Reklama


Derby obrońców tytułu - Luz Blues dominuje spotkanie przeciwko Thunder Team, wygrywając 14:3. Giertuga strzela osiem bramek. Monter Kurów zwycięża Woodicę Juszczyn i wraca do gry. Mucharz Team pokonuje Golden Street 4:3. Los Asfaltos wygrywa z Beton2 w derbach Suchej Beskidzkiej. Relax przegrywa z B

27/09/2023 08:00

Czwarta kolejka Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego w piłce nożnej zgodnie z przewidywaniami przyniosła dużo emocji i to nawet w spotkaniach, których końcowy wynik mógłby temu zaprzeczać.

Derby dla obrońców tytułu

Niedzielne granie rozpoczęło się derbową potyczką Thunder Team z Luz Blues. Tym samym kolejkę zainaugurowało starcie nowicjusza z obrońcą tytułu mistrzowskiego. Niespodzianki nie było.

Faworyci spotkania szybko pokazali kto będzie w tym meczu rozdawał karty. Dariusz Gieruga w siedem minut popisał się klasycznym hat-trickiem. Zanim po raz czwarty posłał piłkę do siatki, co nastąpiło w 12 min.  uczynili to jeszcze  Łukasz Stopka i Michał Ficek. Dopiero przy stanie 6:0 przebudziły się grzmoty, a konkretnie Mateusz Pudalik. I podobnie przebiegała dalsza część zawodów. Luz Blues zdobyli bramki seriami, a Thunder Team jedynie od czasu do czasu, co finalnie dało wynik 14:3. A Dariusz Giertuga do ośmiu wyśrubował rekord bramek zdobytych w jednym spotkaniu. Dla przypomnienia tydzień temu na listę strzelców wpisał się 7 razy. Nie jest zatem zaskoczeniem, że po tym meczu z dorobkiem 16 trafień przewodzi klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców ligi.

Reklama

- Ósma rano, deszcz, ale meldujemy się w pełnym składzie na mecz z ekipą Zawoi. Po kontuzji wraca do nas Paweł Gąstała, który dokumentuje swoje przybycie dwoma bramkami, 3 cegiełki dokłada Michał Ficek w tym jedną bezpośrednio z rzutu rożnego. Jednym golem może się pochwalić Łukasz Stopka, który rozgrywał mecz mając jeszcze w głowie melodie z wczorajszego wesela. No i nasz snajper który śrubuje ilość zdobytych bramek na mecz. Lewą nogą ,prawą nogą nie miało to dla niego znaczenia i ustrzelił w tym meczu 8 bramek – nie kryje radości Michał Ficek, rzecznik prasowy Luz Blues. Przyznaje, że na zero z tyłu nie udało się zagrać i Dawid Bartyzel jednak trzykrotnie wyciągnął piłkę z siatki. Jednak tym, co przede wszystkim cechuje Luz Blues jest skuteczność w ataku. - Nasza maszyna zwana Luz Blues po trzech meczach zjechała z górki i teraz czeka nas ostry podjazd pod górę, gdyż na kolejnych stacjach będą pojawiać się coraz silniejsze drużyny – zauważa.

- Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, bo graliśmy z liderem. Początek meczu i od razu dostaliśmy kilka bramek, ale nie poddawaliśmy się i stwarzaliśmy swoje sytuacje. Dzięki temu udało nam się strzelić trzy bramki. Z każdym meczem gramy coraz lepiej. W końcu odniesiemy zwycięstwo – komentuje Mateusz Pudalik, kapitan Thunder Team.

Reklama

Luz Blues Skawica/Zawoja – Thunder Team Zawoja 14:3
Bramki: Giertuga (8), Ficek (3), Gąstała (2), Stopka – Pudalik (2), Baranek

* * * * *

Wynik prawdy nie powie

W drugim meczu kolejki podrażniony wysoką porażką z Mucharz Team kurowski Monter zmierzył się z pewną siebie Woodicą Juszczyn. Wbrew wynikowi nie było to jednostronne widowisko.

- Do dziś nie wiem, co się wydarzyło przed tygodniem. Brałem pod uwagę porażkę z Mucharz Team, ale nie w takich rozmiarach  - mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera. Zauważa, że przed tygodniem w jego drużynie nie wystąpili Adrian Brytan i Marcin Skrzypek, co niewątpliwie było sporym osłabieniem. W tę niedzielę już byli obecni, a Monter od początku spisywał się jak należy i w 5 min. za sprawą Pawła Gacha objął prowadzenie, które na 2:0 krótko przed przerwą podwyższył Damian Gracjasz. – Zagraliśmy tak, jak nas stać. Od początku mobilizacja w obronie, pomocy i ataku. Woodica to mocny zespół i pierwsza połowa to pokazała. Prowadziliśmy do przerwy 2:0, ale to jeszcze o niczym nie świadczyło. To było bardzo wyrównane 25 minut, ale w naszym wykonaniu skuteczniejsze – mówi Tadeusz Copija.

Reklama

W ocenie kapitana Montera kluczowa okazała się bramka na 3:0, którą Adrian Brytan zdobył trzy minuty po przerwie. – Widać było, że rywale zaczęli się denerwować, a w ich grę wkradł się chaos. Chcieli za wszelką cenę zdobyć bramkę, a my mogliśmy wyprowadzać kontry i z 3:0 zrobiło się 6:0. Wygrywamy mecz i wracamy do gry – mówi Tadeusz Copija.

Monter Kurów – Woodica Juszczyn 7:2
Bramki: Gach (3), Brytan (2), Gracjasz, Starowicz – Dobrzycki, Piątek

* * * * *

Mucharz Team poszedł za ciosem

Po efektownej wygranej nad Monterem Kurów ekipa Mucharz Team poczuła wiatr w żaglach. Poszła za ciosem i już nie z taką łatwością jak tydzień temu, ale jednak sięgnęła po kolejne zwycięstwo. Tym razem nad suską Golden Street.

Reklama

Wynik w 12 min. spotkania otworzył Szymon Rozmus i było to jedyne trafienie jakie kibice obejrzeli w pierwszej części. Krótko po zmianie stron Tomasz Rozum wyrównał, ale już minutę później Mucharz Team ponownie był na prowadzeniu (trafienie Bartłomieja Gajdy).

Deficyt uzupełnił Dawid Sochacki. Tyle, że potem Sebastian Tłok przymierzył dwa razy, a Sochacki zdołał odpowiedzieć tylko raz. - Bardzo dobry mecz w naszym jak i przeciwnika wykonaniu. Myślę, że zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Tylko znów się mści się na nas tendencja niewykorzystanych okazji. Wynik mógł by być wtedy na naszą korzyść. Przeciwnik wykorzystał wszystkie szanse jakie miał – komentuje Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.

Reklama

Mucharz Team – Golden Street 4:3
Bramki: Tłok (2), B. Gajda, Rozmus – Sochacki (2), Rozum

* * * * *

Bramki padały seriami. Derby Suchej dla Los Asfaltos

Nie było niespodzianki w derbach Suchej Beskidzkiej. Wyżej notowani Los Asfaltos pewnie pokonali Beton2.

Na początku spotkania wynik otworzył Rafał Pietrusa wyprowadzając Los Asfaltos na prowadzenie, ale szybko straty zniwelował Paweł Śladewski. I gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remis, dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Paweł Józefiak, który już w drugiej połowie trafił po raz trzeci.

Reklama

Gdy na gola Rafała Piątka klasycznym hat-trickiem odpowiedział Rafał Pietrusa, który zakończył mecz z czterema bramkami na koncie było po zawodach. Dublet Jakuba Lupy nie mógł już niczego zmienić. - Szkoda dwóch bramek do szatni, które straciliśmy w pierwszej połowie. Być może wtedy uzyskalibyśmy jakieś punkty, bo była ku temu szansa. Sama gra wyglądała lepiej z przodu w porównaniu z poprzednimi meczami.  Jednak nie da się ugrać nic jeśli przychodzimy cały czas w okrojonym składzie, bo ciężko jest biegać na maksymalnej intensywności przez 50 minut - mówi Mateusz Fronczak, kapitan Beton 2.

Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Beton2 Sucha Beskidzka 7:4
Bramki: Pietrusa (4), Józefiak (3) – Lupa (2), Piątek, Śladewski

Reklama

* * * * *

Białczanie się zrelaksowali i wygrali

O ile ekipa Mucharz Team poszedł za ciosem i sięgnął po drugą wygraną z rzędu, tak Black Shadows już ta sztuka się nie udała. W starciu z Relaxem dały o sobie znać demony, które trapią zawojan.

Można powiedzieć, że zaczęło się zgodnie z planem, czyli od prowadzenia zawojan, którzy objęli je w 13 min. po bramce Dawida Barcika. Pięć minut później był remis, a z gola cieszył się Mieczysław Targosz.

W drugą połowę także lepiej weszli piłkarze Black Shadows, a zdobycie gola fetował Łukasz Dudziak. Tyle tylko, że potem trafiali już tylko białczanie i to trzy razy – Mateusz Pacyga, Kamil Lenik, Dawid Dyrcz - Cóż to był za mecz. Serial pt. „Niewykorzystane szanse” trwa dalej, ale biada tej drużynie przy której nasi snajperzy się odblokują. Brakowało tylko i wyłącznie szczęścia, bo sytuacji mieliśmy pod dostatkiem. Dodatkowo sędzia niezbyt przychylnie patrzył na nasz zespół, szczególnie w sytuacji gdzie zagranie ręką zawodnika drużyny przeciwnej było ewidentne, w dodatku widoczne z perspektywy sędziego. Nie wspominając jeszcze o ostatnich 30 sekundach gry kiedy ruszyliśmy wszyscy pod bramkę przeciwnika i przy wybijaniu piłki z linii bocznej przeciwnik stanął 5 cm od piłki i nie pozwolił wybić piłki. Brak reakcji sędziego i jeszcze kontra na 4:2. No brak słów. Graliśmy jak nigdy, przegraliśmy jak zawsze. I na koniec cytat naszego bramkarza: "kur... na farcie wygrali plus sędzia ..... , brakło wykończenia i kolejne 3 pkt przepadły. Jedno trzeba oddać, że obie drużyny walczyły o każdy centymetr boiska – komentuje Łukasz Dudziak, kapitan Black Shadows.

Reklama

Relax Białka – Black Shadows Zawoja 4:2
Bramki: Dyrcz, Lenik, Pacyga, Targosz – Barcik, Ł. Dudziak

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Monter 9 22 57 27
2 Los Asfaltos 9 19 35 28
3 Luz Blues 9 19 52 22
4 Mucharz Team 9 19 63 34
5 Woodica 9 16 38 27
6 Golden Street 9 13 40 25
7 A.K.P RELAX 9 12 44 36
8 Black Shadows 9 6 27 39
9 Thunder Team 9 3 20 93
10 Beton 2 9 3 26 71


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama