Reklama


Już tylko Woodica z kompletem punktów

16/09/2024 20:58

Za nami trzecia kolejka Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego, która wyjątkowo została rozegrana nie w Suchej Beskidzkiej, lecz na orliku w Białce. Po niej już tylko jeden zespół – Woodica Juszczyn ma na koncie komplet punktów.

Jeden Brytan to za mało, by Woodicę pokonało

Niedzielne zmagania miały się zacząć od wielkiego uderzenia. Tymczasem potyczka Woodici Juszczyn z Monterem Kurów nie była co prawda meczem do jednej bramki, ale jednak jednostronnym widowiskiem.

Wydawało się, że po porażce z Los Asfaltos kurowianie będą chcieli jak najszybciej się odkuć. Tymczasem sami już na starcie sami pozbawili się szans na korzystny rezultat. Trudno było bowiem o niego, gdy na orliku w Białce stawili się w mocno okrojonym składzie, a do tego bez żadnego etatowego bramkarza i z konieczności między słupkami musiał stanąć Paweł Pluta, którego zadaniem zazwyczaj jest zdobywanie goli, bo jest napastnikiem.

Reklama

Zawodnicy Woodici nie mieli litości dla swoich rywali. Adrian Bury, Kamil Lenik i Jarosław Madziała szybko wyprowadzili juszczynian na trzybramkowe prowadzenie. Co prawda raz odkuł się Adrian Brytan, ale spotkało się to z odpowiedzią Adriana Burego i Arkadiusza Piątka. Ba, za kolejne trafienie Brytana zawodnicy Woodici odegrali się sześć razy. Wtedy stało się jasne, że już nic w tym spotkaniu się nie wydarzy, a jedyną niewiadomą są rozmiary wygranej Woodici. – Gdybyśmy dysponowali pełnym składem to moglibyśmy nawiązać walkę. Inna sprawa, że Woodica rozegrała bardzo dobre zawody – mówi Adrian Brytan.

- Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że w niedzielę czeka nas ciężka przeprawa, ale byliśmy bardzo mocno zmotywowani żeby odkuć się za porażkę z poprzedniego sezonu. Udanie weszliśmy w mecz, a szybko zdobyta przewaga trzech bramek pozwoliła nam grać swoje już do końca meczu. W tym dniu bardzo dobrze zagrała zarówno obrona, jak i atak, stąd tak dobry wynik – nie kryje zadowolenia Mateusz Surmiak, kapitan Woodici, który pomimo przekonującego zwycięstwa nie popada w huraoptymizm. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że liga w tym roku jest wyjątkowo mocna i wyrównana. Dlatego nie podpalamy się po wysokim zwycięstwie, tylko dalej ciężko pracujemy i walczymy o kolejne punkty – dodaje.

Reklama

Woodica Juszczyn – Monter Kurów 13:5
Bramki: Madziała (4), Bury (3), Piątek (3), Lenik (2), Ceremuga – Brytan (3), Gracjasz, Tlałka

* * * * *

Los Asfaltos z drugą wygraną

Po ligowym falstarcie Los Asfaltos odegrali się kosztem kurowskiego Montera. Wczoraj poszli za ciosem i zainkasowali kolejny komplet punktów. Tym razem pokonując białczański Relax.

Początek spotkania nie zapowiadał późniejszych emocji. Będący faworytem suszanie wyszli na prowadzenie za sprawą Janusza Raka. Gdy potem piłkę w białczańskiej bramce umieścili kolejno Piotr Stawowy, Rafał Pietrusa i Tomasz Bielarz wydawało się, że jest po zawodach. Bramka Andrzeja Malczewskiego nie oznaczała jeszcze, że Relax wrócił do gry.

Reklama

Białczanie poczuli krew, gdy przyszło im grać w liczebnej przewadze. Za sprawą Tomasza Kaczmarczyka zmniejszyli straty do dwóch goli. I kto wie jak potoczyłby się dalej mec gdyby Michał Bargiel wykorzystał rzut karny podyktowany po tym jak sędzia dopatrzył się faulu na nim przez Bartłomieja Karlaka. Bramkarz Los Asfaltos wygrał jednak wojnę nerwów i obronił uderzenie poszkodowanego.

Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Relax Białka 4:2
Bramki: Rak, Stawowy, Pietrusa, Bielarz – Malczewski, Kaczamrczyk

* * * * *

Reklama

Remis, który zadowolił tylko jedną stronę

Kolejkę kończyła konfrontacja broniących tytułu mistrzowskiego Golden Street z Black Shadows, którzy przed tygodniem dali sygnał, że w tym sezonie trzeba się z nimi liczyć. I niedawna metamorfoza nie okazała się chwilowa.

Co prawda pierwsi ze zdobytej bramki cieszyli się suszanie, po tym jak bramkarza Black Shadows pokonał Dawid Sochacki, ale po chwili szala zwycięstwa wychyliła się w drugą stronę. Wyrównał niezawodny Mateusz Bienias, a zawojan na prowadzenie wyprowadził Grzegorz Głuszek. Suszanie nie złożyli broni, bo i nie byłoby to w ich stylu. W efekcie do końca spotkania trwała wymiana ciosów.

Reklama

Straty zniwelował Szymon Szwed, a Mateusz Bienias ponownie dał Black Shadows prowadzenie, którego pozbawił ich Arkadiusz Szwed. Wtedy ponownie przypomniał rywalom o swojej obecności na boisku Grzegorz Głuszek. Jednak ostatnie słowo należało do suszan, a dokładnie do tego, który otworzył wynik. I tym sposobem doszło do podziału punktów. - Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. Brak przygotowania do jesieni wychodzi. Masa błędów, strat i brak zgrania, mimo wszystko udało się nam zdobyć 1 punkt – komentuje Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.

Mieszane uczucia po meczu mają natomiast zawodnicy Black Shadows. - No cóż. Graliśmy na pewno z przeciwnikiem bardzo wybieganym. Kondycja słaba, ale robiliśmy co mogliśmy. I okazji było nawet sporo na podwyższenie wyniku. W pierwszej połowie na remis. W drugiej połowie wychodziliśmy dwukrotnie na prowadzenie. Niestety nie potrafiliśmy domknąć wyniku i w ostatniej akcji meczu moje niedopilnowanie przeciwnika i remis. No trudno. Wszyscy robili co mogli, ale to jest piłka. Koniec końców jakby ktoś przed sezonem powiedział mi, że po 3 kolejkach będziemy mieć 4 punkty to wziąłbym je w ciemno – mówi Łukasz Dudziak, kapitan Black Shadows.

Reklama

Golden Street Sucha Beskidzka – Black Shadows Zawoja 4:4
Bramki: Sochacki (2), A. Szwed, Sz. Szwed – Bienias (2), Głuszek (2)

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Woodica 12 36 82 27
2 Mucharz Team 12 25 68 40
3 Los Asfaltos 12 21 45 42
4 Monter 12 15 54 70
5 Black Shadows 12 14 45 51
6 Golden Street 12 10 40 61
7 A.K.P RELAX 12 3 35 78


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/09/2024 21:47
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama