Przez śniegi i zamiecie musieli przedzierać się w sobotę uczestnicy Suskiej Ligi Futsalu. Stąd część ekip docierała na halę w Zawoi raptem kilka minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Nie wszystkim gra z marszu wyszła na dobre.
Peaky Blinders nie tacy słabi
Na inaugurację kolejki spotkały juszczyńska Woodica i Peaky Blinders, czyli zespoły, które zanotowały ligowy falstart. Stąd obu zależało na wygranej, a przynajmniej jakiejkolwiek zdobyczy, która otworzyłaby ich konto i dała wiarę przed kolejnymi meczami.
Początek starcia był rywalizacją Kacpra Nieckuli z Arkadiuszem Piątkiem. Ten pierwszy dwukrotnie wyprowadzał Peaky Blinders na prowadzenie, a drugi niwelował straty. Zanim jednak Arkadiusz Piątek zdołał odpowiedzieć na trzeciego gola Kacpra Nieckuli, dwukrotnie piłkę w siatce umieścił jeszcze Grzegorz Janiczak i Mizerni Ślepcy prowadzili już 5:3, a po skompletowaniu hat-tricka także przez Janiczaka ich przewaga wzrosła do trzech bramek. Co prawda Bartek Ficek próbował jeszcze poderwać partnerów do walki, ale to Nieckula z Janiczakiem postawili kropkę nad „i”.
Peaky Blinders – Woodica 8:4
Bramki: Nieckula (4), Janiczak (4) – Piątek (3), Ficek
* * * * *
Derby dla FC MTS
W drugim sobotnim meczu byliśmy świadkami derbów gminy Maków Podhalański, w których grzechyński FC MTS mierzył się z białczańskim Relaxem. Po pierwszych minutach wydawało się, że będzie to jednostronne widowisko.
Wynik otworzył Dawid Groń, a prowadzenie FC MTS podwyższył Arkadiusz Witek. Na tym grzechynianie nie poprzestali. Po raz drugi posłał piłkę do siatki Dawid Groń, potem Andrzej Malczewski. A gdy dublet skompletował także Arkadiusz Witek wydawało się, że jest pozamiatane. Wszak wicemistrzowie poprzedniego sezonu prowadzili 5:0, a w powietrzu pachniało kolejnymi bramkami.
No i gole dalej padały, ale nieoczekiwanie zaczęli je zdobywać zawodnicy Relaxu. Nieśmiało powrót białczan na meczu zasygnalizował Dawid Dyrcz, a gdy dwukrotnie poprawił Michał Bargiel zrobiło się jeszcze ciekawiej. Jakby tego było mało po golu Michała Marka Relax złapał kontakt. Wtedy jednak Bartłomiej Iciek powiedział dość i wraz z partnerami mógł odetchnąć z ulgą. - Tak samo, jak przed rokiem, Relax postawił ciężkie warunki. Dobry mecz w naszym wykonaniu. Mogliśmy szybciej go zamknąć, prowadząc 5-1. Relax strzelił kontaktową bramkę i na własne życzenie była nerwówka do końca. Udało się dotrwać do końca i zdobyć 3 punkty – komentuje Michał Groń, kapitan FC MTS.
- Bardzo źle weszliśmy w mecz. Nowe twarze i przede wszystkim brak jasnego określenia roli w drużynie, spowodował chaos w obronie i 1:5 do przerwy. Na drugą połowę wyszliśmy już "poukładani", gra znacząco się odmieniła dzięki czemu drugie rozdanie wygraliśmy już 3:1. Niestety zabrakło trochę czasu żeby odrobić straty z pierwszej połowy – mówi Michał Bergiel, kapitan Relaxu.
FC MTS – Relax 6:4
Bramki: D. Groń (2), Witek (2), Malczewski, Iciek – Bargiel (2), Dyrcz, Marek
* * * * *
Golden Street nie dała szans Skomielnej Czarnej
Jedną z drużyn, która aby dotrzeć do Zawoi musiała pokonać kilkadziesiąt kilometrów w trudnych zimowych warunkach była ekipa Skomielnej Czarnej. Wyprawa zakończyła się dla niej fiaskiem i w podróż powrotną ruszyła na tarczy.
Zespół z powiatu myślenickiego napoczął Ksawery Fidelus, a kolejne ciosy zadawali Robert Sumera, dwukrotnie Patryk Matysek, Szymon Szwed, ponownie Robert Sumera, a na koniec ponownie Patryk Matysek, który tym samym w sobotnie popołudnie popisał się hat-trickiem. Honor Skomielnej Czarnej uratował Marcin Kopacz. - Wynik mówi sam za siebie. Mecz od początku pod naszą kontrolą. Kolejne spotkanie gdzie gramy bardzo mądrze i przede wszystkim piłką. Trzeba zbierać punkty na początku sezonu, bo patrząc na terminarz nie mamy łatwo jeżeli chodzi o rywali – komentuje efektowną wygraną Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.
Golden Street – Skomielna Czarna 7:1
Bramki: Matysek (3), Sumera (2), Fidelus, Szwed – Kopacz
* * * * *
Hit dla Wolnych Strzelców
W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu drugiej kolejki SLF Wolni Strzelcy starli się ze Zmarnowanymi Talentami. I hit tej serii gier nie zawiódł oczekiwań kibiców.
Pierwsi powody do radości mieli piłkarze Wolnych Strzelców, a dał jej im Kuba Saleh. Potem jednak to Dawid Siega dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i szala wygranej przechyliła się na stronę Zmarnowanych Talentów.
Odwrócenie się losów meczu poddenerwowało, ale i jeszcze bardziej zmotywowało Wolnych Strzelców. Przemysław Bielarczyk, podobnie jak Dawid Siega, zaliczył dublet i szala znowu zmieniła kierunek. Tyle, że Wolni Strzelcy tym razem się nie zatrzymali. Kamil Wójciak i Bartłomiej Jasiurka sprawili, że Zmarnowane talenty znalazły się już w bardzo złej sytuacji i jeden gol autorstwa Sebastiana Kuszyka niczego już nie zmienił.
- Do meczu z bardzo dobrą ekipą przystąpiliśmy w okrojonym składzie, ale zaczęliśmy z szybką strzeloną bramką. Jednak niestety po pierwszej połowie przegrywaliśmy 1:2 z zespołem, który lepiej wszedł w spotkanie. Druga połowa już była pod nasze dyktando. Kilka ładnych składnych akcji, które nam przyniosły zamierzony efekt w postaci bramek. Życzymy przeciwnikom powodzenia w dalszym sezonie, a my skupiamy się na najbliższym meczu z Bystrzanką, w którym nie zabraknie emocji .Dzisiejsze zwycięstwo chcielibyśmy zadedykować naszemu zawodnikowi Patrykowi Borzęckiemu, który walczy z ciężką kontuzją. Wracaj jak najszybciej do zdrowia byku! – komentuje strzelec pierwszej bramki dla Wolnych Strzelców Kuba Saleh.
- Wyszliśmy jako zdecydowany underdog. Początek meczu nie należał do nas. Indywidualne błędy sprawiły, że tracimy bramkę w 40 sekundzie, lecz podnieśliśmy się i do przerwy prowadziliśmy 2:1. Po przerwie nasza drużyna sprokurowała mnóstwo przewinień, po których przeciwnicy mają trzy przedłużone karne i niestety ulegliśmy 3:5, ale jednak graliśmy z drużyną która jest bardzo zgrana i myślę, że na tle takiego przeciwnika pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony. Jestem dumny z drużyny i jestem pewny, że z meczu na mecz pokażemy potencjał naszej drużyny i zajmiemy wysokie miejsce w tabeli – dzieli się pomeczowymi przemyśleniami Igor Kwaśniewski, kapitan Zmarnowanych Talentów.
Wolni Strzelcy – Zmarnowane Talenty 5:3
Bramki: Bielarczyk (2), Jasiurka, Saleh, Wójciak – Sieg (2), Kuszyk
* * * * *
Lider nie bierze jeńców
Drugi mecz, druga wygrana i zasłużony fotel lidera. Mowa rzecz jasna o Bystrzance, która w sobotę wzięła na tapetę zespół Hutata Team.
Można powiedzieć, że spotkanie miało bardzo jednostajny przebieg. Na dwie bramki zdobyte przez Bystrzankę zespół Hutaty odpowiadał jedną. A przynajmniej początkowo tak było, bo na dwie ostatnie rywale lidera już nie odpowiedzieli nawet raz. W zwycięskiej ekipie szczególnie aktywny i skuteczny był Szymon Sroka, popisując się czterema bramkami. - Druga kolejka i niestety popełniamy podobne błędy, co tydzień wcześniej. Bystrzanka pokazała nam jak wykorzystać błędy w obronie i skutecznie przeprowadzać kontrataki. Z naszej strony mogę pochwalić po raz kolejny Konrada Bogdanika. Wyciągnął mnóstwo sytuacji, które powinny zakończyć się golem. Skład nasz delikatnie okrojony, ale patrzymy pozytywnie na następne mecze, bo z przodu to wygląda coraz lepiej. Gole dla nas strzelał dwukrotnie Kamil Ponikwia, który potrafi się odnaleźć pod bramką jak rasowy snajper i Kuba Śpiewla chłopak z juniorów, który potrafi swoją szybkością zaskoczyć każdą drużynę. Mam nadzieję, że pierwsze punkty przyjdą już w następny weekend – analizuje spotkania Dominik Kachel, kapital Hutata Team.
Bystrzanka – Hutata Team 8:3
Bramki: Sroka (4), Bisaga, Kaczmarczyk, Suwaj – Ponikwia (2), Śpiewla
* * * * *
Niezgrani, ale wygrani
8:3 wygrała Bystrzanka z Hutatą Team, 8:3 triumfował także Luksus Team z Thunder Team.
- Brakuje trochę zgrania, bo to nasze drugie granie na hali w tym roku, ale po strzelonej szybko bramce kontrolowaliśmy to co się dzieje na boisku i udało się osiągnąć dobry wynik. Mamy nadzieję, że w kolejnym meczu nabierzemy pewność siebie i mecz potoczy się od pierwszej minuty po naszej myśli – komentuje wygraną Dominik Blańda z Luksus Team. A katem zawojan okazał się Damian Kusper, którego imię i nazwisko w pomeczowym protokole znalazło się aż pięć razy i to zawsze w rubryce strzelec bramki!
Luksus Team – Thunder Team 8:3
Bramki. Kusper (5), Szczerba (2), Lubiński – D. Smyrak (2), Żywczak
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Wolni Strzelcy | 11 | 30 | 59 | 31 |
| 2 | Bystrzanka | 11 | 27 | 102 | 38 |
| 3 | Luksus Team | 11 | 25 | 54 | 31 |
| 4 | Peaky Blinders | 11 | 21 | 78 | 47 |
| 5 | FC MTS | 11 | 20 | 61 | 49 |
| 6 | Golden Street | 11 | 19 | 51 | 54 |
| 7 | Zmarnowane Talenty | 11 | 18 | 54 | 42 |
| 8 | Woodica | 11 | 10 | 56 | 61 |
| 9 | HUTATA Team | 11 | 9 | 40 | 75 |
| 10 | A.K.P RELAX | 11 | 8 | 40 | 62 |
| 11 | Skomielna Czarna | 11 | 4 | 50 | 82 |
| 12 | Thunder Team | 11 | 1 | 35 | 108 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze