Reklama


Futbolowy rollercoaster, czyli świąteczna kolejka

Ilość drużyn jaka zgłosiła się do tej edycji ALPS sprawiła, że aby rywalizacja nie trwała do połowy lipca, konieczne było rozegranie meczów w Boże Ciało. Termin nie wszystkim spasował, a i nie każdy zdążył zregenerować się po niedzielnych bojach. W efekcie na suskim orliku sporo się działo.

Żelazna defensywa lidera

Starcie lidera z Woodica Juszczyn jeszcze przed pierwszym gwizdkiem zapowiadało się fascynująco. Choć spotkanie rozgrywano o 8.00, to obie drużyny podeszły do niego bardzo poważnie. Woodica stawiła się na orliku w sile 11 zawodników!, co dla innych zespołów jest wynikiem nieosiągalnym. Zawojski.pl nie był gorszy i przybył galową ósemką!

Zdecydowanie lepiej w spotkanie weszli juszczynianie. Już w pierwszych minutach oddali dwa kąśliwe strzały, ale Wojciech Spyrka nie dał się zaskoczyć. – Według mnie należy mu się miano zawodnika meczu – mówi Marcin Pająk, kapitan Zawojski.pl. Zauważa, że od początku tego sezonu defensywa jego zespołu spisuje się znakomicie i to właśnie dzięki temu suszanie są na czele stawki.

Reklama

Z czasem gra się wyrównała i przeniosła w środkowy rejon boiska. Choć widać było, że będzie to konfrontacja żelaznej obrony Zawojski.pl kontra ofensywnie usposobionej Woodici. W efekcie na pierwszego gola kibice musieli czekać do końca pierwszej połowy. - Bogini Fortuna ubrała w tym meczu czerwony trykot Zawojskiego – śmieje się Marcin Pająk. Jego zespół wywalczył rzut rożny. Wykonujący go chciał posłać górną piłkę. Jednak wyszło podanie na wysokości pasa i piłka trafiła na środek pola karnego. Jeden z zawodników Woodici chciał przyjąć piłkę, ale uczynił to tak niefortunnie, że wpadła ona do bramki. Od tego momentu zaczęły się huraganowe ataki Woodici. A postawa suszan przypominała oblężenie Jasnej Góry. Jednak Wojciech Spyrka niczym Babinicz z kart powieści Henryka Sienkiewicza ratuje Zawojskiego z opresji gdy napastnicy Woodici przeszli już przez zasieki. – W międzyczasie  parę razy dochodzimy do sytuacji z których nic nie wynika. Schodzimy na przerwę ze skromną przewagą 1:0. Jak to mówią: „możesz grać w piłkę, ale wygrywa ten kto strzeli więcej bramek”.  Woodica przy atakach musiała się odkryć – zauważa kapitan Zawojskiego.

Suszanie z trudem, ale bronili się przed coraz bardziej zaciekłym szturmem, czekając na możliwość wyprowadzenia kontrataku. I ich cierpliwość oraz wiara zostały nagrodzone. Najpierw Łukasz Stopka z prawej strony zagrał do Jarosława Franczaka, a  ten posłał piłkę do siatki. Niemający już nic do stracenia juszczynianie wciąż próbują sforsować suskie zasieki, ale znowu Zawojski.pl wyprowadza kontrę i znowu asystentem był Łukasz Stopka. Z prawej strony wyszedł sam na sam z bramkarzem i go przelobował. Piłka mija bramkarza, a najszybciej dopadał do niej Przemysław Smyrak i z metra wpakował do pustej bramki. Jest już praktycznie po meczu. Jeszcze w ostatniej minucie suszanie wyprowadzili trzecią kontrę. Tym razem dwóch na bramkarza i znowu asysta Łukasza Stopki, zaś egzekutorem jest Tomasz Smyrak.

Reklama

- W pierwszej połowie zdecydowanie przeważaliśmy. Pomimo, że bardzo ciężko było się przebić przez obronę Zawojskiego, to jednak udało się nam stworzyć kilka fajnych akcji, ale nie wykorzystaliśmy żadnej. W drugiej połowie pierwsze 10 minut było wyrównane. Liczyliśmy, że jeszcze uda się nam odwrócić losy spotkanka i wtedy straciliśmy drugą bramkę. Od tego momentu musieliśmy zaryzykować i tak też zrobiliśmy. Zawojski grał jednak bardzo mądrze, konsekwentnie, wyprowadzając kilka szybkich kontr i tak dołożył kolejne dwie bramki. W mojej ocenie tak grający Zawojski spokojnie może mierzyć w mistrza – podsumowuje potyczkę Mateusz Surmiak, kapitan Woodica Juszczyn.

Zawojski.pl Sucha Beskidzka – Woodica Juszczyn 4:0
Bramki
: Rusin (samobójcza), Franczak, P. Smyrka, T. Smyrak
Zawojski.pl: Franczak, P. Gąstała, Gigoń, P. Smyrak, T. Smyrak, Spyrka, Stopka
Woodica: Bury, Kaczmarczyk, Kwaśniewski, Marek, Nowak, Piątek, Rusin, Sałapatek, M. Surmiak, K. Surmiak, Zajda 
****************************************

Reklama

Piłkarska kolejka górska w ekstremalnym wydaniu

Napisać o meczu Golden Street Sucha Beskidzka z RKS Huwdu Bieńkówka, że działo się, to nic nie napisać. Spotkanie było prawdziwą jazdą bez trzymanki, w którym padło 14 bramek. Co jednak najważniejsze wydarzenia na murawie zmieniały się jak w kalejdoskopie. RKS Huwdu objął dwubramkowe prowadzenie, ale długo się nim nie cieszył. Ba, wystarczyło raptem kilka minut, by to suszanie byli o jedną bramkę lepsi (3:2 dla Golden Street). Był to jednak dopiero przedsmak szalonej końcówki pierwszej odsłony widowiska. Drużyna z Bienkówki zdołała wyrównać, a po chwili znowu goniła wynik. Na tyle skutecznie, że z rozpędu… objęła prowadzenie 5:4 i taki wynik utrzymał się do zmiany stron.

Reklama

Druga połowa nie była już tak spektakularna, choć i w niej padło wiele bramek. Suszanie zdołali jednak przejąć kontrolę nad spotkaniem. Gdy prowadzili 8:5 było już jasne, że tego meczu nie przegrają. Gol na 6:8 pozwolił RKS Huwdu jedynie zmniejszyć rozmiary porażki. - Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa, po ostatnim meczu chcieliśmy udowodnić że był to  wypadek przy pracy. Pierwsza połowa to pokaz błędów po jednej jak i drugiej połowie. W drugiej znów pokazujemy pazur i wychodzimy na prowadzenie którego do końca meczu nie oddaliśmy – mówi Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.

Golden Street Sucha Beskidzka – RKS Huwdu Bieńkówka 8:6
Bramki:
Sochacki (4), Sumera (2), M. Banaś (1), Pochopień (1) - Job (5), Rymarczyk (1)
Golden Street: M. Banaś, R. Banaś, Bargiel, Fidelus, P. Gołuszka, G. Gołuszka, Lurka,Pochopień, Pyka, Sochacki, Sumera, Świętek, Wróbel, Żmija
RKS Huwdu: Gaura, Job, Lizak, Malina, Nowak, Pupczyk, Rymarczyk, Stopka, Sz. Szczepaniak
******************************************

Reklama

Beton2 rozlał się na Czarne Cienie

Jeszcze na dobre wagoniki piłkarskiego rollercoaster nie zatrzymały się, a już siedzieli w nich zawodnicy suskiego Beton2 i zawojskiego Black Shadows.  Ci drudzy już byli w ogródku, już witali się z gąską bo prowadzili 2:0 i 3:1. Jednak szybko przekonali się, że nader prawdziwe jest piłkarskie powiedzenie mówiące o tym, iż dopóki piłka w grze.

Można zatem pomyśleć, że po ostatnim gwizdku ekipa Beton2 była w siódmym niebie. Nic bardziej mylnego. - Mecz był bardzo toporny. Zarówno my, jak i rywale grali w większości górne podania. Czasami piłka goniła z jednego pola karnego na drugie. Nie weszliśmy dobrze w mecz. Raz nie został pokryty napastnik, a przy drugim golu nie doskoczyliśmy do strzelca i musieliśmy gonić wynik. Dopiero w drugiej połowie wzięliśmy się w garść w 2 połowie i po ciężkiej przeprawie udało się odwrócić losy meczu. Graliśmy zdecydowanie w obronie i piłka chodziła już płynniej – dzieli się pomeczowymi wrażeniami Mateusz Fronczak, kapitan Beton2.

Reklama

Beton2 Sucha Beskidzka – Black Shadows Zawoja 4:3
Bramki:
M. Czaicki (2), M. Fronczak, Wrona – Baca, Polak, Pudalik
Beton2: M. Czaicki,  S. Fronczak, M. Fronczak, Lupa, Nikiel, Plewa, Piszczek, Śladewski, Wrona

Black Shadows: Baca, Bienias, P. Dudziak, Ł. Dudziak, Giertuka, Głuszek, Leżański, Polak, Pudalik, Toczek
********************************************

Chwała im, że dotrwali do końca

Kolejny mecz do jednej bramki w wykonaniu piłkarzy Grandy Kojszówka. Tyle tylko, że następny, w którym to oni dostają srogie lanie. I ponownie spotkanie, na które outsider stawia się w niepełnym składzie, a tymi, którzy bronią honoru Grandy są zawodnicy z czterema, pięcioma, a nawet sześcioma krzyżykami na karku. Dziś kojszowianie rozpoczęli mecz z zaledwie trzema zawodnikami w polu i 65-letnim bramkarzem! Gdy na suskim orliku pojawiło się dwóch kolejnych reprezentantów Grandy i składy wyrównany się (choć Relax dysponował zmiennikami) było już 5:0 dla białczan. W tej sytuacji słowa uznania dla szóstki odważnych, która z honorem przyjmowała kolejne ciosy i nie symulowała kontuzji, aby przed czasem przerwać jednostronne widowisko.

Reklama

Relax Białka – Granda Kojszówka 19:1
Bramki: Bargiel (4), Dyrcz (4), Kaczmarczyk (4), Pacyga (3), Migas (2), Białończyk, Mi. Fidelus – Szafraniec

Relax: Bargiel, Białończyk, Ceremuga, Dyrcz, Michał Fidelus, Mateusz Fidelus, Kaczmarczyk, Migas, Pacyga, K. Polak

Granda: Ciapała, Kiernicki, Groń, Salawa, Szafraniec, Wala
********************************************

Za wcześnie uwierzyli?

Wbrew wynikowi spotkanie Gamby Furiosy z Los Asfaltos nie było wyrównane. Zembrzyczanie ponownie nie wystawili najsilniejszego składu, choć nie można im odmówić woli walki. Niemniej przegrywali już 6:2 i dopiero w końcówce zdołali zmniejszyć rozmiary przegranej. Dwie stracone bramki wywołały przy tym nerwowość w szeregach suskiej drużyny. Po meczu zawodnicy mieli sobie dużo do powiedzenia i jeszcze długo po ostatnim gwizdku arbitra roztrząsali ostatnie minuty drugiej odsłony.

Reklama

Gamba Furiosa Zembrzyce – Los Asfaltos Sucha Beskidzka 4:6
Bramki: D. Bachorczyk (2), Drwal, Świerkosz – Pietrusa (4), Cieślewicz, Gluc

Gamba Furiosa: D. Bachorczyk, Drwal, Klimasara, Kościelniak, Listwan, Sitarz, Świerkosz

Los Asfaltos: Cieślewicz, Głuc, Jurowaty, Karlak, Krzeszowiak, Pęczek, Pietrusa, Rak
********************************************

Dopóki starczyło sił

- Przyszło nam zagrać „gołą” szóstką. Brak zmienników był tym czynnikiem, który zdecydował o tym, że przegraliśmy. Dopóki mieliśmy siły, to spotkanie było bardzo wyrównane. Ponownie nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji i w konsekwencji to się na nas zemściło. Niemniej przegrana w takich okolicznościach różnicą tylko jednej bramki, nie jest złym wynikiem – podsumował mecz z Mucharz Team kapitan Montera Kurów Tadeusz Copija. I trudno się z nim nie zgodzić. Do przerwy kurowanie remisowali bowiem z „Jeziorowcami”. Dopiero po zmianie stron, gdy zaczęli opadać z sił, dali się dwukrotnie zaskoczyć, a samemu nie mieli pomysłu, jak i właśnie energii na podjęcie bardziej zdecydowanych ataków.

Reklama

Monter Kurów – Mucharz Team 2:3
Bramki:
Spyrka (2) – Bargiel (2), Gracjasz
Monter: R. Barzycki, T. Copija, Karkula, Spyrka, Szwed, Ząbek
Mucharz Team: Bargiel, B. Gajda, D. Gajda, Gracjasz, Małysa, Steczek, Tłok  

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Zawojski.pl 11 31 51 22
2 A.K.P RELAX 11 22 54 24
3 Los Asfaltos 11 21 50 33
4 Mucharz Team 11 21 51 30
5 Beton 2 11 20 58 34
6 Woodica 11 19 55 29
7 Monter 11 19 46 21
8 Golden Street 11 16 50 47
9 Black Shadows 11 12 47 49
10 Gamba Furiosa 11 7 32 67
11 RKS Huwdu 11 3 18 56
12 Granda 11 3 24 124


 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama