Po dwóch rundach, które odbyły się w Rosji oraz w Dubaju, na czele klasyfikacji generalnej Pucharu Świata FIA w rajdach cross-country znajduje się duet Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk. Dla Domżały oraz pochodzącego z Jordanowa Gospodarczyka, który w tym teamie pełni funkcję pilota, to debiut w kategorii T1.
Wygrana w Baja Russia Northern Forest oraz szóste miejsce w Dubai International Baja zaprowadziła Arona Domżałę i Szymona Gospodarczyka na szczyt klasyfikacji Pucharu Świata FIA. Przed nimi jeszcze minimum dwa starty - na początku kwietnia (1-7.04.2017) w Abu Dhabi Desert Challenge w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz w Sealine Cross Country Rally (16-21.04.2017) w Katarze. Cały cykl liczy 11 rajdów w tym rundę w Polsce (31.08-3.09 Baja Poland). - Przed sezonem zaplanowaliśmy cztery starty w Pucharze Świata i w zależności od punktacji mieliśmy podjąć decyzję, co dalej. Nie zakładaliśmy jednak, że po dwóch eliminacjach będziemy liderami w klasie T1, więc myślę, że niedługo potwierdzimy kolejne starty. Ten sezon chcemy potraktować trochę treningowo, żeby dobrze poczuć ten wspaniały samochód - mówi specjalnie dla Sucha24.pl Gospodarczyk.
Właśnie samochód. Polacy jadą w samochodzie Toyota Hilux T1 z zespołu Overdrive. Rok temu startowali w klasie T3. - Klasa T1 i T3 to dwa różne światy. T3 czyli Polaris to najlepszy sposób na początek przygody z cross country. Dzięki niemu można poznać charakterystykę rajdów, zrozumieć wszystko od podstaw i zdobyć cenne doświadczenie. Maksymalna prędkość to 125km/h. T3 wybacza wiele błędów natomiast, T1 jest jak samochód WRC. Napędza się do 185km/h, wszystko dzieje się dużo szybciej i w razie błędu konsekwencje są poważne. T1 to najwyższa klasa w cross country ściga się tam wielu wspaniałych kierowców takich jak: Sebastien Loeb, Carlos Sainz, Nasser Al-Attiyah Mikko Hirvonen czy Nani Roma - wyjaśnia Gospodarczyk.
Za Polakmi starty w Rosji oraz w Katarze. W każdym z tych rajdów mieli tyle przygód, że mogliby napisać o nich książkę! W Rosji najpierw wygrali prolog, a następnego dnia... zamarzł im silnik przy temperaturze -16 stopni. Kiedy już ruszyli, w chmurze śnieżnego kurzu wpadli na wystający kamień, przebijając dwie opony. Wymiana kół kosztowała cenne minuty, jednak prowadzący w rywalizacji Wasiliew zaliczył dachowanie. Polska załoga próbowała pomóc i postawić jego auto na koła. Wcale jednak nie te wydarzenia były dla Gospodarczyka numer jeden z tamtego rajdu. - Nr 1 z Rosji to moment, kiedy, dogoniliśmy rywala, do którego musieliśmy odrobić 8 sekund, żeby wygrać rajd. Udało się nam to na ostatnim odcinku, a on przez 16 km zajeżdżał nam drogę i nie dawał się wyprzedzić - dodaje Gospodarczyk.
- Po wygranym rajdzie w Rosji, jako liderzy klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, pierwszy raz w życiu otwieraliśmy trasę na rajdzie Baja Dubaj. Rysowaliśmy ślad, po którym mieli jechać kolejni zawodnicy, to było bardzo emocjonujące i stresujące. Drugi moment do zapamiętania z tego rajdu to ten, gdy na dojazdówce na metę jechaliśmy z uszkodzonym prawym przednim kołem. Wahacz dosłownie się rozrywał i gdyby meta była 2 km dalej, na pewno byśmy jej nie osiągnęli - przyznaje.
Za tydzień polska załoga wystartuje w Abu Dhabi Desert Challenge nadal jako liderzy Pucharu Świata FIA. - Pod jego nazwą kryją się trzy rajdy maratonowe, stąd w drodze do nich bardziej skupiamy się na przygotowaniu fizycznym. Trenujemy indywidualnie. Jestem na 10 dniowym kolarskim zgrupowaniu w Hiszpanii, a Aron trenuje w Polsce. Baja Dubaj była dobrym testem przed wydmami. Kolejną sesję treningową będziemy mieli w Abu Dhabi, gdzie mamy zaplanowane 2 dni testów na wydmach - dodaje Szymon Gospodarczyk.
Klasyfikacja Pucharu Świata FIA - czołowa trójka:
1. Aron Domżała/Szymon Gospodarczyk (POL) - 38 pkt
2. Nasser al-Attiyah/Matthieu Baumel (QAT/FRA) - 30 pkt
3. Wiktor Choroszawcew/Anton Nikołajew (RUS) - 21 pkt
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze