Reklama


I znowu dużo się działo, w tabeli zamieszało…

14/06/2023 22:00

Siódma, a zatem trzecia od końca kolejka wiosennej edycji Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego, wyjątkowo rozgrywana w Makowie Podhalańskim, podobnie jak wcześniejsza obfitowała w zacięte, momentami dramatyczne spotkania, a co jeszcze ważniejsze wyniki jakie w niej padły znowu przyniosły spore zmiany w tabeli.

Zmarnowana szansa Relaxu

Przed meczem Relaxu z Los Asfaltos przewidywaliśmy, że białczanie mogą dać się mocno we znaki suszanom. I nie myliliśmy się. Tyle, że kiedy byli już w ogródku i witali się z gąską to stało się coś, co trudno wytłumaczyć….

Można spokojnie napisać, że dla Relaxu spotkanie z Asfaltosami zaczęło się wybornie tak naprawdę jeszcze na długo… przed pierwszym gwizdkiem. Trapieni kontuzjami suszanie do ostatniego momentu zbierali szable. W efekcie niemal z marszu wyszli na plac gry nawet nie „gołą” szóstką i dopiero po kilku minutach gry dysponowali pełnym składem, ale bez zmienników, co już preferowało białczan.

Reklama

Na przekór trudnościom suszanie walczyli dzielnie prowadząc 3:2. Potem to Relax był stroną dominującą, a już na pewniej skuteczniejszą. Gdy kilka minut przed końcowym gwizdkiem prowadził 6:4 wydawało się, że już nic złego białczanom nie może się stać. I trudno powiedzieć, czy zbyt szybko uwierzyli, że jest pozamiatane, czy też po prostu mieli pecha, ale fakt jest taki, że w ciągu kilkudziesięciu sekund to Los Asfaltos pokusiło się o dwie bramki i sensacyjnie wyszarpało punkt. Trudno zatem się dziwić w tej sytuacji, że po meczu zawodnicy Relaxu nie byli rozmowni. Inna sprawa, że nie stracili jeszcze szans nawet na tytuł mistrzowski, gdyż przed nimi jeszcze starcie z Luz Blues. Niemniej posiadanie dwóch punktów więcej dawałoby większy komfort w batalii o miejsce na podium.

Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Relax Białka 6:6
Bramki dla Los AsfaltosPęczek, Głuc (3), Pietrusa (2) - Bargiel (2), Czarny, Dyrcz, Lenik, Targosz

Reklama

* * * * *

Beton2 zalał Złotą Uliczkę

W drugim niedzielnym meczu naprzeciw siebie stanęły dwie najsłabsze drużyny sezonu, czyli Beton2 i Golden Street. Nikt jednak na to nie patrzył, bo derby same w sobie zawsze są emocjonujące i mają dodatkowy smaczek.

Przed niedzielnym starciem w lepszej sytuacji byli Golden Street, którzy wprawdzie w tym sezonie jeszcze nie wygrali, ale przynajmniej dwa razy potrafili zremisować. Tymczasem Beton2 miał na koncie okrągłe O punktów. Stąd druga z suskich drużyn pałała w szczególności żądzą sięgnięcia po pierwszą zdobycz.

Reklama

Zaczęło się zgodnie z przewidywaniami, czyli prowadzeniem Golden Street, które dała im bramka zdobyta przez Roberta Sumerę. Były to jednak miłe, złego początki. Trzy kolejne gole były już autorstwa ich rywali – Bartłomieja Miki, Marcina Plewy i Jakuba Lupy.  - Od momentu wyrównania wyniku większość meczu była pod naszą kontrolą. Jedynym minusem była nieskuteczność z przodu, bo mieliśmy bardzo dużo dogodnych okazji i może to było kluczem do tego, że są to dopiero nasze pierwsze punkty w sezonie, ale mam nadzieję że nie ostatnie – komentuje Mateusz Fronczak, kapitan Beton2.

Inaczej na przebieg meczu patrzy Piotr Bargieł. - Na ten mecz stawiliśmy się gołą szóstką i to była przyczyna porażki. Graliśmy dobrze, prowadziliśmy, ale zabrakło nam sił. Rywal to wykorzystał i solidną grą wywalczył zwycięstwo. Szkoda, bo jestem przekonany, że gdybyśmy mieli chociaż jedną zmianę to wynik byłby inny – komentuje Piotr Bargieł z Golden Street.

Reklama

Beton2 Sucha Beskidzka – Golden Street Sucha Beskidzka 3:1
Bramki: Mika, Plewa, Lupa – Sumera

* * * * *

Mistrz nie składa broni

Trzecie mecz przyniósł konfrontację budzącego się z letargu obrońcy tytułu – Woodici z mającym na początku duże aspiracje Mucharz Team.

Niedzielna konfrontacja pokazała, że juszczynianie kryzys wyraźnie mają za sobą. Tymczasem zespół Mucharz Team po raz drugi poległ z konfrontacji z drużyną z górnych rejonów tabeli, co zweryfikowało ich plany. Teraz bowiem mając już rozegranych siedem spotkań mają tyle samo punktów, co Woodica i Relax, które wyszły na boisko o raz mniej, a do Luz Blues, które także grało tylko sześć razy Jeziorowcy tracą już trzy punkty. Biorąc pod uwagę fakt, że do końca sezonu zostały dwie kolejki to szanse ekipy z powiatu wadowickiego na miejsce na podium są niewielkie.

Reklama

 Woodica – Mucharz Team 10:5
Bramki:
Job (3), Chorąży (2), Nowak (2), Sałapatek (2), Rusin - Pola (3), Drwal (2)

* * * * *

Tytuł powędruje pod Babią Górę?

Kolejkę zakończyło niezwykle istotne dla układu tabeli starcie Luz Blues z Monterem.

Piłkarze zawojsko-skawickiej ekipy wychodząc na spotkanie z kurowianami wiedzieli, że wygrana pozwoli im objąć prowadzenie i to z wyraźną już przewagą nad resztą stawki. Jednak od pierwszych minut mecz był statyczny. - Mecz zaczął się spokojnie ale pod nasze dyktando. To pewnie kwestia tego, że w obu drużynach zabrakło czołowych snajperów. Nam na szczęście udało się wyciągnąć kilka asów z rękawów – mówi Michał Ficek, kapitan Luz Blues, mając na myśli Tomasza Smyraka i Patryka Słapę. Właśnie Patryk wykorzystał podanie z rzutu rożnego i zmieścił piłkę przy bliższym słupku. Drugą bramkę „ukłuł” Łukasz Stopka. Przymierzył z dystansu, a piłka odbijając się od obrońcy wpadła do bramki. Kolejne trafienie zaliczył Jarosław Franczak, który technicznym strzałem z daleka umieścił piłkę w bramce po świetnym podaniu z autu Grzegorza Bartyzela i do przerwy Luz Blues pewnie prowadzili 3:0.

Reklama

Druga połowa obfitowała w kolejne akcje, lecz tym razem dwustronnie to Monter mógł pokusić się o dwie bramki. Jednak „Franek” i Mirosław Bartyzel odcinali kurowskich atakujących. Jeśli już coś przeszło, to niczym skała był Dawid Bartyzel, który popisywał się akrobatycznymi interwencjami i utrzymał trzecie czyste konto z rzędu! - Osobiście nie pamiętam drugiego takiego bramkarza, który mógłby się takim wyczynem pochwalić – zauważa Michał Ficek.

W odpowiedzi kilka razy strzelał Grzegorz Bartyzel, ale tym razem nic nie ustrzelił. - Cios za cios w drugiej połowie, jednak to my zadajemy ten decydujący, a dokładnie Patryk Słapa strzelając swoją drugą bramkę. Bardzo cieszy kolejne zwycięstwo bez straty gola. Jesteśmy o kolejny krok bliżej do walki o najwyższe cele – podsumowuje pomocnik Luz Blues.

Reklama

Luz Blues Skawica/Zawoja – Monter Kurów 4:0
Bramki: Słapa (2), Stopka, Franczak

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Luz Blues 8 21 45 23
2 A.K.P RELAX 8 15 56 40
3 Los Asfaltos 8 13 29 32
4 Mucharz Team 8 13 33 26
5 Woodica 8 12 43 30
6 Monter 8 10 38 40
7 Golden Street 8 8 22 34
8 Black Shadows 8 7 29 44
9 Beton 2 8 3 22 48


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama