Reklama


Zasady teleturnieju Jeden z dziesięciu - Krzysztof Marek w finale zdobył 113 punktów, rywalizacja i decydujące pytanie | Teleturniej TVP SEO

23/04/2024 20:18

W ubiegłym tygodniu przez kilka dni śledziliśmy występy Krzysztofa Marka z Juszczyna w telewizyjnym teleturnieju „Va banque”. Tymczasem dziś student finansów i rachunkowości ponownie pojawił się na szklanym ekranie. Tym razem w 15 z 20 odcinków 142 serii teleturnieju „Jeden z dziesięciu” i znowu zachwycił swoim występem.

Zasad teleturnieju „Jeden z dziesięciu” zapewne nikomu nie trzeba tłumaczyć. W pierwszej rundzie bierze udział 10 zawodników, którzy odpowiadają na dwa pytania. Udzielenie poprawnej odpowiedzi na co najmniej jedno daje przepustkę do rundy drugiej. W niej uczestnicy wskazują komu prowadzący ma zadać pytanie. Trzecia błędna odpowiedź eliminuje z dalszej gry.

W finale rywalizuje trójka zawodników, która przebrnęła przez dwie pierwsze rundy. Zmagania zaczynają jakby od nowa i tym samym ponownie mogą udzielić dwóch błędnych odpowiedzi. Gra kończy się gdy na placu boju zostanie jeden zawodnik lub gdy wyczerpie się pula 40 pytań finałowych.

Reklama

Krzysztof Marek w pierwszej rundzie nie miał wymagających pytań. Najpierw poprawnie wskazał, że na szczycie Bramy Brandenburskiej znajdują się rzeźby koni, a następnie, że bezbłędnie podał, że Nowa Huta to dzielnica Krakowa.

W drugiej rundzie rywale niepokoili go trzy razy, ale i los był dla niego łaskawy. Bez trudu odpowiedział, że Wielki tydzień to czas kończący okres Wielkiego Postu, a wieś spaloną w akcie zemsty przez podwładnych Andrzeja Kmicica to Wołmontowicze. Krzysztof Marek nie pomylił się także przy pytaniu o film „Kler”, którego tytuł musiał wskazać na podstawie jego głównych bohaterów. Tym samym juszczynianin zameldował się w finale z kompletem punktów.

Reklama

W nim jako pierwszy zgłosił się do odpowiedzi na pytanie o stolicę Meksyku (Mexico City), a kilka sekund później poprawnie odpowiedział na drugie z pytań – Jakim słowem pochodzącym z łaciny określa się organ zbierający podatki (mowa o fiskusie). Najszybciej nacisnął również guzik po tym jak Tadeusz Sznuk zapytał jak nazywa się dzielnica Paryża słynąca z cyganerii artystycznej (chodziło rzecz jasna o Montmarte).

Po udzieleniu trzech poprawnych odpowiedzi Krzysztof Marek mógł sam zdecydować komu zostanie zadane kolejne pytanie. Zaryzykował i wybrał „na siebie”. Decyzja nie była najlepsza, bo nie znał odpowiedzi na muzyczną zagadkę.

Reklama

Pomyłka sprawiła, że juszczynianin grał roztropniej i nie kusił więcej losu, choć sam jeszcze zgłosił się, gdy należało podać nazwisko autora powieści o Sherlocku Holmesie. Niemniej nie brał już pytań „na siebie”, ale rywale go nie oszczędzali, ale zdołał szybko policzyć ilość kolorowych sześcianów w kostce Rubika (26) czy też podał, że wskazane osoby mieszkały na pierwszym kręgu piekła Dantego. W międzyczasie jednak raz się pomylił, ale też z gry odpadła zawodniczka na stanowisku numer 3. Tyle, że wtedy serię pytań wziął na siebie drugi z rywali, który potem poszedł „na wymianę ciosów”. Ta zakończyła się dla niego porażką, bo choć miał 162 punkty, to udzielił trzeciej błędnej odpowiedzi. Tym samym w grze pozostał już tylko Krzysztof Marek.

Walcząc już tylko sam ze sobą juszczynianin prawidłowo wskazał marszałka sejmu Stanisława Małachowskiego, a także Kraków jako miasto, w którym rozgrywa się akcja  „Historii żółtej ciżemki”. Przy trzecim się pomylił i zakończył występ ze 113 punktami na koncie, co na 5 odcinków przed końcem serii daje mu 7 miejsce na liście potencjalnych finalistów. – Nie mogę powiedzieć czy wystąpiłem w wielkim finale. Zachęcam do śledzenia kolejnych. Jeżeli w dwóch z nich zwycięzca uzyska gorszy wynik ode mnie, to będzie oznaczało, że zakwalifikowałem się do finału – mówi tajemniczo Krzysztof Marek.

Reklama

Juszczynianin zdradza, że choć Telewizja Polska najpierw wyemitowała jego występy w teleturnieju „Va banque”, to jednak najpierw wziął udział w nagraniu odcinka „Jeden z Dziesięciu”. – Oglądam ten teleturniej od dawna. Nie czułem tremy. Wręcz czułem się w studiu jak ryba w wodzie. Owszem, gdy w finale udzieliłem drugiej błędnej odpowiedzi pomyślałem sobie, że mogę nie wygrać. Zachowałem jednak spokój i pełne skupienie – dzieli się wspomnieniami Krzysztof Marek.

O występach Krzysztofa Marka w teleturnieju Va banque donosiliśmy na bieżąco:

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/04/2024 23:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama