Reklama


Dwa wieczorne pożary w Makowie. Powód był ten sam

Dziś (17 lutego) wieczorem w Makowie Podhalańskim w krótkim czasie doszło do dwóch pożarów sadzy w kominie. Najpierw strażacy interweniowali na osiedlu Tysiąclecia, a następnie w domu jednorodzinnym przy ul. Bema.

Na osiedlu Tysiąclecia sadze zapaliły się w przewodzie kominowym oprowadzającym dym z pieca jednego z mieszkań na IV piętrze w bloku nr 14. Właściciel mieszkania nawet nie wiedział, że w kominie doszło do pożaru. Alarm podniosła mieszkanka bloku nr 13, która zauważyła wylatujące z komina iskry.

Wezwani strażacy nie stwierdzili w powietrzu obecności gazów lub tlenku węgla. Niemniej dla bezpieczeństwa, na czas działań, na krótko ewakuowali z bloku mieszkańców dwóch najwyższych kondygnacji.

Zanim strażacy wrócili do remizy musieli jeszcze udać się na ul. Bema. Na niej w jednym z domów zapaliły się sadze w przewodzie centralnego ogrzewania. – Apelujemy o dbanie o przewody kominowe i niedopuszczanie do gromadzenia się w niej sadzy – apelują strażacy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama