla nas był to debiut na asfalcie.
Po półtorej miesiąca wróciliście do Chorwacji na Rajd Opatija. I wyjechaliście z niego z bagażem ogromnego doświadczenia. To było zupełnie inne ściganie niż w Quattro River Rally Karlovac?
- Nie powiem, że pod względem wyników był to dla nas gorszy start (w Rajdzie Opatija duet Laskowski/Kuśnierz zajął siódme miejsce w klasyfikacji generalnej), bo np. wystartowaliśmy w jednej klasie z zawodnikiem, który dwa tygodnie wcześniej wygrał rundę mistrzostw świata w swojej klasie (chodzi o Węgra László Zoltána – przyp. red.) i byliśmy od niego szybsi. W trakcie rajdu utrzymywaliśmy dobre tempo. Rajd Opatija był rundą mistrzostw Chorwacji, ale to były także zawody centralne, w których wystartowało wielu kierowców z Węgier, Niemiec czy Słowenii. Było wiele załóg, które jechały samochodem R5. Nie ma sensu się z nimi porównywać ani ścigać, stąd nasze siódme miejsce w generalce. W swojej klasie byliśmy najszybszą załogą. Problemy mieliśmy innego typu, bo pogoda była nietypowa jak na Chorwację - deszczowa. Rozmawialiśmy z lokalnymi kierowcami, którzy mówili, że odcinki na deszczu są bardzo śliskie i zmienne. Z tego powodu mieliśmy zagwozdkę, jakie wybrać opony. Ostatecznie zdecydowaliśmy na się na bezpieczny wariant z oponami deszczowymi. Nie był to dobry wybór, bo bardzo szybko asfalt wysychał. Zanotowaliśmy sporą stratę na pierwszej pętli, ale potem, kiedy już jechaliśmy po suchym asfalcie, nasze tempo było bardzo dobre.
Gdzie będzie można was zobaczyć w najbliższym czasie?
- Przenosimy się na Łotwę, gdzie wystartujemy w Rajdzie Ljepaja (2-3.07.2022). Będzie on rozgrywany jako runda mistrzostw Europy, ale my będziemy sklasyfikowanie w mistrzostwach Łotwy. Po tym szutrowym rajdzie znowu przeniesiemy się do Chorwacji. Naszym priorytetem w tym sezonie są mistrzostwa Łotwy. Nie pojedziemy pełnego cyklu w Chorwacji.
Sezon 2022 to dla Ciebie starty tylko z Hubertem?
- Tak. Mamy coraz więcej rajdów przed sobą i w związku z tym coraz więcej pracy. Chcemy wykonać to zadanie. Miałem kilka ciekawych propozycji, żeby pojechać w mistrzostwach Polski, ale musiałem odmówić, bo nie chcę jechać szarpanego sezonu w naszym kraju. Hubert jest priorytetem. Zamknąłem również temat ewentualnych startów w zawodach cross-country.
Jak oceniasz jazdę Huberta i to, jak przez te kilka już lat waszej współpracy się rozwinął. Nie zapominajmy przecież, że wciąż mówimy o bardzo młodym, chociaż z rajdu na rajd coraz bardziej doświadczonym kierowcy.
- Najlepszą odpowiedzią są czasy osiągane przez Huberta w rajdach, a te są coraz lepsze. Wygląda to naprawdę obiecująco. Hubert się rozwija także fizycznie. W ciągu dwóch lat mnie przerósł (śmiech). W krótkim czasie stał się dojrzałym kierowcą. Start w zawodach na asfalcie nie był dla niego nowością, bo w kartingu jeździł po takiej nawierzchni. Na pewno pokazał w Chorwacji jak duży potencjał w nim drzemie.
Kiedy zobaczymy Huberta pod flagą Biało-Czerwoną?
- Przepisy mówią jasno, że startujesz w zawodach w barwach kraju, którego masz licencję. Nie dotyczy to rund mistrzostw świata, gdzie reprezentujesz kraj, z którego pochodzisz. W Polsce trzeba mieć zdane prawo jazdy, a te można uzyskać od 18 roku życia. Hubert posiada licencję łotewską, więc można powiedzieć, jesteśmy łotewsko-polską załogą (śmiech).
Hubert nie jest jedyną osobą, która ma taki licencyjny problem.
- Oczywiście, że są młodzi zawodnicy w takim samym jak on położeniu. W Chorwacji startowało pięciu juniorów. W naszym kraju również są młodzi kierowcy, ale nie startują w międzynarodowych rajdach i inaczej prowadzą swoją karierę.
Zmiana pokoleniowa zaczyna być coraz bardziej widoczna? W której stronę idą rajdy? Starszyzna nadal będzie dominowała czy jak pokazał Hubert w Chorwacji, młody kierowca także może być konkurencyjny?
- Kluczowe jest doświadczenie – taki stereotyp funkcjonował od wielu lat. Dwa lata temu Fin Kalle Rovanpere przełamał takie myślenie, że trzeba jeździć wiele lat, żeby wygrywać. Przeszedł podobną drogę jak Hubert i stawał się z każdym startem lepszym kierowcą, mimo że nikt tego nie widział. Okazało się, że jak miał 18 lat to był w stanie wygrywać rajdy. Nowe pokolenie pilotów to tzw. komputerowi kierowcy, którzy dużo czasu spędzają w symulatorze. Zalicza się do nich również Hubert. Taki trening daje wiele możliwości w porównaniu do tradycyjnej jazdy, która z kolei bywa ograniczona. Generalnie rajdy czeka ciężka przyszłość. Dużo bardziej popularne stają się sporty stadionowe, przeprowadzane na torach. Pojawia się także pytanie, jak na zmiany w motoryzacji, czyli wprowadzenie hybryd, aut elektrycznych zareagują kibice i jak to wpłynie na popularność tego sportu? Z drugiej strony, bardzo mnie cieszyło, że tak dużo kibiców pojawiło się w Chorwacji i Łotwie czy to na rynku w mieście, czy na trasie.
Tego nie wiemy, ale możemy się zapytać, w którą stronę zmierza Michał Kuśnierz jako pilot?
- Dopóki będę miał z tego satysfakcję i będę mógł to robić na najwyższym poziomie fizycznym, to będę to robił. Kluczowe w tym sporcie są sprawność fizyczna oraz pasja i chęć wygrywania. Historia rajdów pokazuje, że w mistrzostwach świata startowali i startują piloci starsi ode mnie nawet 10 lat. Bardzo jestem zadowolony z tego, że mogę wiele wiedzy przekazać Hubertowi i czerpię z tego dużą satysfakcję.
Jeżeli otworzy się furtka do startów w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, to zobaczymy w nich duet Hubert Laskowski-Michał Kuśnierz?
- Hubert bardzo chciałby wystartować w Polsce nawet teraz, ale blokują go przepisy związkowe. Obawiam się jednak, że taka sytuacja, że wystartuje w RSMP nie zaistnieje. Plan rozwoju Huberta jest taki, że w wieku 18 lat będzie startował w mistrzostwach świata. Od trzech lat realizujemy w stu procentach ten plan. Jeżeli po tym sezonie okaże się, że Hubert dobrze radzi sobie na asfalcie, to może pojawi się dla niego w wieku 17-lat furtka do startu w pojedynczych rundach mistrzostw świata?
Zanim zawody o mistrzostwo świata, to w lipcu czeka nas druga edycja Valvoline Rajdu Małopolskiego.
- Otrzymaliśmy z Hubertem oficjalne zaproszenie i bardzo chcielibyśmy z niego skorzystać. To dla mnie ważna rzecz, żeby wystąpić w swoim powiecie, a dodatkowo mam sentyment do Rajdu Krakowskiego, którego trasy tegorocznego Rajdu Małopolskiego będą odzwierciedleniem. Jeżeli przyjedziemy na ten rajd, to wystartujemy jako auto funkcyjne. Nie będzie to zależne od nas, ale od terminów startów w Chorwacji i na Łotwie, a tam już teraz dochodzi do rotacji w kalendarzu zawodów.
foto: hubertlaskowski.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze