„Wiem, że nic nie wiem”, mówił przed wiekami filozof Sokrates. Po dziesiątej, a zatem przedostatniej kolejce spotkań Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego można powiedzieć dokładnie to samo. Sprawa mistrzostwa pozostaje bowiem otwarta, a w walce o nie wciąż liczą się trzy drużyny.
Woodica zrobiła swoje i pozostała w grze o majstra
Na otwarcie kolejki trzecia w stawce Woodica mierzyła się z niżej notowanym Mucharz Team. Juszczynianie mieli świadomość, że prowadzący Monter raczej nie zgubi punktów, więc i oni nie mogli pozwolić sobie na porażkę, a nawet remis.
No i faworyzowani juszczynianie nie pokpili sprawę i nie zaliczyli potknięcia tuż przed finiszową kratką. Duża w tym zasługa Krystiana Kwaśniewskiego, który zakończył mecz z hat-trickiem na koncie, a po golu dołożyli jeszcze Marcin Antosiak, Maciej Job, Arkadiusz Piątek i Mateusz Sałapatek. Dla „Jeziorówców” było to za dużo. Walczyli dzielnie, ale dwa gole Marcina Banasia i trafienia Adriana Brytana, to było zbyt mało, aby móc nawiązać w niedzielę walkę z pretendentem do tytułu mistrzowskiego.
Woodica Juszczyn – Mucharz Team 7:3
Bramki: Kwaśniewski (3), Antosiak, Job, Piątek, Sałapatek – Banaś (2), Brytan
Woodica: Antosiak, Barok, Job, Kwaśniewski, Marek, Masło, Piątek, Rusin, Sałapatek, Śpiewala, M. Surmiak, K. Surmiak
Mucharz Team: Banaś, Bargiel, Brytan, B. Gajda, D. Gajda, Gracjasz, Małysa, Sikora, Tłok, Wolski
* * * * *
Historia lubi się powtarzać
Spotkanie Luz Blues z Black Shadows Zawoja niczym nie różniło się od kilku ostatnich potyczek pomiędzy tymi drużynami, czyli gdy jeszcze skawiczanie występowali pod szyldem Zawojski.pl Sucha Beskidzka.
Tradycyjnie pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Choć lepiej w spotkanie weszli skawiczanie. Gdyby Przemysław Smyrak był Robertem Lewandowskim, to zapewne byłoby po zawodach. Trzykrotnie znalazł się bowiem w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem, ale piłkę w siatce umieścił tylko raz. Bramka na 2:0 padła dopiero po strzale Jarosława Franczaka z rzutu karnego podyktowanego za faul na Kamilu Gigoniu, którego jeden z obrońców dosłownie powalił na ziemię.
Gdy wydawało się, że skawiczanie mają mecz pod kontrolą luz się skończył, a nad orlika w Suchej nadciągnęły Czarne Cienie. Największy rzucił Łukasz Dudziak, który dwa razy „zrobił” rywali na ten sam zwód. Dwukrotnie zszedł do lewej strony i mocnym, a przede wszystkim precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce.
Zrobiło się 2:2, ale zawojanie nie zdołali dowieźć remisu nawet do przerwy. Jeszcze przed zmianą stron byli ponownie na minusie. Najpierw Przemyław Smyrak rehabilituje się za początkowe błędy i umieszcza bramkę w siatce po podaniu Michała Ficka. 3 minuty później Michał Ficek umieszcza piłkę pomiędzy nogami bramkarza po podaniu Smyraka.
Niemal cała druga połowa przebiegała pod dyktando skawiczan, ale ci razili nieskutecznością. Z kilkunastu okazji wykorzystali tylko jedną. Na 5:2 trafił Jarosław Franczak. Dopiero gdy w końcówce w szeregi Luz Blues wdarło się rozluźnienie Black Shadows zdołali zmniejszyć rozmiary porażki. - Mecz walki. Robiliśmy co mogliśmy, ale Luz Blues byli lepsi. Mecz jak cały nasz sezon. Bardzo chcieliśmy, ale efektów brak. Bardzo dziękuję chłopakom, bo jeśli chodzi o frekwencję, to ten sezon był bez zarzutu. Mam nadzieję, że nasz skład wiele się nie zmieni i w przyszłym sezonie osiągniemy lepszy wynik niż obecnie. Chłopaki dziękuję – mówi Łukasz Dudziak, kapitan Black Shadows.
Luz Blues Skawica – Black Shadows Zawoja 5:3
Bramki: P. Smyrak (2), Franczak (2), Ficek – Ł. Dudziak (2), Stachnik
Luz Blues: Domżał, Dyrcz, Ficek, Franczak, Gigoń, Pająk, P. Smyrak, T. Smyrak
Black Shadows: Bania, Ł. Dudziak, Polak, Putyra, Sikroa, Stachnik Początek formularza
* * * * *
Derby dla Los Asfaltos. Weterani nie składają broni
Przed derbową potyczką z Betonem2 suscy Los Asfaltos byli w tej samej sytuacji, co dwie godzin wcześniej Woodica. Interesowała ich tylko wygrana.
Zawodnicy Los Asfaltos -jak się potem okazało zupełnie słusznie- typowali, że prowadzący Monter pokona Golden Street, a tym samym mieli jasność. Żadna strata punktów nie wchodziła w grę. Tyle tylko, że Beton2 wciąż miał szanse na zajęcie miejsca na podium, a zatem i dla niego stawka spotkania była ogromna.
I to właśnie Beton2 pierwszy pokusił się o bramkę, a tym, który tego dokonał był Dawid Wrona. - Mecz był bardzo wyrównany. Zarówno my, jak i Asfaltosi mieli swoje momenty. Spotkanie było na remis. Tylko, że sędzia gwizdnął karnego tuż po tym jak piłka wyszła wcześniej na aut i na drugą połowę wychodziliśmy przy stanie 1:1 – ubolewa Mateusz Fronczak, kapitan Beton2, opisując okoliczności w jakich Maciej Melzer doprowadził do remisu. Niemniej dodaje, że jego drużyna miała wystarczająco dużo czasu aby odmienić losy spotkania. Jednak zamiast zdobyć bramkę, to ją straciła. Asfaltosi wyprowadzili popisową kontrę wykończoną przez Piotra Stawowego. - Przez ostatnie 10 minut zakładaliśmy wysoki pressing i próbowaliśmy przebić się przez ich dobrze poukładaną obronę, ale brakło dobrego wykończenia akcji. Tym samym straciliśmy szanse na podium, ale jeszcze został nam jeden mecz do rozegrania z Legionem i będziemy chcieli zakończyć sezon jakimś miłym akcentem, czyli wygraną – mówi Mateusz Fronczak
Los Asfaltos Sucha Beskidzka - Beton2 Sucha Beskidzka 2:1
Bramki: Melzer, Stawowy – Wrona
Los Asfaltos: Cichy, Jurowaty, Knatt, Krzeszowiak, Kuczek, Lichosyt, Melzer, Pietrusa, Pilarczyk, Stawowy
Beton2: Czaicki, S. Fronczak, M. Fronczak, Grajny, Lupa, Mika, Plewa, Rzeźniczak, Śladewski, Wrona
* * * * *
Monter nie zawiódł
Wiedząc już o wygranej Los Asfaltos kurowski Monter, aby przed ostatnią kolejką mieć los w swoich rękach, a w zasadzie nogach, musiał wygrać z Golden Street. I z roli faworyta wywiązał się bez zarzutu.
- Co tu dużo mówić. Nie zagraliśmy wybitnego spotkania, bo przeciwnik nie zmusił nas do wysiłku. Widać wyraźnie, że z lepszymi zespołami, kiedy musimy się mobilizować spisujemy się lepiej. Golden Street zupełnie się pogubili – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera.
- Trudno się gra bez bramkarza i składu. Ale wyszliśmy na to spotkania z pozytywnym humorem, mimo, że to przeciwnik aplikował nam kolejne bramki. Co więcej powiedzieć? Nie mieliśmy żadnych argumentów żeby cokolwiek zrobić w tym spotkaniu – powiedział po meczu Paweł Gołuszka, kapitan zdemolowanej przez Montera Golden Street.
Monter Kurów – Golden Street Sucha Beskidzka 10:1
Bramki: Spyrka (5), Folęga (4), Pluta – R. Banaś
Monter: R. Barzycki, Folęga, Pluta, Skrzypek, Spyrka, Szwed, Tlałka, Ząbek
Golden Street: M. Banaś, R. Banaś, Fidelus, Sochacki, Sumera, Wróbel
* * * * *
Niespodzianką pachniało kilkadziesiąt sekund!
Na zakończenie kolejki Legion zmierzył się z Grandą. Pytaniem nie było kto wygra ten mecz, lecz w jakich rozmiarach. Tymczasem…
Gdy kibice czekali aż żywczanie rozwiążą worek z bramkami nieoczekiwanie wynik otworzył Sławomir Biel i Granda sensacyjnie objęła prowadzenie. Cieszyła się jednak z niego raptem kilkadziesiąt sekund, a po dwóch kolejnych minutach było już 3:1 dla Legionu i jakiekolwiek marzenia kojszowian o korzystnym wyniku prysły niczym bańka mydlana. Pozostało tylko liczenie. Ostatecznie licznik zatrzymał się na… 24. A Piotr Górny dokonał rzadkiego wyczynu i zakończył mecz z dorobkiem 10 bramek na koncie! - Dziękujemy zespołowi Granda za dzisiejszy mecz w fajnej atmosferze, bez sędziego - pozostawiam bez komentarza - ale podczas pięknej słonecznej jesieni. Szacunek dla nich za atmosferę i przyjemność gry w piłkę – komentuje Wojciech Kobza, kapitan Legionu.
Legion Żywiec – Granda Kojszówka 24:1
Bramki. P. Górny (10), Talaga (7), Białek (4), Kopka (2), Kobaza – Biel
Legion: Białek, R. Górny, P. Górny, Kobza, Tatara, Kopka, Pochopień
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Monter | 11 | 28 | 68 | 21 |
| 2 | Los Asfaltos | 11 | 27 | 53 | 31 |
| 3 | Woodica | 11 | 23 | 54 | 28 |
| 4 | KSG Legion | 11 | 22 | 82 | 33 |
| 5 | A.K.P RELAX | 11 | 19 | 51 | 36 |
| 6 | Mucharz Team | 11 | 18 | 53 | 44 |
| 7 | Beton 2 | 11 | 18 | 58 | 34 |
| 8 | Luz Blues | 11 | 13 | 34 | 37 |
| 9 | Golden Street | 11 | 10 | 43 | 64 |
| 10 | Black Shadows | 11 | 10 | 58 | 57 |
| 11 | Granda | 11 | 6 | 31 | 127 |
| 12 | Gamba Furiosa | 11 | 0 | 11 | 79 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Który to już rok z rzędu sędzia pomaga weteranom kiedy to im pali się pod nogami…w dodatku jeden i ten sam..
Który to już rok z rzędu sędzia pomaga weteranom kiedy to im pali się pod nogami…w dodatku jeden i ten sam..