Reklama


Makowscy radni: Czujemy się zignorowani! Domagają się ponownego zatrzymywania pociągów

16/12/2024 08:58

Bardzo wcześnie, bo już o 8.00 rano zebrała się dziś Rada Miejska w Makowie Podhalańskim. Podczas obrad jednogłośnie przyjęła apel przywrócenie możliwości zatrzymywania się pociągów PKP Intercity S.A. w Makowie Podhalańskim. Nie pozostawiła w nim na przewoźniku suchej nitki.

Jak już informowaliśmy spółka PKP Internicty zdecydowała, że obsługiwane przez nią pociągi kursujące do i z Zakopanego przez Maków Podhalański nie będą się zatrzymywały na tej stacji. Wywołało to niezadowolenie mieszkańców, którzy zorganizowali na peronie akcję protestacyjną. W tej sprawie interweniowali także posłowie.

Dziś głos zabrali makowscy radni. - Z ogromnym zaniepokojeniem przyjęliśmy informację o decyzji PKP Intercity S.A. dotyczącą pominięcia, od dnia 15 grudnia 2024 roku, stacji w Makowie Podhalańskim przez pociągi dalekobieżne kursujące linią kolejową przebiegającą przez naszą gminę. Zwracamy się z prośbą i apelem o ponowne rozważenie tej decyzji oraz przywrócenie możliwości zatrzymywania się tych pociągów na naszym dworcu kolejowym – napisali na wstępie apelu do Ministra Infrastruktury, Prezesa Zarządu PKP Intercity S.A., Posłów na Sejm RP i Senatorów RP z naszego regionu, a także do osób i podmiotów mogących podjąć działania wspierające rozwiązanie problemu.

Reklama

W dalszej części wystąpienia podkreślono, że Maków Podhalański jest ważnym punktem komunikacyjnym dla całego regionu. Wyremontowany w trakcie modernizacji linii kolejowej peron obsługujący dwa tory, odrestaurowany ze środków Gminy dworzec kolejowy oraz wybudowany w bezpośrednim sąsiedztwie dworca obszerny parking (również sfinansowany przez Gminę) stanowią doskonałe zaplecze techniczne i logistyczne. - W ostatnich latach Gmina Maków Podhalański zainwestowała znaczne środki w rozwój infrastruktury wspierającej korzystanie z połączeń kolejowych, co jeszcze bardziej podkreśla strategiczne znaczenie tej stacji dla regionu. Wspólnie z PKP zaangażowaliśmy się w projekt budowy lokalnych dróg, które umożliwiły likwidację niektórych przejazdów kolejowych, co, w naszej opinii, poprawiło komfort i bezpieczeństwo podróży. Całkowity koszt tej inwestycji wraz z odszkodowaniami to ponad 1,2 mln zł. Na remont wspomnianego wcześniej dworca przeznaczyliśmy  1 123 165 zł, a budowa parkingu wraz z drogą dojazdową kosztowała ponad 1,5 mln zł. Dla naszego samorządu były to znaczne wydatki, pochłaniające cenne środki z budżetu gminy. Tymczasem decyzja PKP Intercity S.A. o marginalizowaniu naszej stacji oznacza, że nasze zaangażowanie, zarówno finansowe, jak i organizacyjne, zostało zignorowane – nie kryją oburzenia makowscy radni.

Samorządowcy wskazują, że dworzec w Makowie Podhalańskim obsługuje nie tylko mieszkańców gminy, ale również turystów i podróżnych z pobliskich miejscowości, takich jak Zawoja, Zubrzyca, Bystra-Sidzina czy Jordanów. Dla wielu osób pozostawienie samochodu na parkingu przy dworcu i kontynuowanie podróży pociągiem PKP Intercity jest wygodnym i ekologicznym rozwiązaniem.

Reklama

- Zarówno Gmina Maków Podhalański, jak i okoliczne samorządy aktywnie inwestują w rozwój turystyki, podnosząc standardy i oferując coraz więcej atrakcji. Decyzja o ograniczeniu dostępu do pociągów PKP Intercity wpłynie negatywnie na ten rozwój oraz na komfort podróży zarówno mieszkańców, jak i turystów. Mając na uwadze powyższe, zwracamy się z apelem o przywrócenie możliwości zatrzymywania się pociągów PKP Intercity S.A. w Makowie Podhalańskim. Wyrażamy głęboką nadzieję, że nasze argumenty zostaną wzięte pod uwagę, a podjęta decyzja zostanie zmieniona na korzyść mieszkańców i podróżnych – apelują.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/12/2024 14:36
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mattheoss 2024-12-18 08:36:18

    Moja opinia pewnie nikomu się nie spodoba, ale już nie mogę słuchać tego kwękania nad decyzją która (niestety) naprawdę ma sens. Rozumiem urażoną dumę, ale między stacją w Makowie, a stacjami w Suchej jest tylko 6km (Zamek) albo 8km (główna stacja). To naprawdę niewielka odległość, w większym mieście pasażer musi często pokonać wiele razy tyle, żeby wsiąść do jakiegokolwiek pociągu, nawet zwykłego osobowego. A pociąg pospieszny, jeśli ma faktycznie być szybszy od osobowego, nie może zatrzymywać się na każdej stacji i musimy się z tym pogodzić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama