Mieszkańcom Zawoi i Skawicy marzy się żłobek zlokalizowany w ich gminie. Do najbliższego, mieszczącego się w Suchej Beskidzkiej, mają od kilkunastu do blisko trzydziestu kilometrów. Ale odległość to tylko część problemu. Aby bowiem martwić się dojazdem, przede wszystkim trzeba dziecko zapisać do takiej placówki, a o to jest bardzo trudno.
Jak twierdzi Michał Bartyzel, prezes Towarzystwa Przyjaciół Zawoi, w suskich żłobkach na wolne miejsce trzeba czekać nawet pół roku. A zatem, aby je sobie zagwarantować, wypadałoby zapisać dziecko na listę oczekujących jeszcze przed jego narodzinami! – Minęły już czasy, kiedy rodzice mogli liczyć na to, że ich pociechą zajmą się dziadkowie. A jeśli matka (bo to najczęściej ona zostaje z dziećmi w domu) musi na kilka lat zrezygnować z pracy, finansowo cierpi na tym cała rodzina. Pięćset plus tego nie zrekompensuje – podkreśla Michał Bartyzel.
Wystosował on w imieniu członków Towarzystwa Przyjaciół Zawoi oraz rodziców najmłodszych dzieci petycję do samorządu gminy Zawoja, w której apeluje o utworzenie na jej terenie publicznego żłobka. Zwraca w niej uwagę na możliwość pozyskania z budżetu państwa środków na założenie takiej placówki. „W ramach programu Maluch Plus w samym tylko 2019 roku minister rodziny, pracy i polityki społecznej przeznaczył na ten cel 450 milionów złotych! Gmina, na terenie której nie funkcjonuje dotychczas publiczny żłobek, może w ramach tego programu otrzymać maksymalnie 3 miliony złotych. Niezależnie od dotacji na utworzenie placówki, co roku można pozyskać środki na utrzymanie miejsc w żłobku w następnych latach, tak aby nie generował on wysokich kosztów utrzymania” – czytamy w piśmie prezesa TPZ. Apel kończy się słowami: „Ufając w mądrość i rozwagę całej Rady Gminy, wnoszę o bezzwłoczne podjęcie tego tematu, tak by żłobek zaczął funkcjonować najpóźniej 1 września 2020 roku”.
Samorząd jeszcze nie rozpatrzył tej petycji, ale podczas ostatniej sesji Rady Gminy Zawoja wójt Marcin Pająk poświęcił tematowi kilka zdań. – Dużo osób apeluje o utworzenie żłobka, dostaliśmy właśnie pismo w tej sprawie. I to jest kwestia do zastanowienia się. Dopłacamy coraz więcej do oświaty, ale ja osobiście uważam, że w przypadku likwidacji dwu szkół podstawowych w gminie, można z tej w Zawoi Mosorne zrobić przedszkole i żłobek. Tylko na dzień dzisiejszy te koszty są za duże, żeby jeszcze dokładać następnych, a mamy ograniczoną możliwość zbierania pieniędzy od ludzi – mówił dosyć niejasno włodarz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze