Sześć lat temu pochodzący ze Stryszawy Konrad Pacholski sięgnął z reprezentacją Polski po brązowy medal siatkarskich mistrzostw Europy-17. Wydawało się, że wielka kariera stoi przed nim otworem, ale tak się nie stało. Gdy wydawało się, że rosły środkowy zakończy przygodę ze sportem, podpisał kontrakt z występującą we włoskiej serie B - Rossopomodoro Volo Palermo!
Gdy Konrad Pacholski zdobywał mistrzostwo Europy Wschodniej (EEVZA), a następnie wywalczył brązowy medal mistrzostw Europy U-17 był czołowym zawodnikiem krakowskiej Sparty. Wydawało się wówczas, że dysponujący ogromnym talentem środkowy będzie szybko się rozwijał i w nieodległej przyszłości będą o niego rywalizowały czołowe ekipy co Plus Ligi. Tak się jednak nie stało. Reprezentował potem jeszcze barwy II-ligowego MKS Andrychów, następnie grał w III-ligowej Skawie Wadowice, a siatkówka z wolna stawała się już tylko dodatkiem do codziennego życia.
Ostatnio wciąż jeszcze młody stryszawianin uznał, że warto jeszcze spróbować osiągnąć w siatkówce coś więcej. Postanowił przy tym szukać swojej szansy poza granicami naszego kraju. – Skontaktowałem się z kolegą, z którym grałem w Andrychowie, a który wyjechał najpierw na Wyspy Owcze, a następnie do Francji. Ten dał namiary na menadżera i zostałem na początku lipca zaproszony na dwa treningi do Palermo. Wszystko wypadło pomyślnie i podpisałem kontrakt na sezon – mówi Konrad Pacholski.
Nowa drużyna stryszawianina wczoraj zaczęła przygotowania do nowego sezonu, który wystartuje w pierwszej połowie października. Pojawienie się Konrada Pacholskiego w Palermo to nie jedyna zmiana kadrowa. Latem w zespole doszło wręcz do rewolucji. Dołączyli do niej również przyjmujący Andrea Ferru, libero Fabio Giorlando oraz atakujący Paolo Cascio i Giusto Corso. Z różnych powodów odeszli natomiast: libero Lorenzo Ferrari, skrzydłowy Andrea Masotti oraz środkowi Giulio Raneli i Gianluigi Simanella. Natomiast żywa legenda - przyjmujący32-letni Fabian Gruessner, dołączył do kadry kierowniczej, ale w razie potrzeby będzie do dyspozycji trenera.
Włoska Serie B (jest podzielona na 8 grup) to czwarty szczebel rozgrywkowy w tym kraju. Siatkówka jest tam jednak równie popularna jak nad Wisłą, ale pod względem organizacyjnym i finansowym drużyny w niższych ligach są na zdecydowanie wyższym poziomie niż w naszym kraju. – Będę chciał się pokazać z jak najlepszej strony i być może uda mi się w przyszłym sezonie zagrać w wyższej lidze. Czas pokaże. Oczywiście dam z siebie jak najwięcej, ale jak się nie uda, to będzie to 8-miesięczna przygoda – mówi stryszawianin, który będzie łączył uprawianie sportu z pracą zawodową. Wykonuje bowiem taki zawód, że z powodzeniem swoje może pracować zdalnie z Palermo, które jak zauważa jest bardzo pięknym nadmorskim miastem. – Jest co zwiedzać. No i latem jest 30 stopni, a nie 7 czy 8 – dodaje.
Rossopomodoro Volo Palermo zadebiutuje w mistrzostwach męskiej Serii B 11 października, podejmując u siebie drużynę Scalia Sciacca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze