Za nami trzecia edycja Rajdy24 Cup w Powiecie Suskim. Gościem specjalnym sobotnich zawodów był dwukrotny rajdowy mistrz Europy, Kajetan Kajetanowicz.
Kajetan Kajetanowicz pojawił się na estradzie makowianka w Makowie Podhalańskim podczas nagradzania najlepszych kierowców za jeden z odcinków specjalnych. Jak się okazało, w przeszłości startował w nim i Kajetanowicz. - To był os Harbutowice-Makowska Góra (rok 2008, Rajd Krakowski, Kajetanowicz zajął w nim drugie miejsce) Pamiętam, że podczas niego były bardzo fajne odcinki specjalne. Dziś odbył się pierwszy sprint według nowych zasad. Wzięło w nim udział aż dziesięć załóg. Brawo. Nic tylko jeździć - powiedział Kajetanowicz.
- Fajne rzeczy dzieją się w Makowie Podhalański. Gdyby nie przychylność władz, trudno byłoby zorganizować rajdy w dzisiejszych czasach. To nie jest łatwe. Trzeba też być wdzięcznym mieszkańcom. I to pielęgnować. Jeżeli podobają się rajdy, to trzeba doceniać pracę organizatorów i startujących. To wy jesteście gwiazdami tego spektaklu i wam należą się brawa. Również tym, których często nie widać, albo widać ich mało przy organizowaniu zawodów. Wszyscy składają się na cały pakiet, który tworzy fajną imprezę. Kocham rajdy, i skoro tutaj jesteście, to też je kochacie. Doceniajmy to - dodał rajdowy mistrz Europy.
- Cieszę się, że tutaj jestem. Nie mogłem wcześniej podziwiać was na trasie, bo cały czas gdzieś jeździmy po całej Polsce i dopiero wieczorem mogłem przyjechać do Makowa. Przepraszam, że nie byłem wcześniej. Jadąc do Makowa zorientowałem się, że jadę z pustymi rękoma. Jeżeli ta impreza odbędzie się za rok, to obiecuję, że coś ufunduję. Niekoniecznie dla najszybszych załóg (śmiech) - podsumował Kajetan Kajetanowicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze