Reklama


Golden Street nie spuchła, derby dla Woodici, czyli druga kolejka ALPS za nami

13/09/2022 19:45

Wysoka, pewna wygrana Golden Street oraz trzy wyrównane spotkania, których wynik pozostawał sprawą otwartą do ostatniego gwizdka. Tak jednym zdaniem można podsumować drugą serię gier w Amatorskiej Lidze Powiatu Suskiego w piłce nożnej.

Golden Street solidna niczym autostrada

Golden Street, czyli Złota Uliczka, to niewielka, klimatyczna uliczka w centrum czeskiej Pragi. Ta suska ma swój szyk, ale bardziej przypomina trzypasmową autostradę. Tyle, że nie daje po sobie jeździć, gdyż na razie sama sunie przez ligę niczym walec drogowy.

Po efektowej wygranej na inaugurację sezonu z Monterem Kurów, suszanie w drugim swoim spotkaniu nie mieli litości dla zawojskich Black Shadows, którzy przed tygodniem także cieszyli się z wygranej. To pokazuje, że Golden Street zamierza odegrać w lidze znaczącą rolę. - Dobry mecz w naszym wykonaniu. Znów dajemy grać przeciwnikowi. Piłka na naszej połowie, szybkie przejęcie i kontra. Bardzo dobra gra w obronie i skuteczność w ataku naszego Trio pozwoliły od początku mieć kontrolę nad meczem. Wyciągnęliśmy wnioski w obronie z pierwszego meczu. Wynik mógł być różny, ale deszcz grał pierwszoplanową rolę. Utrudniał granie tego, co byśmy chcieli. Cieszy wygrana i postawa całego zespołu, ale skupiamy się na następnym przeciwniku. Martwic może to, że nie będę mógł skorzystać z kilku zawodników w następny meczu – komentuje Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street Sucha Beskidzka.

Reklama

- No cóż. Zagonili nas. Do przerwy 1:0 dla przeciwnika i wciąż była nadzieja na dobry wynik. Niestety czar prysł. Mieliśmy swoje okazje, ale bramkarz przeciwnika wyciągał wszystko. Inna sprawa, że akurat w ten dzień byliśmy po prostu słabsi. Gratulacje dla Golden. A dla nas zimny prysznic i mobilizacja na następny mecz – mówi Łukasz Dudziak, kapitan Black Shadows Zawoja.

Golden Street Sucha Beskidzka – Black Shadows Zawoja 4:0
Bramki: Sochacki (2), Habowski, Sumera
Golden Street: Bargieł, Fidelus, P. Gołuszka, Habowski, Kubiniec, Piątek, Pyka, Sochacki, Sumera, Talaga, Wojdyła

Reklama

* * * * *

Derbowa huśtawka nastrojów

Konfrontacja Woodici Juszczyn z Relaxem Białka dostarczyła spodziewanych emocji. Wydarzenia na murawie zmieniały się jak w kalejdoskopie.

Derby mają to do siebie, że rządzą się swoimi prawami. Frazes, ale w niedzielnym spotkaniu o wskazanie faworyta była trudno. Tym bardziej, że białczanie przed tygodniem pauzowali, więc ich forma pozostawała wielką niewiadomą.

Mecz lepiej zaczął się dla Woodici, która objęła prowadzenie po bramce Kwaśniewskiego. Relax podszedł jednak do tematu na… luzie. Nie spiął się, lecz grał swoje. Efekty przyszły same. Do remisu doprowadził Tomasz Kaczmarczyk, na 2:1 trafił Michał Bargiel, a rezultat podwyższył Mateusz Pacyga. I to juszczynianie znaleźli się w opałach.

Reklama

Doświadczenie Woodici zaprocentowało. Maciej Job pokusił się o kontaktowego gola, a tym, który doprowadził do odrobienia strat był Arkadiusz Piątek.

Był to dopiero początek emocji, gdyż Mateusz Pacyga przymierzył po raz drugi i Relax znowu znalazł się na prowadzeniu. Jednak nie tylko nie zdołał dowieźć go do końcowego gwizdka, ale co więcej ostatecznie pozostał bez punktów! Końcówka spotkania należała bowiem do juszczynian, którzy za sprawą Joba i Piątka przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Reklama

Woodica Juszczyn – Relax Białka 5:4
Bramki: Job (2), Piątek (2), Kwaśniewski – Pacyga (2), Bargiel, Kaczmarczyk
Woodica: Bury, Job, Kwaśniewski, Marek, Masło, Pająk, Piątek, Rusin, Sałapatek, M. Surmiak
Relax: Bargiel, Białończyk, Dyrcz, Ma. Fidelus, Mi. Fidelus, Kaczmarczyk, Migas, Pacyga, W. Polak

* * * * *

Beton2 zaczął z przytupem, a potem powtórka z roz(g)rywki

Przed tygodniem zarówno mający duże aspiracje Luz Blues, jak i Beton2 zgubili punkty, więc żadna z drużyn nie chciała pozwolić sobie na kolejne straty. A to zwiastowało walkę na całego.

Reklama

Skawiczanie zaczęli sezon od remisu z Woodicą, a suszanie polegli w starciu z Black Shadows. W tej sytuacji to Luz Blues byli faworytem niedzielnej konfrontacji. Tymczasem po trafieniach Dyducha i Wrony to suszanie wyszli na dwubramkowe prowadzenie. - Deszczowa niedziela, a my meldujemy się na boisku w okrojonym o ośmiu zawodników składzie. Jednak się nie załamujemy, bo była to dobra okazja, aby przetestować młodych zawodników. Jak to bywa w meczach z Betonami znowu zaczęło się od 2:0 w plecy – wspomina niedzielny mecz Michał Ficek z Luz Blues. Ubolewa, że pierwsza padła w wyniku złego ustawienia i została zdobyta bezpośrednio z rzutu rożnego. Przy drugiej błąd popełnił bramkarz, który wyszedł z bramki, a odbita piłka wpadła nad nim do siatki.

O ile w poprzednich meczach z odrabianiem przez skawiczan strat bywało różnie. Tak tym razem ci od razu wzięli się do działania i suszanie przekonali się, że było to dla nich miłe złego początki. Patryk Słapa po ataku lewą stroną zmieścił piłkę obok bramkarza, a potem Jarosław Franczak przeprowadził akcję w podobnym stylu, ale na prawej flance. Ale Luz Blues się dopiero rozkręcał. Patryk Słapa przeprowadził kolejny rajd zwieńczony drugą bramką. - Beton gdzieś po drodze trafia trzeci raz. Nie wiem nawet kiedy. Pewnie byłem po piłkę, którą Jarek z metra trafił w.....szkołę – śmieje się Michał Ficek (owa trzecia bramka dla suszan zdobyta przez Dyducha była ostatnią w meczu – przynajmniej według zapisów sędziego stolikowego). Za to poprawił się Jarosław Franczak, który przy kolejnej okazji nie trafił już Panu Bogu w okno, lecz do siaty.  Następnie swoje umiejętności techniczne pokazał Łukasz Stopka, strzelając „na spokojnie” obok bezradnego bramkarza. Na koniec świetne prostopadle podanie Jakuba Mazura do Przemysława Hutniczaka i jeden ze skawickich "młodych wilków" (Jakub Nosal) strzela gola, jeszcze po drodze mijając bramkarza. - Świetny mecz rozegrali także nasi obrońcy. Jest to wielki powrót Pawła Gąstały, który świetnie zatrzymywał napastników i dodatkowo mógł strzelić jeszcze ze dwie bramki, również dobry mecz- z konieczności z tyłu- rozegrał Arkadiusz Smyrak. "Bartek" świetnie sobie poradził. Drugi młody Przemysław Hutniczak również pozytywnie wprowadza się do gry. Kończymy wygrywając 6:3 i przygotowujemy się na „Asfaltosów” – chwali kolegów Michał Ficek.

Reklama

Luz Blues Skawica - Beton2 Sucha Beskidzka 6:3
Bramki: Franczak (2), Słapa (2), Nosal, Stopka - Dyduch, Wrona
Luz Blues: Bartyzel, Franczak, Gąstała, Hutniczak, Mazur, Nosal, A. Smyrak, Stopka, Słapa
Beton2: Dyduch, M. Fronczak, S. Fronczak, Mika, Semik, Tatara, Wrona

* * * * *

Monter zmazał plamę na honorze

Tak Mucharz Team, jak i w szczególności Monter fatalnie wspominają inaugurację sezonu. W niedzielę obie drużyny miały okazję się odkuć. Szansę wykorzystali kurowianie.

Niedzielne spotkanie zdecydowanie lepiej zaczęli kurowianie, którzy na przerwę schodzili prowadząc 1:0 po bramce Łukasza Folęgi. Po zmianie stron podwyższył Maciej Świerkosz i wydawało się, że jest po zawodach. Piotr Bargiel postanowił jednak pokrzyżować plany Monterowi i najpierw zdobył kontraktowego gola, a w końcówce doprowadził do remisu! Ostatecznie jednak pełna pula trafiła do kurowian. Maciej Świerkosz wywalczył rzut karny, a Michał Szwed pewnie go wykorzystał. - Zagraliśmy w końcu lepszy mecz niż poprzednie. Chłopcy byli zdeterminowani po wysokiej porażce z Golden Street (2:10 dla suszan – przyp.). Od początku spotkanie dobrze się układało, choć pierwsza połowa wyrównana. W drugiej połowie podwyższyliśmy na 2:0 i znów wtargnęły się błędy. Mucharz strzelił bramkę kontaktową, a w końcówce poszedł za ciosem. Znowu było nerwowo, choć tym razem pokazaliśmy charakter i przycisnęliśmy rywali. Rzut karny był ewidentny. Wygrana cieszy. Tym bardziej, że gdy było 2:0 wydawało się, że tym razem będzie spokojnie. Bardzo dobry mecz zagrał Maciej Świerkosz. Zdobył bramkę i wywalczył rzut karny, więc ma duży udział w triumfie – dzieli się przemyśleniami Tadeusz Copija, kapitan Montera.  

Reklama

Monter Kurów – Mucharz Team 3:2
Bramki: Folęga, Świerkosz, Szwed – Bargiel (2)
Monter: T. Copija, Folęga, Gracjasz, Ar. Karcz, Klimasara, Świerkosz, Szwed, Ząbek
Mucharz Team: Bargiel, Drwal, D. Gajda, Listwan, Małysa, Tłok, Wolski  

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Woodica 8 19 35 14
2 Los Asfaltos 8 18 27 13
3 Luz Blues 8 16 27 26
4 A.K.P RELAX 8 15 48 27
5 Golden Street 8 13 34 23
6 Mucharz Team 8 7 22 29
7 Black Shadows 8 7 23 42
8 Beton 2 8 6 20 41
9 Monter 8 4 21 42


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama