Siódma, a zatem trzecia od końca kolejka wiosennej edycji Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego, wyjątkowo rozgrywana w Makowie Podhalańskim, podobnie jak wcześniejsza obfitowała w zacięte, momentami dramatyczne spotkania, a co jeszcze ważniejsze wyniki jakie w niej padły znowu przyniosły spore zmiany w tabeli.
Zmarnowana szansa Relaxu
Przed meczem Relaxu z Los Asfaltos przewidywaliśmy, że białczanie mogą dać się mocno we znaki suszanom. I nie myliliśmy się. Tyle, że kiedy byli już w ogródku i witali się z gąską to stało się coś, co trudno wytłumaczyć….
Można spokojnie napisać, że dla Relaxu spotkanie z Asfaltosami zaczęło się wybornie tak naprawdę jeszcze na długo… przed pierwszym gwizdkiem. Trapieni kontuzjami suszanie do ostatniego momentu zbierali szable. W efekcie niemal z marszu wyszli na plac gry nawet nie „gołą” szóstką i dopiero po kilku minutach gry dysponowali pełnym składem, ale bez zmienników, co już preferowało białczan.
Na przekór trudnościom suszanie walczyli dzielnie prowadząc 3:2. Potem to Relax był stroną dominującą, a już na pewniej skuteczniejszą. Gdy kilka minut przed końcowym gwizdkiem prowadził 6:4 wydawało się, że już nic złego białczanom nie może się stać. I trudno powiedzieć, czy zbyt szybko uwierzyli, że jest pozamiatane, czy też po prostu mieli pecha, ale fakt jest taki, że w ciągu kilkudziesięciu sekund to Los Asfaltos pokusiło się o dwie bramki i sensacyjnie wyszarpało punkt. Trudno zatem się dziwić w tej sytuacji, że po meczu zawodnicy Relaxu nie byli rozmowni. Inna sprawa, że nie stracili jeszcze szans nawet na tytuł mistrzowski, gdyż przed nimi jeszcze starcie z Luz Blues. Niemniej posiadanie dwóch punktów więcej dawałoby większy komfort w batalii o miejsce na podium.
Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Relax Białka 6:6
Bramki dla Los Asfaltos: Pęczek, Głuc (3), Pietrusa (2) - Bargiel (2), Czarny, Dyrcz, Lenik, Targosz
* * * * *
Beton2 zalał Złotą Uliczkę
W drugim niedzielnym meczu naprzeciw siebie stanęły dwie najsłabsze drużyny sezonu, czyli Beton2 i Golden Street. Nikt jednak na to nie patrzył, bo derby same w sobie zawsze są emocjonujące i mają dodatkowy smaczek.
Przed niedzielnym starciem w lepszej sytuacji byli Golden Street, którzy wprawdzie w tym sezonie jeszcze nie wygrali, ale przynajmniej dwa razy potrafili zremisować. Tymczasem Beton2 miał na koncie okrągłe O punktów. Stąd druga z suskich drużyn pałała w szczególności żądzą sięgnięcia po pierwszą zdobycz.
Zaczęło się zgodnie z przewidywaniami, czyli prowadzeniem Golden Street, które dała im bramka zdobyta przez Roberta Sumerę. Były to jednak miłe, złego początki. Trzy kolejne gole były już autorstwa ich rywali – Bartłomieja Miki, Marcina Plewy i Jakuba Lupy. - Od momentu wyrównania wyniku większość meczu była pod naszą kontrolą. Jedynym minusem była nieskuteczność z przodu, bo mieliśmy bardzo dużo dogodnych okazji i może to było kluczem do tego, że są to dopiero nasze pierwsze punkty w sezonie, ale mam nadzieję że nie ostatnie – komentuje Mateusz Fronczak, kapitan Beton2.
Inaczej na przebieg meczu patrzy Piotr Bargieł. - Na ten mecz stawiliśmy się gołą szóstką i to była przyczyna porażki. Graliśmy dobrze, prowadziliśmy, ale zabrakło nam sił. Rywal to wykorzystał i solidną grą wywalczył zwycięstwo. Szkoda, bo jestem przekonany, że gdybyśmy mieli chociaż jedną zmianę to wynik byłby inny – komentuje Piotr Bargieł z Golden Street.
Beton2 Sucha Beskidzka – Golden Street Sucha Beskidzka 3:1
Bramki: Mika, Plewa, Lupa – Sumera
* * * * *
Mistrz nie składa broni
Trzecie mecz przyniósł konfrontację budzącego się z letargu obrońcy tytułu – Woodici z mającym na początku duże aspiracje Mucharz Team.
Niedzielna konfrontacja pokazała, że juszczynianie kryzys wyraźnie mają za sobą. Tymczasem zespół Mucharz Team po raz drugi poległ z konfrontacji z drużyną z górnych rejonów tabeli, co zweryfikowało ich plany. Teraz bowiem mając już rozegranych siedem spotkań mają tyle samo punktów, co Woodica i Relax, które wyszły na boisko o raz mniej, a do Luz Blues, które także grało tylko sześć razy Jeziorowcy tracą już trzy punkty. Biorąc pod uwagę fakt, że do końca sezonu zostały dwie kolejki to szanse ekipy z powiatu wadowickiego na miejsce na podium są niewielkie.
Woodica – Mucharz Team 10:5
Bramki: Job (3), Chorąży (2), Nowak (2), Sałapatek (2), Rusin - Pola (3), Drwal (2)
* * * * *
Tytuł powędruje pod Babią Górę?
Kolejkę zakończyło niezwykle istotne dla układu tabeli starcie Luz Blues z Monterem.
Piłkarze zawojsko-skawickiej ekipy wychodząc na spotkanie z kurowianami wiedzieli, że wygrana pozwoli im objąć prowadzenie i to z wyraźną już przewagą nad resztą stawki. Jednak od pierwszych minut mecz był statyczny. - Mecz zaczął się spokojnie ale pod nasze dyktando. To pewnie kwestia tego, że w obu drużynach zabrakło czołowych snajperów. Nam na szczęście udało się wyciągnąć kilka asów z rękawów – mówi Michał Ficek, kapitan Luz Blues, mając na myśli Tomasza Smyraka i Patryka Słapę. Właśnie Patryk wykorzystał podanie z rzutu rożnego i zmieścił piłkę przy bliższym słupku. Drugą bramkę „ukłuł” Łukasz Stopka. Przymierzył z dystansu, a piłka odbijając się od obrońcy wpadła do bramki. Kolejne trafienie zaliczył Jarosław Franczak, który technicznym strzałem z daleka umieścił piłkę w bramce po świetnym podaniu z autu Grzegorza Bartyzela i do przerwy Luz Blues pewnie prowadzili 3:0.
Druga połowa obfitowała w kolejne akcje, lecz tym razem dwustronnie to Monter mógł pokusić się o dwie bramki. Jednak „Franek” i Mirosław Bartyzel odcinali kurowskich atakujących. Jeśli już coś przeszło, to niczym skała był Dawid Bartyzel, który popisywał się akrobatycznymi interwencjami i utrzymał trzecie czyste konto z rzędu! - Osobiście nie pamiętam drugiego takiego bramkarza, który mógłby się takim wyczynem pochwalić – zauważa Michał Ficek.
W odpowiedzi kilka razy strzelał Grzegorz Bartyzel, ale tym razem nic nie ustrzelił. - Cios za cios w drugiej połowie, jednak to my zadajemy ten decydujący, a dokładnie Patryk Słapa strzelając swoją drugą bramkę. Bardzo cieszy kolejne zwycięstwo bez straty gola. Jesteśmy o kolejny krok bliżej do walki o najwyższe cele – podsumowuje pomocnik Luz Blues.
Luz Blues Skawica/Zawoja – Monter Kurów 4:0
Bramki: Słapa (2), Stopka, Franczak
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Luz Blues | 8 | 21 | 45 | 23 |
| 2 | A.K.P RELAX | 8 | 15 | 56 | 40 |
| 3 | Los Asfaltos | 8 | 13 | 29 | 32 |
| 4 | Mucharz Team | 8 | 13 | 33 | 26 |
| 5 | Woodica | 8 | 12 | 43 | 30 |
| 6 | Monter | 8 | 10 | 38 | 40 |
| 7 | Golden Street | 8 | 8 | 22 | 34 |
| 8 | Black Shadows | 8 | 7 | 29 | 44 |
| 9 | Beton 2 | 8 | 3 | 22 | 48 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze