Strażacy ochotnicy z gminy Maków Podhalański nie próżowali. To właśnie na ich terenie doszło do największej liczby interwencji.
- To być może kwestia tego, że jesteśmy największą gminą w powiecie suskim, ale dobrze by było, aby do zdarzeń, gdzie potrzebna jest interwencja straży, dochodziło jak najrzadziej - stwierdził Paweł Sala, burmistrz Makowa Podhalańskiego.
Trudno nie poprzeć życzenia włodarzy gminy. Ważne jednak, że mieszkańcy w czasie zagrożenia mogą liczyć miejscowych druhów. Właśnie Zarząd Oddziału Miejskiego ZOSP RP w Makowie Podhalańskim podsumował rok pracy. A działo się niemało. Druhowie z OSP Maków Centrum interweniowali 91 razy. OSP Białka 111, OSP Grzechynia 19, OSP Juszczyn Centrum 36, OSP Juszczyn Polany 3, OSP Kojszowka 7, OSP Maków Dolny 2, OSP Wieprzec 1 a z OSP w Żarnówce strażacy na pomoc spieszyli 19 razy.
Interweniować mogli m.in. przy użyciu nowego sprzętu. A udało się pozyskać niemało.
- W 2015 zakupiono samochód do OSP w Białce, OSP Juszczyn zakupił przyczepę powodziową z zestawem pomp i węży za kwotę 40 tysięcy złotych, dla OSP Kojszówka był zakupiony sprzęt przeciwpożarowy różnego rodzaju za kwotę 24 tys zł z funduszu sołeckiego który był przyznany w roku 2014 - wylicza Andrzej Sala, sekretarz ZOM ZOSP RP w Makowie Podhalańskim.
- Była też poruszana kwestia zakupu samochodu lekkiego dla OSP Juszczyn.
Warto wspomnieć, że w 2016 roku odbędą się wybory całego zarządu gminnego ZOM ZOSP RP gminy Maków Podhalański. Będzie to rok sprawozdawczo - wyborcz i w każdej jednostce będą wybierane wszyskie władze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze