Pierwsze moduły fotowoltaiczne były wykorzystywane już ponad 60 lat temu. Wówczas były nową, drogą i trudną w utrzymaniu technologią. Współcześnie obserwujemy dynamiczny rozwój systemów opartych na odnawialnych źródłach energii, zwłaszcza w dziedzinie przetwarzania promieniowania słonecznego.
Z drogiej i niedostępnej technologii, fotowoltaika zamieniła się w powszechnie używane narzędzie do wytwarzania przyjaznej środowisku oraz taniej elektryczności.
Sporo osób obawia się, że przeciętnej wielkości system paneli słonecznych jest zbyt drogi, aby opłacało się w niego inwestować. Tymczasem koszt modułów fotowoltaicznych spada z roku na rok. Od 2006 roku ich cena zmniejszyła się aż o 75% przy jednoczesnym wzroście wydajności. Trudno o lepszy dowód na to, jak opłacalne stają się odnawialne źródła energii.
Oczywiście należy przygotować się na pewien wydatek. Najwięcej pieniędzy pochłania moduł fotowoltaiczny wraz z osprzętem. To ok. 2/3 całego budżetu. W zależności od liczby paneli system może kosztować od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Do tego dochodzą jeszcze znacznie tańsze inwertery fotowoltaiczne oraz drobne akcesoria. Są one potrzebne do przetwarzania prądu stałego na przemienny.
Na szczęście można liczyć na dofinansowanie paneli słonecznych. Istnieje kilka programów, które zwracają część nakładów poniesionych na stworzenie własnej instalacji. W ten sposób można zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych.
Inwestycja niesie jednak za sobą wiele korzyści. Wśród nich znajduje się znaczne ograniczenie rachunków za energię elektryczną, a nawet otrzymywanie całkowicie darmowego prądu. To możliwe, jeśli zaprojektuje się wystarczająco dużą instalację. Poza tym nadwyżki wyprodukowanej elektryczności chętnie skupują lokalni dostawcy energii. Na własnej fotowoltaice można więc nawet zacząć zarabiać.
Niektórzy mają wątpliwości dotyczące tego, czy w Polsce takie rozwiązanie ma w ogóle sens. W końcu mamy dość długi okres zimowy oraz sporo pochmurnych dni w roku. Warto więc wiedzieć, że wysokiej jakości ogniwa działają nawet przy rozproszonym świetle. Ich wydajność spada o około procent, gdy słońce przesłaniają chmury.
Na dodatek zima wcale nie oznacza drastycznego ograniczenia efektywności elektrowni. Oczywiście krótszy okres nasłonecznienia przekłada się na zmniejszenie produkcji prądu. Wystarczy jednak spojrzeć na naszych sąsiadów zza zachodniej granicy. Niemcy są liderami w wykorzystywaniu energii słonecznej do zaspokajania potrzeb energetycznych, a przecież ich klimat nie różni się znacznie od naszego. Korzystają z paneli przez cały rok.
Obliczenia w tym celu można wykonać z pomocą dostępnych w sieci kalkulatorów zwrotu z fotowoltaiki. Przyjmuje się, że najszybszy możliwy czas to około 5 lat. Małe i średnio wydajne systemy potrzebują zaś maksymalnie 10 lat, aby można było mówić o darmowej energii. Typowa domowa instalacja powinna zwrócić się w ciągu 7-8 lat.
Warto spojrzeć na inwestycję w odnawialne źródła energii również ze względu na ekologię. Moduły oraz inwerter fotowoltaiczny zapewniają dostęp do taniej – wręcz darmowej – elektryczności, która nie zanieczyszcza powietrza. Można więc powiedzieć, że to inwestycja w zdrową przyszłość.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze