W lutym potwierdzono prawie 5 tys. przypadków krztuśca, dwa razy więcej niż w styczniu. Trzykrotnie więcej niż miesiąc wcześniej było też zakażeń wirusem RSV, które w lutym potwierdzono u ponad 52 tys. osób.
Krztusiec (in. koklusz; bakteryjna choroba dróg oddechowych) zdiagnozowano w tym czasie u 4953 osób, a od początku roku w sumie u ponad 6,5 tysiąca. Jeszcze większą różnicę widać w porównaniu najnowszych danych z lutym ub. roku, kiedy wykryto 335 przypadków kokluszu.
Jako przyczynę obecnego wzrostu zachorowań wśród dorosłych epidemiolodzy wskazują wygasającą odporność poszczepienną. Wraz z upływem czasu od ostatniego szczepienia poziom przeciwciał ochronnych się obniża. Poza tym po zachorowaniu na krztusiec nie wytwarza się trwałą odporność, co oznacza, że można chorować na niego wielokrotnie w ciągu życia.
Lekarze ostrzegają, że brak odporności na krztusiec jest niebezpieczny - zachorowanie noworodka i niemowlęcia na tę chorobę wiąże się z bardzo wysokim ryzykiem powikłań, a nawet śmierci. Zagrożenie w przypadku niemowląt wiąże się m.in. z tym, że u tak małych dzieci objawy choroby mogą być niespecyficzne - dochodzić może m.in. do spowolnienia akcji serca.
Najnowsze dane NIZP PZH pokazują też bardzo wysoką liczbę zakażeń wirusem RSV. W lutym - było to 52412 potwierdzonych przypadków, z czego 18,5 tys. dotyczyło dzieci do drugiego roku życia. Oznacza to, że w porównaniu do stycznia, kiedy wykryto 16,2 tys. osób, zachorowało trzy razy więcej osób.
Czterokrotnie bardziej zakaźny od grypy wirus RSV jest najczęstszą przyczyną infekcji dolnych dróg oddechowych u dzieci poniżej pierwszego roku życia. Przenosi się drogą kropelkową, atakuje drogi oddechowe. Choroba rozwija się od czterech do sześciu dni.
źródło. upday.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze