Reklama


Wolni Strzelcy nie tacy wolni - Juszczynianie tracą punkty w meczu z WoodicąPojedynek snajperów. Wicemistrzowie jeszcze nie spasowaliSkomielna Czarna bez walki przegrywa z Hutata TeamThunder Team nie zwątpił do końca - wygrana z Zmarnowanymi TalentamiGolden Street pokonuje Relax w decydującym starci

03/01/2024 22:30

Jak z bicza strzelił, a sezon 2023/2024 Suskiej Ligi Futsalu minął półmetek, bo za nami szósta z jedenastu kolejek. Po niej prowadzący Luksus Team i depczący mu po piętach Wolni Strzelcy uzyskali kilkupunktową przewagę nad liczną grupą drużyn walczących nie tylko o miejsce na podium, ale i mających wciąż szanse nawet na mistrzostwo ligi.

Wolni Strzelcy nie tacy wolni

Na otwarcie ostatniej w 2023 roku kolejki Wolni Strzelcy rywalizowali z Woodicą. Juszczynianie przekonali się, że rywale wbrew nazwie nie są tacy wolni i trzykrotnie zgubili krycie, co słono ich kosztowało.

Juszczynianie długo trzymali się dzielnie, ale i sami nie potrafili sforsować defensywy rywali. Po zmianie stron pogubili się kilka razy, a trzy były dla nich brzemienne w skutkach. Za pierwszym razem skarcił ich Konrad Wójciak, a potem Kamil Wójciak. Na 3:0 prowadzenie Wolnych Strzelców podwyższył Daniel Skwarek. Dopiero wówczas Grzegorz Guzik pokusił się o gola dla Woodici, ale okazało się ono jedynie honorowym. - Dziękujemy drużynie Woodica za bardzo dobry mecz. Pierwsza połowa była bardzo wyrówna. Dużo dobrych akcji, ale nic nie chciało wpaść do bramki. W drugiej połowie strzelimy trzy bramki i kontrowaliśmy grę. Jesteśmy zadowoleni z zwycięstwa – komentuje spotkanie Mateusz Chorąży, kapitan Wolnych Strzelców.

Reklama

Wolni Strzelcy – Woodica 3:1
Bramki: Konrad Wójciak, Kamil Wójciak, Skwarek – Guzik

* * * * *

Pojedynek snajperów. Wicemistrzowie jeszcze nie spasowali

Michał Groń i Wojciech Kordyl nie byli jedynymi zawodnikami, którzy zdobywali bramki w meczu Peaky Blinders z FC MTS. Niemniej spotkanie, w którym grzechynianie udowodnili, że w tym sezonie jeszcze nie złożyli broni, było popisem strzeleckim tych snajperów.

Strzelanie rozpoczął wspomniany we wstępie Wojciech Kordyl, wyprowadzając Peaky Blinders na prowadzenie. Jednak po golach Michała Gronia i Andrzeja Malczewskiego szala wychyliła się w drugą stronę. Wówczas do remisu doprowadził Gabriel Janiczak i mecz zaczął się jakby od nowa.

Reklama

Tyle, że o ile za pierwszym razem konfrontacja rozpoczęła się bramką dla Peaky Blinders, tak nowe otwarcie było popisem FC MTS, a konkretnie Michała Gronia. Ustrzelił dublet, a dokładając do niego pierwszego gola, zakończył zawody z hat-trickiem na koncie. Wtedy piłkę do siatki skierował jeszcze Wojciech Kordyl, ale losów meczu to nie odwróciło. - Cieszy wygrana z bardzo mocnym przeciwnikiem. Porażka przed tygodniem bardzo nas zabolała i chcieliśmy dzisiaj wyjść i zapomnieć o tamtym meczu. Wygraliśmy spotkanie po pięknych akcjach bramkowych. Pokazaliśmy, że umiemy jednak grać w piłkę. Gonimy czołówkę i walczymy do końca. Szczęśliwego Nowego Roku dla całego środowiska piłkarskiego od naszej drużyny! – komentował na gorąco bohater FC MTS, kapitan tej drużyny Michał Groń.

FC MTS – Peaky Blinders 4:3
Bramki: Michał Groń (3), Malczewski – Kordyl (2), Gabriel Janiczak

Reklama

* * * * *

Tym razem już nie zagrali

Już przed tygodniem Skomielna Czarna z trudem zebrała się na mecz. Tym razem już nie wyszło i Hutata Team zainkasowała komplet punktów bez wysiłku.

Hutata Team – Skomielna Czarna 5:0 (walkower)

* * * * *

Thunder Team nie zwątpił do końca

W konfrontacji Thunder Team ze Zmarnowanymi Talentami zawojanie nie byli faworytami. Pokazali jednak ogromną ambicję i wolę walki, której nie złamał nawet niekorzystny wynik.

Zmarnowane Talenty dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, po golach Tomasza Puzika i Igora Kwaśniewskiego, ale najpierw wyrównał Szymon Toczek, a potem Marcin Pasierbek. Potem jednak Zmarnowane Talenty włączyły piąty bieg i po dwóch golach Igora Kwaśniewskiego oraz bramkach Dawida Siega i Brajana Capara odskoczyli rywalom już na jak się wydawało bezpieczną odległość.

Reklama

Wysokie prowadzenie Zmarnowanych Talentów nieco ich uspokoiło, ale nie złamało Thunder Team. Zawojanie walczyli dzielnie i za sprawą Mateusza Pudalika i Damiana Żywczaka zdołali odrobić połowę strat. Na więcej rywale im nie pozwolili, a co więcej, ten który otworzył wynik także go ustalił.

Zmarnowane Talenty – Thunder Team 7:4
Bramki: Kwaśniewski (3), T. Puzik (2), B. Capar, Sieg – Pasierbek, Pudalik, Toczek, Żywczak

* * * * *

Goldeni mają w sobie to coś

Doświadczenie i pewność siebie zdobywane przez Golden Street w Amatorskiej Lidze Powiatu Suskiego oraz Suskiej Lidze Futsalu coraz bardziej procentują. Suszanie w starciu z Relaxem byli już w odwrocie, ale zdołali w wielkim stylu wrócić…

Reklama

Będący ostatnio w lepszej formie suszanie lepiej rozpoczęli, a ich przewagę udokumentował golem Patryk Matysek. Tyle, że wyrównał Michał Bargiel, a Tomasz Kaczmarczyk po raz pierwszy dał Relaxowi prowadzenie. Ten sam zawodnik trafił bowiem na 3:2 po tym jak nieco wcześniej Paweł Steczek sprawił, że na tablicy wyników pojawił się remis. Końcówka należała do suszan. Do remisu doprowadził Michał Szwed, a gola na wagę trzech punktów zdobył Paweł Steczek. - Prowadziliśmy grę, ale rywal skutecznie utrudniał nam życie, umiejętnie murując dostęp do bramki poprzez zdyscyplinowaną grę obronną. Dzięki temu Relax prowadził do przerwy. W drugiej połowie mecz się otworzył i to my byliśmy skuteczniejsi w tej wymianie ciosów. Ostatecznie wygraliśmy zasłużenie jedną bramką. Należy docenić zachowanie przeciwników, którzy przyznali się do ostatniego kontaktu z piłką przy wyjściu na aut, w sytuacji w której sędzia niesłusznie podyktował wznowienie na ich korzyść. Duży szacunek za taką postawę fair play – dzieli się pomeczowymi wrażeniami Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.

Golden Street – Relax 4:3
Bramki: Steczek (2), Matysek, Szwed – Kaczmarczyk (2), Bargiel

Reklama

* * * * *

Bystrzanka nie zatrzymała lidera

Po serii znakomitych występów Bystrzanka przystąpiła do arcyważnego dla niej i układy tabeli starcia z prowadzącą drużyną Luksus Team.

Bystrzanie wyszli na boisko zmotywowani, ale zostali szybko wyjaśnieni. Dubletem mecz otworzył Wojciech Szczerba, a trzeci cios zadał Tomasz Szklarz. Za sprawą Jakuba Kaczmarczyka bystrzanie zdołali odbić się od lin i przyjść gardę, ale co z tego, gdy dwa kolejne ciosy i to nie na korpus wyprowadził Damian Kusper. - Podeszliśmy do meczu w pełni skoncentrowani i pełni sił. Widać to było od samego początku. Dlatego też wyszliśmy na trzy bramkowe prowadzenie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z formy jaką prezentujemy i liczymy na nią również w kolejnych meczach. Na starym roku zostaliśmy na fotelu lidera i będziemy walczyć w kolejnym meczu aby to się nie zmieniło – mówi Dominik Blańda, kapitan Luksus Team.

Reklama

Luksus Team – Bystrzanka 5:1
Bramki: Szczerba (2), D. Kusper (2), Szklarz – Kaczmarczyk

 

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Wolni Strzelcy 11 30 59 31
2 Bystrzanka 11 27 102 38
3 Luksus Team 11 25 54 31
4 Peaky Blinders 11 21 78 47
5 FC MTS 11 20 61 49
6 Golden Street 11 19 51 54
7 Zmarnowane Talenty 11 18 54 42
8 Woodica 11 10 56 61
9 HUTATA Team 11 9 40 75
10 A.K.P RELAX 11 8 40 62
11 Skomielna Czarna 11 4 50 82
12 Thunder Team 11 1 35 108


 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama