Pierwszy start podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie ma za sobą Grzegorz Guzik.
Ostatnie dni wskazywały, że pochodzącego z Juszczyna biathlonistę czeka rywalizacja nie tylko z kolejnymi zawodnikami na trasie, ale przede wszystkim z własnym organizmem. Z powodu przeziębienia, Grzegorz Guzik w ciągu ostatnich czterech dni przygotowywał się do startu mało, albo wcale. Ba, z tego powodu nie wziął udziału w ceremonii otwarcia igrzysk.
- Patrząc na trasę z zewnątrz, to wydawała się być fajna i prosta. W rzeczywistości jest ona bardzo wymagająca i cały czas trzeba pracować i myśleć. Dodatkowo znajduje się ona na wysokości 1800 m n. p. m., więc bardzo łatwo może "odciąć prąd". Trzeba było mieć na nią dobrą taktykę. Po przyjeździe na igrzyska byłem kilka razy na trasie i wiedziałem, co mnie czeka. Niestety, patrząc na ostatnie cztery dni to tylko wczoraj byłem na stadionie, żeby jeszcze pobiegać i postrzelać na strzelnicy. Więcej nie dałem rady z powodu przeziębienia, które pech chciał, akurat teraz mnie dopadło. Nie wziąłem też w ceremonii otwarcia igrzysk. Akurat w tym dniu leżałem w łóżku z 38 stopniową gorączką... - mówi Guzik.Reklama
Ostatecznie Guzik numerem 24 ruszył na trasę 20-kilometrowego biegu indywidualnego. Na pierwszym strzelaniu Guzik był bezbłędny, na drugim zaliczył jedno pudło. Z powodu osłabienia organizmu biegł jednak wolno i był siedemnasty. Na trzecim strzelaniu juszczynianin ponownie pomylił się w strzelaniu, tak samo było i podczas czwartej próby (łącznie zostały naliczone zatem trzy minuty kary). Ostatecznie Guzik zajął 49 miejsce (na 92 startujących). Po złoto sięgnął Francuz Quentin Fillon Maillet, natomiast drugie miejsce zajął Białorusin Anton Smolski. Skład podium uzupełnił Johannes Boe z Norwegii.
- Kilka ostatnich dni niestety mam wyjęte z życia. Jestem przeziębiony, wystartowałem z gorączką. Mam teraz trochę czasu, żeby wrócić do siebie. Szkoda ze akurat na takiej imprezie się przyplątało przeziębienie ale nic nie poradzę. Czy pamiętam bieg? Pamiętam wszystko bo jak boli to trudno nie pamiętać. Na pewno dałem z siebie wszystko i cieszę się, ze podjąłem decyzje o starcie - powiedział Grzegorz Guzik.Reklama
W sobotę 12. lutego o godzinie 10, Grzegorz Guzik powinien wystartować w sprincie na 10 kilometrów. W przypadku zapewnienia awansu do biegu masowego na 15 kilometrów, Guzik wystartuje jeszcze w kolejną sobotę - 19 lutego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Kiedy?
Kiedy?
Pojechał bo jest najlepszy w Polsce ...a Tobie żal d..e sciska
Ludzie żal mi Was ...tylko zawiść ,pogarda,byleby komuś dopiec ...po co?lepiej Wam przez to?przykre jak człowiek człowiekowi .......
Pokaż co potrafisz patryjoto czemu ciebie tam nie ma
P.S-Brawo dla Chłopaka.....wszyscy tacy mądrzy,a kto brał udział w Olimpiadzie?! No tak....
Grzegorz będzie lepiej powodzenia :)
Kiedy?
Kiedy?