Mijają lata, mijają dekady a niektóre firmy windykacyjne wciąż straszą dłużników windykacją bezpośrednią - wizytą windykatorów terenowych. Najczęściej jest tak, że firma windykacyjna żadnych windykatorów terenowych na stanie nie posiada, przynajmniej jak chodzi o znane ogólnopolskie firmy windykacyjne działające na zlecenie banków, telefonii komórkowych i innych instytucji. Straszą jednak dłużników przyjazdem windykatorów wzbudzając u mniej zorientowanych niepewność i strach a celem jest oczywiście wymuszenie zapłaty.
Windykator to nie komornik i nie tylko że nie ma prawa bez Twojej zgody wejść do Twego mieszkania, nie ma prawa nic zająć ale też nawet nie masz obowiązku z nim rozmawiać. Firmy windykacyjne straszące windykatorami terenowymi liczą na to, że ten i ów dłużnik wciąż powyższego nie jest świadom i/lub że zacznie obawiać się o zdrowie i życie swoje i swoich najbliższych.
Jeżeli choćby subiektywnie czujesz się w związku z powyższym zagrożony, złóż na policji lub w prokuraturze zawiadomienie o groźbach bezprawnych mających na celu wymuszenie zwrotu wierzytelności. Art. 191 § 2 Kodeksu karnego stanowi, że kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Zanim zgłosisz to organom ścigania, powiadom o swym zamiarze firmę windykacyjną. Wielu pracowników takich firm windykacyjnych tkwi w przekonaniu, że jeśli wprost nie zapowiadają dłużnikowi naruszenia miru domowego, pobicia, uprowadzenia go lub zniszczenia mienia, to nic im nie grozi za formułowanie zapowiedzi przyjazdu windykatorów bezpośrednich. Jest to przekonanie błędne. Skoro windykatorzy nie mają uprawnień komorników, skoro kontaktują się z dłużnikiem telefonicznie i pisemnie, to zapowiedź wizyty windykatora lub co gorsza – windykatorów (więcej niż jednego) może spowodować u dłużnika poczucie wspomnianego zagrożenia.
Jak chodzi o to, która jednostka prokuratury / policji jest właściwą miejscowo do złożenia zawiadomienia wspomnianym o przestępstwie, w doktrynie współistnieją a nawet ścierają się dwa poglądy. Według jednego, właściwą miejscową jednostką jest ta gdzie sprawca sformułował groźbę. Według drugiego poglądu to ta, gdzie pokrzywdzony otrzymał groźbę - gdzie poczuł się zagrożony. Przykładowo, jeżeli np. jakaś wrocławska firma windykacyjna telefonicznie bezprawnie grozi dłużnikowi zamieszkałemu w Warszawie, to zawiadomienie o przestępstwie może być rozpatrywane albo przez wrocławskie albo przez warszawskie organy ścigania. Nie można wykluczyć tego, że wrocławskie organy ścigania będą pobłażliwsze wobec sprawcy od tych warszawskich z powodu lokalnych koneksji windykatorów i dlatego celuj z zawiadomieniem o przestępstwie do prokuratury / policji właściwej miejscowo dla Twego miejsca zamieszkania.
Firmy windykacyjne straszą tak licząc na szybsze ściągnięcie należności, bez konieczności występowania na drogę sądową i do komornika zwłaszcza że skuteczność egzekucji komorniczych jest generalnie bardzo nikła. Gdy zatem nie powiedzie się zmuszenie dłużnika do "dobrowolnej" spłaty zadłużenia, to jest wysoce prawdopodobne, że postępowanie sądowe i egzekucyjne okażą się stratą czasu i pieniędzy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze