Reklama


Emocje w ALPS były niemal do samego końca

25/06/2025 18:39

Przed ostatnią kolejką spotkań w Amatorskiej Lidze Powiatu suskiego mistrz i wicemistrz byli znani. W korespondencyjnym pojedynku rozstrzygnęły się losy trzeciej lokaty, a także wyłoniony został król strzelców.

Woodica miała dwa cele

W otwierającym piłkarską niedzielę spotkaniu Woodica zmierzyła się z Nadwagassporem. I choć miała już tytuł mistrzowski w kieszeni, to zagrała na 100 procent. Do zrealizowania miała bowiem aż dwa cele!

Juszczynianie chcieli zakończyć sezon bez porażki. Ba, z kompletem 9 wygranych. I do wykonania tego planu nie potrzebowali wytężonego wysiłku, gdyż po prostu byli od lachowiczan wyraźnie lepsi i losy zawodów szybko się rozstrzygnęły.

Pomimo wysokiego prowadzenia zawodnicy Woodici nie odpuszczali i kreowali kolejne sytuacje bramkowe. Co więcej, do ich wykańczania wytypowany był Arkadiusz Piątek, który rywalizował z Pawłem Wajdzikiem z Mucharz Team o miano najskuteczniejszego napastnika ligi. Był w tej niekomfortowej sytuacji, że tydzień wcześniej nie mógł poprawić swojego dorobku, gdyż Woodica pokonała Twarde Mecenasy walkowerem. W efekcie Juszczyński snajper przed finałową kolejką tracił do rywala 3 gole. Nie patrzył na to i robił swoje, zdobywając 11 bramek!, kończąc tym samym sezon z 32 trafieniami na koncie. Po ostatnim gwizdku pozostało mu już tylko czekać na odpowiedź Pawła Wajdzika, którego Mucharz Team zmierzył się z Twardymi Mecenasami w ostatnim spotkaniu kolejki i całej edycji ALPS. Dzień wcześniej pół żartem gdybał: – „A może nie przyjdą jak to było w naszym przypadku”.

Reklama

Nie było wątpliwości, kto zgarnie statuetkę dla najlepszego bramkarza. Tytuł ten przypadł bezapelacyjnie Krzysztofowi Surmiakowi, golkiperowi Woodici.

Woodica Juszczyn – Nadwagasspor Lachowice 15:1
Bramki: Piątek (11), Lenik (3), Stopka – Cieślak

* * * * * *

Golden Street zrobiła co mogli

W drugim niedzielnym spotkaniu Relax Biała starł się z Golden Street. Ciekawe spotkanie było szczególnie istotne dla suszan, którzy w razie wygranej wskakiwali na najniższy stopień podium, wywierając presję na Black Shadows.

Reklama

Lepiej w mecz weszli białczanie i to oni po golu Tomasza Kaczmarczyka objęli prowadzenie. Potem sprawy w swoje ręce, a jeszcze bardziej dosadnie w nogi wzięli suszanie. Dublet ustrzelił Tomasz Szarlej, a dwa trafienia Roberta Sumery przedzielił gol Ksawerego Fidelusa.

Wysokie prowadzenie nieco uśpiło czujność Golden Street i białczanie spróbowali wrócić do meczu. Stać ich było na dwa trafienia – Tomasza Kaczmarczyka i Pawła Mentla. - Mecz rozpoczęliśmy bardzo dobrze – po kilku składnych akcjach udało nam się strzelić pierwszego gola i przez długi czas utrzymywaliśmy prowadzenie 1:0. Niestety, mimo kilku okazji, nie potrafiliśmy podwyższyć wyniku i uspokoić gry. Po kilkunastu minutach rywale wyrównali i wyszli na prowadzenie po dwóch bramkach zdobytych ze stałych fragmentów, co wyraźnie wytrąciło nas z rytmu. W kolejnych minutach straciliśmy kolejne gole, a mimo ambitnej walki i prób odrobienia strat w końcówce, nie udało nam się już wrócić do gry i ostatecznie przegraliśmy 3:5. Gratulacje dla Woodica, bo drugi sezon z kompletem punktów robi wrażenie – komentuje mecz i sezon Michał Bargiel, kapitan Relaxu.

Reklama

Golden Street Sucha Beskidzka -Relax Białka 5:3
Bramki: Szarlej (2), Sumera (2), Fidelus – Kaczmarczyk (2), Mentel

* * * * * *

Black Shadows nie zmarnowało okazji

Tylko przez około godzinę, a nawet krócej piłkarze Golden Street byli brązowymi medalistami ALPS. Pomocnej ręki nie wyciągnęli bowiem do nich Los Asfaltos gładko ulegając Black Shadows.

Mający świadomość tego, że tylko wygrana pozwoli im wyprzedzić Golden Street – Black Shadows wyszli na prowadzenie po akcji wykończonej przez Tomasza Smyraka. Na tego gola odpowiedział jeszcze Piotr Stawowy, który jako jeden z nielicznych zawodników w szeregach suszan dotrzymywał w niedzielę kroku rywalom. A efektem słabej dyspozycji Asfaltosów była utrata przez nich siedmiu goli z rzędu. Dopiero wówczas po raz drugi przymierzył Piotr Stawowy, ale wynik do spółki ustalili Grzegorz i Mariusz Głuszkowie. - No i koniec, po 9 tygodniach ciężkich zmagań w ALPS nadchodzi zakończenie. Zakończenie pełne radości, uśmiechu i nadziei na kolejne sezony, gdyż zajmujemy miejsce na podium. Nie stało by się to gdyby nie wygrany mecz z Los Asfaltos – mówi Dawid Bartyzel, nowy kapitan Black Shadows, który przejął opaskę od Łukasza Dudziaka, po tym jak ten przegrał walkę z kontuzjami.

Reklama

- Przed meczem cel był prosty wygrana daje nam pudło, każdy inny wynik nie. Na szczęście cała nasza drużyna zagrała fenomenalne spotkanie i wygraliśmy 10:2 co jest niesamowitym wynikiem. Wiemy że Asfalci nie byli w pełnym składzie, ale mimo to zawsze się z nimi trzeba liczyć. Bramki wpadały jak na zawołanie. Nie każdy mecz nam w tym sezonie wyszedł, ale gdy wszystko działa jesteśmy nie do zatrzymania. W naszej drużynie strzelają wszyscy, co pokazuje, że w przyszłym sezonie będziemy nieobliczalni – dodaje. Podkreśla, że w zimowym okienku transferowym prezes Czarnych Cieni Łukasz Dudziak sięgnął po starych znajomych z boiska. - W każdym meczu dawaliśmy z siebie 200%. Robiliśmy, co mogliśmy, żeby czuć gorycz porażki możliwie najrzadziej. Takim sposobem zajmujemy 3 miejsce. Przegraliśmy tylko z Woodicą i Mucharzem czyli zespołami, które rozgromiły ten sezon. Jestesmy też drużyną wiekowo na pewno w czołówce i musimy braki kondycyjne nadrabiać doświadczeniem (choć trzeba przyznać że najmłodszy z nas-bramkarz Dawid Bartyzel pokazał w tym meczu, że jak zechce to potrafi zatrzymać najlepszych) – dopowiada Michał Ficek. Żałuje, że ten sezon był też ostatnim dla kapitana Łukasza. - Czy może być lepsze zakończenie kariery niż odejście w blasku chwały trzeciego miejsca, myślę że nie. My nie zwalniamy, trenujemy, na jesień Black Shadows nie ma zamiaru opuścić broni, ma zamiar wyciągnąć wnioski z każdego meczu i zagrać jeszcze lepsze zawody. Gratulacje dla Woodicy i Mucharza, drużyn które w tym roku były nad nami, ale nie martwcie się w kolejnym sezonie Cienie nie dadzą wam za wygraną – podsumowuje.

Black Shadows Zawoja – Los Asfaltos Sucha Beskidzka 10:2
Bramki: Bienias (2), M. Głuszek (2), G. Głuszek (2), T. Smyrak (2), G. Bartyzel, Ficek – Stawowy (2)

Reklama

* * * * * * *

Monter nie wytrzymał kondycyjnie

Dwa mecze w dwa dni to za dużo. Tak można powiedzieć o porażce Montera Kurów z BVB Budzów na finiszu rozgrywek.

Przed finałowym weekendem Monter miał do rozegrania dwa spotkania i jeszcze teoretyczne szanse na podium. W sobotnim zaległym starciu pokonał 5:3 Nadwagasspor, co z jednej strony mogło zapowiadać już niedzielne kłopoty, a z drugiej mogło być sygnałem, że kurowianie w derbach oszczędzali siły. Wszak dzięki zwycięstwu w zaległej potyczce zachowali cień szans na miejsce na podium. Tyle tylko, że Black Shadows i Golden Street nie mogły wygrać swoich spotkań, a jak już wiemy stało się inaczej. No piłkarze Montera wychodząc na boisko na mecz z BVB Budzów też już wiedzieli, że na pudle nie staną.

Reklama

Trudno powiedzieć czy to zniechęcenie brakiem szansy na sukces, a może zmęczenie po sobotnim wieczornym starciu spowodowało, że niżej notowani budzowianie okazali się przeszkodą nie do przejścia. – Sam nie wiem co powiedzieć. Przegraliśmy z niżej notowanym zespołem i trudno szukać tłumaczenia. Inna sprawa, że patrząc na grę nowych drużyn, to śmiało można stwierdzić, że przyszło im zapłacić frycowe. Musieli się nauczyć gry na orliku, ale widać, że zdobywają doświadczenie, uczą się i może jeszcze nie teraz i nie w przyszłej edycji, ale za rok, dwa będą na pewno bardzo groźni – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera Kurów. W jego ekipie w niedzielę zabrakło bramkostrzelnego Adriana Brytana, ale też Pawła Pluty.

A gole w tym spotkaniu padały seriami. Po trafieniach Tobiasza Chwały, Wiktora Warchoła i dwóch golach Krystiana Nowaka BVB wygrywało już 4:0. Straty zmniejszył Sebastian Starowicz, poprawił Michał Szwed, a kontaktowego gola zdobył Pochopień. I wydawało się, że Monter pójdzie za ciosem. Ale nic bardziej mylnego. To Mariusz Bukowski dwukrotnie posłał piłkę do kurowskiej bramki i zrobiło się 6:3.

Reklama

To nie był koniec wrażeń i strzeleckich popisów, bo Starowicz i Maciej Świerkosz się odkuli i Monter ponownie przegrywał tylko i aż różnicą jednej bramki. Wówczas klasycznego hat-tricka ustrzelił Wiktor Warchoł, ale wcale tym nie pozamiatał. Kurowianie jeszcze raz rzucili się w pościg i za sprawą Pochopnia, Gracjasza i Starowicza złapali kontakt. Na więcej brakło im czasu. - Budowanie nowej drużyny nigdy nie jest łatwe. BVB Budzów, niegdyś prowadzony przez naszego obecnego kapitana Krzysztofa Bałosa, miał już okazję występować w tej lidze. Tym razem jednak do rozgrywek przystąpiliśmy w zupełnie nowym składzie. Decyzję o starcie w lidze podjęliśmy zaledwie dwa miesiące przed jej rozpoczęciem. Z większością zawodników spotkaliśmy się dopiero… na boisku. Niektóre mecze rozgrywaliśmy bez żadnych rezerwowych, co dodatkowo utrudniało zadanie. Mimo to z meczu na mecz prezentowaliśmy się coraz lepiej. Nasze najlepsze spotkanie rozegraliśmy na zakończenie sezonu. Już w pierwszej połowie zbudowaliśmy wyraźną przewagę, której nie oddaliśmy do końca. Rywale próbowali odrobić straty po przerwie, jednak skutecznie im to uniemożliwiliśmy. Dziękujemy wszystkim drużynom za rywalizację. Mamy nadzieję, że spotkamy się ponownie w lidze jesiennej – już z jeszcze większym doświadczeniem i zgraniem! – komentuje Dawid Polak z BVB Budzów.

BVB Budzów – Monter Kurów 9:8
Bramki: Warchoł (4), Bukowski (2), Nowak (2), Chwała (1) – Starowicz (3), Pochopień (2), Szwed, Świerkosz, Gracjasz

Reklama

* * * * * *

Mucharz Team zagrał dla Pawła Wajdzika

Na koniec kolejki i całej edycji ALPS pewny już wicemistrzostwa Mucharz Team zagrał z Twardymi Mecenasami. Ekipa z powiatu wadowickiego, podobnie jak o poranku Woodica rywalizowała na boisku już nie o wygraną, ale całymi siłami wspierała swojego najlepszego strzelca – Pawła Wajdzika.

Jak wspomnieliśmy na początku Paweł Wajdzik przed dziewiątą serią gier miał zdobyte o trzy bramki więcej od Arkadiusza Piątka. Ten w starciu z Nadwagassporem trafił aż 11 razy i tym samym odskoczył na osiem goli. Przed snajperem Mucharz Team stało zatem trudne zadanie. Koledzy robili, co w ich mocy, by piłka jak najczęściej trafiła do ich asa napadu, ale i aby ten miał dogodną okazję do zdobywania goli. No i Wajdzik strzelał, choć czasami niecelnie lub bramkarz Twardych Mecenasów wykazywał się znakomitymi interwencjami. Niemiej krok po kroku przewaga Arkadiusza Piątka topniała.

Reklama

Gdy wreszcie Pawłowi Wajdzikowi udało się zdobyć ósmego gola uniósł w górę ręce, ale szybko ostudził jeszcze radość, bo w myśl zasady mistrz bierze wszystko w przypadku remisu tytuł króla strzelców powędrowałby do napastnika Woodici. Dywagacji nie było, bo Wajdzik zakończył festiwal strzelecki z 12 trafieniami i tym samym 36 w całym sezonie. Ale i docenił klasę Arkadiusza Piątka. W rozmowie z nim od razu zauważył, że ten rozegrał o jeden mecz mniej, więc miał mniej okazji na zdobywanie goli. – Powinniśmy obaj otrzymać nagrodę – stwierdził Paweł Wajdzik.

- Sezon dobiegł końca i trzeba przyznać, że nie był to nasz najlepszy czas na orliku. Mimo ogromnego zaangażowania, zderzyliśmy się z realiami amatorskiej piłki bardziej boleśnie, niż się spodziewaliśmy. Chcemy szczerze przeprosić naszych rywali za dwa walkowery, które zmuszeni byliśmy oddać. To nie jest coś, z czego jesteśmy dumni — wynikało to z problemów kadrowych i braku organizacji. Pomimo tego, udało nam się rozegrać większość meczów, a nawet zapisać na konto jedno emocjonujące zwycięstwo 5:4, które pokazuje, że w naszej drużynie drzemie potencjał i serce do gry. Sezon ten był dla nas lekcją pokory, ale nie poddamy się tak łatwo i zamierzamy wrócić na jesień z nową energią i miejmy nadzieję większą liczbą zawodników – podsumował debiut w lidze Dawid Cyboroń, kapitan Twardych Mecenasów.

Reklama

Mucharz Team – Twarde Mecenasy 13:3
Bramki: Wajdzik (12), D. Gajda – Cyboroń (2), J. Pędzimąż

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Woodica 9 27 78 16
2 Mucharz Team 9 24 61 28
3 Black Shadows 9 17 59 25
4 Golden Street 9 16 46 25
5 Monter 9 13 38 42
6 A.K.P RELAX 9 12 46 39
7 Los Asfaltos 9 10 44 33
8 BVB Budzów 9 6 27 104
9 Nadwagasspor 9 4 28 70
10 Twarde Mecenasy 9 3 19 64


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama