Poza dwoma drużynami, stawka drużyn w ALPS trzyma się jeszcze ciasno, choć z wolna zaczyna się już rozciągać. Po czwartej serii gier najprawdopodobniej różnice punktowe zrobią się już większe. Choć trzeba pamiętać, że w tej lidze niczego nie można być pewnym.
Po każdej z trzech pierwszych kolejek spotkań kapitanowie drużyn, jak jeden mąż, powtarzali, że w lidze nie ma słabych drużyn i każdy może wygrać z każdym. Patrząc na tabelę wydaje się jednak, że nie do końca jest to prawda, a wypowiedzi jednym były kurtuazją, a innych… zaklinaniem rzeczywistości. Bo i rzeczywiście liga jeszcze nie podzieliła się na faworytów i maruderów, ale wydaje się, że sporo w tym przypadku wynikającego z takiego, a nie innego terminarza. Wyraźnie bowiem widać, że w lidze doszło do pewnej zmiany sił. Wyraźnie z tonu spuściły Gamba Furiosa, Relax, a przede wszystkim Mucharz Team. Za to na wyższy poziom weszły Zawojski.pl i Woodica. Zarówno suszanie, jak i juszczynienie będą mieli w niedzielę okazję udowodnić, że znakomity początek sezonu w ich wykonaniu nie był wystrzałem formy, lecz stałą. Zawojski.pl zagra z kurowskim Monterem, który ostatnią porażkę między wierszami tłumaczył brakami kadrowymi i niepodyktowanym rzutem karnym. Zatem w starciu z suszanami będzie mógł udowodnić, że w optymalnym składzie jest drużyną, która potrafi tak jak na inaugurację wygrywać 6:0. Juszczynienie z pozoru mają łatwiejsze zadanie, ale pozoru lubią mylić. Relax Białka może się przebudzić i wtedy zapewne będziemy mówić o niespodziance, a z drugiej stron w niedzielę czekają nas derby. W takie potyczki przynoszą dodatkowe emocje i nieprzewidywalne wyniki.
Wiele wskazuje na to, że w niedzielę po komplet punktów nie tylko mogą, ale i powinny sięgnąć wszystkie suskie ekipy. W poprzednich meczach z dobrej strony pokazał się Beton2. Jeśli zagra równie odpowiedzialnie jak przed kilkoma dniami, to wydaje się być obecnie w lepszej dyspozycji niż Gamba Furiosa. Zwycięsko z placu boju winni także schodzić zawodnicy Los Asfaltos. Wprawdzie przyjdzie im zagrać bez kapitana Krystiana Krzeszowiaka, który na treningu nabawił się kontuzji, ale nawet jego absencja nie wydaje się problem w kontekście konfrontacji z Grandą Kojszówka. No chyba, że obrońcy tytułu będą mieli trudności ze zmontowaniem składu, którego kapitan był zawsze żelaznym punktem.
Ciekawie zapowiada się rywalizacja Black Shadows z Golden Street. Suszanie po szalonym meczu pokonali w niedzielę „Szalone Krewetki”. Udowodnili tym samym, że nie brakuje im pewności siebie i charakteru. Te same cechy charakteryzują Black Shadows, które wydaje się dysponować większym potencjałem. Boisko zweryfikuje, czy zawojanie utrzymają się w czubie.
O pierwsze punkty powalczy Mucharz Team. I w meczu z RKS Huwdu nie będzie bez szans. Niemniej jeśli drużyna znad jeziora chce myśleć o powodzeniu to musi poprawić skuteczność, gdyż w defensywie tak ona, jak i bieńkowianie spisują się na razie… mizernie.
Terminarz:
8:00 Gamba Furiosa Zembrzyce - Beton2 Sucha Beskidzka
09:00 Mucharz Team - RKS Huwdu Bieńkówka
10:00 Zawojski.pl Sucha Beskidzka – Monter Kurów
11:00 Granda Kojszówka - Los Asfaltos Sucha Beskidzka
12:00 Black Shadows Zawoja - Golden Street Sucha Beskidzka
13:00 Relax Białka – Woodica Juszczyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze