Choć ta historia wydarzyła się nie w powiecie suskim, lecz w Poroninie, to jednak wzrusza i pokazuje na jakie poświęcenie gotowi są rodzice. W tym przypadku skrzydlaci.
Wczoraj (18 maja) na ul. Piłsudskiego doszło prawdopodobnie do zapalenia się sadzy w kominie. Zdarzenie jakich strażacy notują wiele. Tym razem jednak sygnał napłynął szybko, gdyż ogniem zajęło się… bocianie gniazdo znajdujące się właśnie na tym kominie. - Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz ugaszeniu palącego się gniazda przy użyciu gaśnicy proszkowej – relacjonują strażacy z OSP w Poroninie.
Zanim jednak druhowie dotarli na miejsce zdarzenia, płomienie zdążyły doszczętnie strawić gniazdo, a wraz z nim złożone jaja. Czuwający przy nich rodzice pociech do końca nie chcieli opuścić gniazda. Trwały do końca przy swoich nienarodzonych „dzieciach”, nie bacząc na grożące im niebezpieczeństwo. Na śladach osobnika, który po dramacie jakiego doświadczył wrócił na komin widać wyraźne ślady zadymienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze