Po wyjątkowo trudnym sezonie 2025 pszczelarze z powiatu suskiego powoli wychodzą na prostą. W pasiekach trwa intensywna odbudowa rodzin pszczelich, które w wielu przypadkach zostały poważnie osłabione przez niekorzystne warunki pogodowe, niedobory pożytków oraz konieczność długotrwałego dokarmiania. Z pomocą finansową wychodzi naprzeciw problemom pszczelarzy Gmina Zembrzyce.
Jak podkreśla prezes Koła Pszczelarzy Powiatu Suskiego "Mioduszka" Jan Gąska, miniony rok był dla środowiska wyjątkowo wymagający.
– Zeszły rok był bardzo ciężki. Wszystko zostało jakby zatrzymane w rozwoju. W tej chwili kupujemy węzę pszczelą i przeznaczamy ją na odbudowę gniazd, żeby uniknąć chorób i warrozy. To w praktyce jak remont mieszkania – odbudowa całych rodzin pszczelich – mówi pszczelarz.
Z relacji wynika, że największym problemem nie były wyłącznie choroby, ale przede wszystkim brak pożytków i niekorzystna pogoda. Długie okresy przymrozków oraz niedobory naturalnego pokarmu sprawiły, że pszczelarze zmuszeni byli do ciągłego dokarmiania pszczół.
– Trzeba było cały czas karmić pszczoły inwertem albo cukrem, żeby nie padły z głodu. To był rok ciągłej walki o ich przetrwanie – dodaje prezes Koła.
Mimo trudnego startu, obecny sezon zapowiada się lepiej. Pszczelarze mówią o widocznym rozwoju rodzin i poprawie kondycji pasiek, choć podkreślają, że sytuacja nadal jest bardzo zależna od warunków atmosferycznych.
– Początek roku jest korzystny. Przymrozki nie spowodowały dużych strat, pszczoły się intensywnie odbudowują. Jeżeli nie wystąpią anomalie, susze czy kolejne spadki temperatur, powinien to być normalny sezon – ocenia Gąska.
Jak zaznaczają pszczelarze, kluczowe znaczenie ma obecnie dostęp do pożytków, które decydują zarówno o produkcji miodu, jak i o sile rodzin pszczelich.
Ważnym elementem wsparcia dla lokalnych pszczelarzy jest także pomoc samorządowa. W Gminie Zembrzyce przyznano dotację w wysokości 1 500 zł na realizację zadania publicznego z zakresu ekologii i ochrony zwierząt oraz dziedzictwa przyrodniczego.
Środki trafią do Wojewódzkiego Związku Pszczelarskiego w Krakowie – Koła Pszczelarzy Powiatu Suskiego „Mioduszyna”. Pieniądze zostaną przeznaczone na poprawę pogłowia pszczoły miodnej oraz zapobieganie chorobom poprzez odnowę gniazd pszczelich.
Samorząd podkreśla, że działania te mają znaczenie nie tylko dla pszczelarzy, ale i dla całego ekosystemu, ponieważ kondycja pszczół bezpośrednio wpływa na rolnictwo i środowisko naturalne. Za finanse z kolei serdecznie dziękują Ci, którzy na co dzień zajmują się pracą z pszczołami.
Pszczelarze podkreślają, że obecny sezon nie jest jeszcze czasem na odbudowę strat finansowych, lecz przede wszystkim biologicznych.
– To nie jest rok zysków, tylko rok odbudowy. Najpierw musimy wzmocnić rodziny pszczele, dopiero potem myśleć o miodzie – słyszymy w środowisku pszczelarskim.
Choć nastroje są ostrożnie optymistyczne, wszystko wskazuje na to, że kluczowe dla przyszłości pasiek będą kolejne miesiące – i pogoda, która jak co roku pozostaje największym sprzymierzeńcem lub przeciwnikiem pszczelarzy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze