- W teorii plan na 2021 rok wygląda obiecująco, ale co z niego wyjdzie, to się okaże – mówi Michał Kuśnierz, pilot rajdowy. W tym roku pochodzący ze Śleszowic Kuśnierz ponownie zasiądzie na prawym fotelu w samochodzie kierowanym przez Łukasza Kabacińskiego podczas Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i będzie kontynuował pracę z utalentowanym 14-latkiem, Hubertem Laskowskim.
Tylko trzy rundy udało się przeprowadzić w 2020 roku w ramach RSMP. – W kalendarzu na 2020 roku rund mistrzostw Polski było więcej, ale tylko trzy udało się przeprowadzić. Trudno jest cokolwiek zakładać na ten rok, chociaż plan jest optymistyczny. Rok temu też jednak był. Na pewno zostaję z Łukaszem Kabacińskim, z którym pojadę samochodem R5. Podczas ostatniej rundy poprzedniego sezonu w Rajdzie Świdnickim rywalizowaliśmy już w tej najwyższej klasie w Polsce – mówi Michał Kuśnierz.
Niewykluczone, że Kuśnierza zobaczymy również w rajdach cross-country. – Mam dwie propozycje, ale wszystko będzie zależało od tego, czy terminy startów nie będą się pokrywały z występami z Łukaszem Kabacińskim oraz Hubertem Laskowskim – dodaje.
O tym ostatnim, 14-latku zaledwie (w niedzielę obchodzi swoje urodziny) zrobiło się bardzo głośno podczas grudniowych zawodów Tor Modlin Rally Show organizowanych przez Leszka Kuzaja.
- Hubert swoją jazdą spowodował poruszenie w motosporcie i wśród polskich kibiców, a jego występ odbił się szerokim echem na całym świecie. Kiedy kilka lat temu wraz z menedżerem Huberta planowaliśmy jego ścieżkę kariery, to zakładaliśmy, żeby w wieku 15 lat zaczął jeździć samochodem klasy R5. Udało się trochę wcześniej, co podobno jest rekordem świata. Bardzo chciałem, żeby Hubert wystąpił przed polską publicznością. Pojawił się problem ze zgodą z Polskiego Związku Motorowego, lecz kiedy okazało się, że Leszek Kuzaj organizuje zawody, to taką przepustkę otrzymaliśmy. Zaskoczyłem menedżera, by Hubert nie jechał peugeotem, którym jeździmy na co dzień lecz wsiadł do samochodu, o którym po jego jeździe będzie głośno. Gdyby pojechał peugeotem to zapewne wygrałby w swojej klasie, ale nie byłoby takie wow, jak w aucie R5. Pokazał, że przyszłość może należeć do niego - przyznaje pilot ze Śleszowic.Reklama
- Leszek Kuzaj wsiadł również do samochodu z Hubertem. Był pod wrażeniem jego jazdy. Następnie przyznał, że decyzja o przyznaniu mu pozwolenie na start w zawodach była bardzo dobra. Pozytywnie zaskoczony jazdą Huberta był także Miko Marczyk. Udzielił Hubertowi kilku wskazówek, nad którymi sam ciężko w przeszłości pracował – dodał Kuśnierz.
Wielkim zaskoczeniem dla wszystkich obserwujących grudniowe zawody mogła być jazda Huberta między beczkami, a z tego typu utrudnieniami nie miał nigdy wcześniej do czynienia. – Hubert bardzo wiele czasu spędza w symulatorze, a te dzisiejsze wiernie oddają to, co się dzieje w rzeczywistości i wyrabiają pewne nawyki. Nigdy wcześniej Hubert nie kręcił się wokół beczki, a zrobił to chyba najlepiej ze wszystkich. Wyszło perfekcyjnie – chwali młodego kierowcę pilot ze Śleszowic.
W tym roku Huberta Laskowskiego będzie można obejrzeć w zawodach tylko na Litwie oraz Łotwie.
– Europejskie przepisy są jasne i klarowne i mówią, że od 16 roku życia można startować w rajdach. Łotysze wychodzą nieco przed szereg i dają możliwość startu młodszym zawodnikom za specjalną zgodą krajowej federacji. Cieszymy się, że Hubert może tam startować, a w Polsce już niekoniecznie. Żaden zawodnik w młodszym wieku nie jeździł oficjalnie nigdy wcześniej w zawodach w naszym kraju. Kto wie, czy kiedy Hubert będzie miał 16 lat to dostaniemy zgodę od Polskiego Związku Motorowego i promesę na start w zawodach Polsce? Hubert przetarłby wtedy szlak swoim ewentualnym młodym następcom, chociaż na chwilę obecną to nie jest nic pewnego. Na Łotwie są też pewne obostrzenia związane z jazdą młodych kierowców, bo Hubert mógł wystartować tylko, a może aż, samochodem w klasie R2. To najszybszy samochód w ośce. Rok temu podczas rundy mistrzostw Europy, Rajdu Ljepai był trzeci w swojej klasie. To był duży wyczyn – przyznaje Michał Kuśnierz.Reklama
Mimo wielu pochwał płynących ze środowiska motosportowego, ale nie tylko, Kuśnierz nie obawia się o sodówkę, która mogłaby ewentualnie uderzyć do głowy Laskowskiego. – Hubert to jedyny tak młody kierowca w naszym kraju, który chciałby już teraz mierzyć się z najlepszymi. W przeszłości w podobnym wieku był Kuba Greguła, który zaczynał w wieku 16-17 lat i również pojawiał się w rajdach na Łotwie. Dopóki nie zrobił prawa jazdy i nie wyrobił licencji, nie mógł startować w Polsce. Wracając jeszcze do Huberta, to nie mam wątpliwości, że nie obrośnie w piórka. To strasznie skromny chłopak, który wie, jak wiele jeszcze mu brakuje, żeby być topowym kierowcą. Z każdym dniem nabywa doświadczenia i będzie coraz lepszy w tym, co robi – nie ma wątpliwości Kuśnierz.
W ten weekend podczas testów w Bieszczadach Kuśnierz pilotował zarówno Kabacińskiego, jak i Laskowskiego. - Hubert szybko złapał tempo i jeździł naprawdę szybko - podsumował Michał Kuśnierz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze