Ósma kolejka Suskiej Ligi Futsalu przyniosła wielkie emocje, a zarazem kilku drużynom pozostawiła wielki niedosyt, bo tak jak zapowiadaliśmy niewykorzystane szanse i stracone punkty są już niemal nie do odrobienia.
Woodica i Skomielna Czarna na piłkarskim rollercoasterze
Drużyna Skomielnej Czarnej w tym sezonie zawiodła już nie raz, ale w meczu z Wolnymi Strzelcami pokazała, że nie jest chłopcem do bicia. Potwierdziła to w sobotę w konfrontacji z Woodicą. Tyle, że zagrała jak nigdy, przegrała jak zawsze.
Ale po kolei… Po bramkach Łukasza Zajdy i Arkadiusza Piątka Woodica prowadziła już 2:0 i nic nie wskazywało na to, że Skomielna Czarna może próbować pokusić się o pierwsze punkty w tym sezonie. Wprawdzie trafił Marcin Kopacz, ale Łukasz Zajda ponownie dał juszczynioanom dwubramkowe prowadzenie, a na gola Przemysława Wojtasika odpowiedział Jakub Bodnar.
I wtedy Skomielna Czarna pokazała pazur. Przemysław Wojtasik pozwolił Skomielnej Czarnej złapać kontakt, a za sprawą Patryka Stasiaka straty zostały zniwelowane i mecz zaczął się jakby od nowa, ale do jego końca było już blisko.
Zapędy ekipy z powiatu myślenickiego spróbował ostudzić ponownie Łukasz Zajda, ale spotkało się to z szybką odpowiedzią Przemysława Wojtasika. Piłka nadal była w grze. I ostatnie minuty lepiej wykorzystali juszczynianie, a katem ich rywali był nie kto inny jak bohater sobotniego popołudnia Łukasz Zajda. Niemniej piłkarze ze Skomielnej Czarnej, choć smutni, mogli opuścić boisko z wysoko podniesionymi głowami.
Woodica – Skomielna Czarna 6:5
Bramki: Zajda (4), Piątek, Bodnar – Wojtasik (3), Kopacz, Stasiak
* * * * *
Peaky Blinders nie rezygnują z walki o podium
Po porażce z Luksus Team ekipa Peaky Blinders, chcąc jeszcze myśleć o walce o miejsce na podium, nie mogła pozwolić sobie na kolejne niepowodzenie. Zadanie miała dość łatwe, gdyż jej rywalem w sobotę był Thunder Team.
Miało być łatwo, miło i wesoło, a tymczasem zaczęło się dla Peaky Blinders zimnym prysznicem, czy też kubłem zimnej wody jaki na głowę faworytów wylał Przemysław Hutniczak. Niezawodny w takich sytuacjach Wojciech Kordyl sprawił, że sytuacja szybko uległa zmianie. Po nim dwa gole dorzucił także Błażej Pietrusa, którego trafienia przedzieliła jeszcze bramka autorstwa Grzegorza Kolaniaka. W efekcie z 1:0 dla Thunder Team zrobiło się 5:1 dla Peaky Blinders.
Bramka Dawida Smyraka mogła wlać jeszcze w serca zawojan odrobinę otuchy i nadziei, ale te okazały się płonne, bo dwie kolejne bramki na swoje konto zapisali ich rywale, sięgając po wysoką wygraną, która nie tylko pozwala im dalej liczyć się w walce o podium, ale i dała niewielki awans w ligowej tabeli.
Peaky Blinders – Thunder Team 7:2
Bramki: Kordyl (3), Pietrusa (2), G. Kolaniak, Wróbel – Hutniczak, D. Smyrak
* * * * *
Lider wygrywa i czeka na decydujące starcie
Wciąż niepokonany pozostaje lider SLF – Luksus Team. W sobotę sięgnął po siódmą wygraną, odnosząc przekonywujące zwycięstwo nad Hutata Team.
Mecz od pierwszych minut przebiegał pod dyktando lidera, który po dwóch golach Mateusza Gromczaka i bramkach Marco Nogueiry oraz Grzegorza Lubińskiego prowadził 4:0, a na bramkę Kamila Ponikwi odpowiedział pięcioma (dublety Wojciecha Szczerby i Damiana Kuspera i gol Marco Nogueiry).
Chwila dekoncentracji pozwoliła zawodnikom Hutata Team zniwelować stratę do pięciu bramek (trafili kolejno Grzegorz Bogdanik, Kacper Pająk oraz Hubert Hulbój), ale końcówka ponownie należała do Luksus Team, którego przewagę udokumentowali Robert Sewioło i Damian Kusper. - Podeszliśmy do meczu ze spokojem i koncentracją od pierwszych minut. Szybko wyszliśmy na prowadzenie i z minuty na minutę gra układała się coraz lepiej. Mecz mieliśmy pod kontrolą i zaliczmy to jako lekką wygrana. Podchodzimy do kolejnego meczu bardzo zmotywowani i pełni sił, gdyż będzie to spotkanie na szczycie, które prawdopodobnie wyłoni przyszłego mistrza – mówi Dominik Blańda, kapitan Lukus Team.
Luksus Team – Hutata Team 11:4
Bramki: Kusper (3), M. Gromczak (2), Nogueira (2), Szczerba (2), Lubiński, Sewioło – Ponikwia, Bogdanik, Pająk, Hulbój
* * * * *
Zmarnowana szansa Zmarnowanych Talentów, ale i Golden Street
W czwartym meczu kolejki spotkały się ekipy, które zaciekle rywalizują o miejsce na podium. Po zawodach obie czuły ogromny niedosyt, ale zapewne większy miały Zmarnowane Talenty. Konfrontacja była przy tym pojedynkiem snajperów.
Wymienione już Zmarnowane Talenty lepiej weszły w mecz i za sprawą pierwszego z głównych bohaterów spotkania - Igora Kwaśniewskiego objęły prowadzenie. Do wyrównania doprowadził Patryk Matysek, który jak się potem okaże także miał w tych zawodach wiele do powiedzenia.
Zanim jednak Matysek na dobre zabrał głos, do dubletem popisał się Igor Kwaśniewski, który w ten sposób nie tylko skompletował hat-tricka, ale i wyprowadził Zmarnowane Talenty na dwubramkowe prowadzenie. Częściowo straty odrobił wspomniany już Patryk Matysek, ale Michał Capar jak się wydawało przywrócił rywalom spokój. I to chyba zbyt duży, bo Patryk Matysek po raz trzeci znalazł sposób na pokonanie bramkarza, a remis wyszarpał Tomasz Rozum. - Zostaje niedosyt. Zagraliśmy słabe spotkanie. Dużo błędów w obronie i też dużo zmarnowanych sytuacji bramkowych i dlatego tylko remisujemy – komentuje krótko Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.
Golden Street – Zmarnowane Talenty 4:4
Bramki: Matysek (3), Rozum – Kwaśniewski (3), Capar
* * * * *
Kluczowa wygrana Wolnych Strzelców
W kolejnym spotkaniu niezwykle istotnym dla układu tabeli i walki o mistrzostwo ligi Wolni Strzelcy mierzyli się z FC MTS. Emocji nie zabrakło.
Ostre strzelanie rozpoczęli Wolni Strzelcy, a konkretnie Mateusz Pluta, ale spotkało się to z ripostą Michała Gronia, który dzięki znakomitej umocnił się na czele klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników ligi. Tyle, że jego indywidualne popisy to jedno, a postawa całej drużyny to drugie.
I właśnie. Grzechyńska obrona zawiodła najpierw dwa razy, co wykorzystali Przemysław Bielarczyk i Mateusz Pluta, a po drugim golu Gronia Wolni Strzelcy zdobyli aż trzy gole, w tym dwa Przemysław Bielarczyk, a jednego Bartłomiej Bielarczyk i było już 6:2.
FC MTS nie złożyło broni i za sprawą Michała Gronia ruszyło w pościg. Zdołało złapać kontakt, ale na więcej brało czasu. Porażka 5:6 oznacza, że grzechynianie mają już tylko matematyczne szanse na zajęcie medalowej lokaty. - Bardzo szkoda, że przegraliśmy ten mecz, ponieważ moim zdaniem zasłużyliśmy chociaż na 1 punkt. Niestety tą przegrana przekreśliliśmy swoje szanse na wysokie miejsce w tabeli. Mecz szybki, fajny dla oka, dużo bramek. Mimo, że byliśmy w okrojonym składzie postawiliśmy się i zagraliśmy dobry mecz. Gratulacje dla Wolnych Strzelców i powodzenia w walce o wygranie ligi – powiedział po spotkaniu Michał Groń, kapitan FC MTS, który zakończył go z dorobkiem aż 5 bramek.
- Mecz ułożył się dla nas bardzo Dobrze, prowadziliśmy po pierwszej połowie. Drugą połową zagraliśmy bardzo dobrze, lecz końcówkę meczu chcemy szybko zapomnieć. Bardzo ważne 3 pkt z bardzo dobrą ekipa FC MTS – komentuje krótko Mateusz Chorąży, kapitan Wolnych Strzelców, którzy dzięki wygranej przed bezpośrednim starciem z liderem mają do niego tylko punkt straty.
Wolni Strzelcy – FC MTS 6:5
Bramki: P. Bielarczyk (3), Pluta (2), B. Bielarczyk – Michał Groń (5)
* * * * *
Bystrzanka nie dała szans Relaxowi
Nieoczekiwanie starcie Bystrzanki z Relaxem było bardzo, ale to bardzo jednostronnym widowiskiem.
Trudno rozwodzić się o meczu, który trzymał w napięciu jedynie do stanu 2:1 Potem bowiem jedenaście bramek z rzędu zdobyła Bystrzanka. I choć ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 11:2, to zdobyczą podzieliło się łącznie raptem pięciu zawodników.
Bystrzanka – Relax 11:2
Bramki: Sroka (4), P. Bala (3), Jurczyk (3), Radoń (3) – Bargiel (2
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Wolni Strzelcy | 11 | 30 | 59 | 31 |
| 2 | Bystrzanka | 11 | 27 | 102 | 38 |
| 3 | Luksus Team | 11 | 25 | 54 | 31 |
| 4 | Peaky Blinders | 11 | 21 | 78 | 47 |
| 5 | FC MTS | 11 | 20 | 61 | 49 |
| 6 | Golden Street | 11 | 19 | 51 | 54 |
| 7 | Zmarnowane Talenty | 11 | 18 | 54 | 42 |
| 8 | Woodica | 11 | 10 | 56 | 61 |
| 9 | HUTATA Team | 11 | 9 | 40 | 75 |
| 10 | A.K.P RELAX | 11 | 8 | 40 | 62 |
| 11 | Skomielna Czarna | 11 | 4 | 50 | 82 |
| 12 | Thunder Team | 11 | 1 | 35 | 108 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze